
Kenneth Branagh jako dowódca Boltona Dunkierka .Dzięki uprzejmości Warner Bros. Pictures
W ciągu ostatnich kilku lat zmarnowałem mnóstwo czasu, próbując zrozumieć zawiłe lagniappe, które Christopher Nolan nazywa tworzeniem filmów. Ponieważ nienawidzę wszystkiego, co zrobił do tej pory, począwszy od pretensjonalności Początek do głupich, niedorzecznych Mroczny Rycerz trylogii, z którą wiązałem duże nadzieje Dunkierka. Choć w żaden sposób nie zasługuje na śliniące się przyklęknięcie, z jakim powitało go wielu recenzentów, zgadzam się, że jest to najlepsze i najbardziej przystępne dzieło reżysera w dotychczasowej historii.
Zawiera nawet składniki wywołujące podziw i wpływ. Nie wystarczy, z przykrością dodam, aby oprzeć się stereotypom filmów wojennych, zakwalifikować się do wielkości lub przewyższenia Ratując szeregowca Ryana. Ale jeśli potrafisz znieść rozdzierającą uszy muzykę, która sprawia, że 90 procent mocno akcentowanych dialogów jest niezrozumiałych, lub podążasz za zawiłą fabułą – lub jeśli ogólnie jesteś fanem wojny i rzezi – nie będziesz znudzony.
W swoim pierwszym eposie historycznym opartym na faktach Nolan niejasno koncentruje się na epickiej sytuacji 400 000 francuskich i brytyjskich sojuszników, którzy zostali uwięzieni podczas ewakuacji Dunkierki podczas II wojny światowej i zostali wypędzeni na plaże po drugiej stronie kanału La Manche, gdzie byli bezlitośnie przetrzymywani. zbombardowany przez Niemców w oczekiwaniu na ratunek przez Churchilla. Film opowiada o ich odwadze, stracie, rozpaczy, dumie i nadziei. Cele Nolana – po raz kolejny udowodnić, że wojna to piekło i zademonstrować determinację Brytyjczyków w ochronie wolności swojego kraju poprzez heroiczne poświęcenie i nieugaszony patriotyzm – spotykają się ze szlachetnym i niezachwianym kunsztem. Ogromna obsada, składająca się głównie z nieznanych osób i uzupełniona przez kilku weteranów, takich jak Kenneth Branagh, Mark Rylance i Tom Hardy w małych, nieistotnych występach, ciężko pracuje, aby ożywić okropności wojny. Faktem pozostaje jednak, że Dunkierka była rozdziałem w walce o zwycięstwo, która skupiała się na łodziach podwodnych, niszczycielach min, bombowcach nurkujących i odważnych cywilach na łodziach rybackich. Nolan oddaje panikę, wywołuje udrękę i desperację, ale większość akcji ogranicza się do tonących ocalałych, więc nigdy nie masz takiego samego poczucia wrzucenia w środek koszmaru, jakie osiągnął Steven Spielberg w Ratując szeregowca Ryana.
Mimo to jest to wciągający dodatek do kanonu wojny filmowej, który zdecydowanie zasługuje na uwagę, a niektóre ujęcia są elektryzujące. Nieprędko zapomnę zaskakujące ujęcie mężczyzn ustawionych w kolejce na plaży, brodzących po pas w wodzie przez zwłoki, aby dotrzeć do dymiących statków, podczas gdy wrogie bomby rozpraszają umierających towarzyszy. Widzisz zapadające w pamięć sceny choreograficzne przedstawiające chorych i rannych skaczących do morza ze zbombardowanego statku medycznego, niezapomnianą sekwencję z udziałem pilota uratowanego z zamarzniętej wody w takim stanie szoku, że nie może nawet wymówić własnego imienia, oszałamiające zdjęcia lotnicze który ukazuje wojnę z szeregu zawrotnych perspektyw, a szczególnie ponure poczucie chaosu i śmierci pojawia się, gdy statek ratunkowy wypełniony ocalałymi zostaje trafiony torpedą wroga. Choć jest to godne podziwu, widzowie, już zaznajomieni ze zamiłowaniem reżysera do przekrojowości i niespójności narracji, będą wiedzieć, że mogą spodziewać się dużo hałasu i bardzo małej ilości tekstu. Ruchliwe zdjęcia Hoyte van Hoytemy mogą być przejrzyste, ale to nie rozwiązuje zagadki niezdolności Nolana do spójnego opowiadania historii.
| DUNKIRK ★★ ★ (3/4 gwiazdki ) Reżyseria: Christophera Nolana Występujący w rolach głównych: Cillian Murphy, Mark Rylance, Kenneth Branagh, Harry Styles, Tom Hardy Czas trwania: 106 minut znak zodiaku na 25 kwietnia |
Aby opowiedzieć tę historię, potroił sagę o Dunkierce w trzech opowieściach – jedna z nich, zatytułowana Kret, opowiada o próbach wdarcia się na pokład żołnierzy na statkach wypływających z wraków doków wodowania. Część druga, zatytułowana Morze, skupia się na całodniowych wysiłkach łodzi rybackich i jachtów marynarskich dowodzonych przez ochotników, którzy chcą przetransportować ocalałych do domu przez 40-kilometrowy odcinek kanału La Manche. Część trzecia opowiada o dwóch pilotach, którzy zapewniają osłonę przed atakującymi samolotami Luftwaffe. Krytycy zachwycają się sposobem, w jaki Nolan przerzuca kawałki tryptyku niczym składniki gulaszu. Moja reakcja była nieco inna. Szarpanie się i przeskakiwanie z jednego ustawienia na drugie niczym żaba skacząca, dało mi jedynie kinowy odpowiednik gigantycznej choroby lokomocyjnej.
Największy problem z Dunkierka polega na tym, że nie da się rozszyfrować prawie wszystkiego, co ktoś mówi. Na szczególną uwagę zasługuje kakofoniczna muzyka Hansa Zimmera, która jest tak ogłuszająca, że zagłusza nawet ryk bomb i artylerii. Wyszedłem, potrzebując zarówno zatyczek do uszu, jak i Dramamine. Film wyświetlany jest w kilku niepotrzebnych formatach, m.in. 70 mm, 35 mm i IMAX. Radzę unikać upiornej wersji IMAX, która zaciera ścieżkę dźwiękową, stwarza niebezpieczne zagrożenie dla błon bębenkowych i sprawia, że dialogi stają się nieczytelne. Na szczęście nie jest to film o dialogu – ale mimo że jest on rzadki, czy musi być też nieświadomy? Dunkierka to zdecydowanie film, któremu przydałyby się napisy.