
Kuratorki Whitney Biennale, Meg Onli i Chrissie Iles.Zdjęcie: Bryana Derballi
19 listopada znak słońca
Tegoroczne Whitney Biennial budzi kontrowersje, ale szczerze mówiąc, mam już dość wpisywania tych słów co dwa lata. The Biennale Whitney 2024, Jeszcze lepsze niż prawdziwe, oferuje wiele gorących ujęć i równie wiele fajnej estetyki, a także film, w którym Danny Huston gra Alberta C. Barnesa. Zatem na co dokładnie ludzie narzekają?
Kuratorami Biennale, które potrwa do 11 sierpnia, są Chrissie Iles i Meg Onli, a portal Startracker niedawno spotkał się z Onli, aby zadać kilka pytań na temat tego, jak to wszystko się połączyło.
Czym, Twoim zdaniem, Twoje Biennale w Whitney różni się od innych i, dla najłatwiejszego porównania, od ostatniego w 2022 roku?
Uważam, że każde Biennale w Whitney jest kształtowane przez krajobraz kulturowy i polityczny w momencie organizacji wystawy. To raczej małe okno, trwające około jedenastu miesięcy, podczas którego odbywa się wystawa, a Biennale jest zorganizowane w sposób odmienny od wielu wystaw. Dla łatwego i szybkiego porównania widzę rok 2022 Quiet as It's Kept jest kształtowany przez nieprzewidziane wystąpienie pandemii COVID-19, a jednocześnie zabiera głos w dyskusjach w sztuce współczesnej na temat abstrakcji.
Nas bardzo interesowało to, co nastąpi po wystąpieniu czegoś w rodzaju pandemii, i zwróciliśmy się do artystów, którzy wielokrotnie wyrażali swoje zainteresowanie powrotem do idei prekarności w środowisku zabudowanym i naturalnym, a także zainteresowanie ciałem. Z formalnego miejsca Biennale w Whitney 2022 poprzez swoją instalację naprawdę wprowadziło poczucie abstrakcji. Chcieliśmy stworzyć wystawę z dużymi salami, w których można byłoby umieścić instalacje, jednocześnie umożliwiając artystom bezpośredni dialog między sobą.
Proszę, opowiedz mi, w jaki sposób wybierałeś artystów. Ile wizyt w studiu odbyłeś? Jaka jest najdalsza podróż? Czy było fajnie?
Zaczęliśmy pracę nad Biennale, kiedy Chrissie spotkała się ze mną w Los Angeles. Był wrzesień i w Los Angeles panowała fala upałów. Około połowa artystów musiała przełożyć wizyty ze względu na upał. Na wzgórzach La Tuna Canyon Road, niedaleko kilku studiów, do których jechaliśmy, wybuchł pożar krzaków. Było to dość dramatyczne tło, które nadawało ton serialowi, ale myślę też, że będąc w Los Angeles, wcześnie rozmawialiśmy z niektórymi artystami, którzy pomogli nam ukształtować niektóre pomysły na serial, szczególnie idee materialnej agencji, ponowne zainteresowanie psychoanalizą i niestabilnością świata.
Skończyło się na tym, że większość tej wycieczki spędziliśmy w pomieszczeniach zamkniętych i po prostu zastanawialiśmy się nad obszerną listą artystów, z którymi chcieliśmy się spotkać. Ta lista będzie prowadzić nas przez wiele naszych pierwszych wizyt. Ostatecznie odbyliśmy około 200 wizyt w studiu i dotarliśmy aż do Wenecji, aby wziąć udział w Loophole of Retreat. Najważniejsze było dla nas spędzenie czasu z artystami. Każda wizyta w studiu trwała średnio około 3 godzin, a niektóre z naszych najdłuższych wizyt trwały dwanaście godzin. Zarówno Chrissie, jak i ja lubimy rozmawiać z artystami, co doprowadziło nas do wielu naszych początkowych przemyśleń na temat serialu.
W komunikacie prasowym napisano, że wystawa reprezentuje ewoluujące koncepcje sztuki amerykańskiej. Jak zdefiniowałeś zaangażowanie Amerykanów w ten proces?
To pytanie, z którym Whitney nieustannie się zmaga. W muzeum często omawiamy pracę wynikającą z czasu spędzonego w stanach, na przykład mieszkania w USA lub uczęszczania do szkoły tutaj jako zaledwie dwie osoby. Myślę, że często stawiamy sobie wyzwanie, kwestionując koncepcje granic, granic i terytoriów. Wpływ na to miały rozmowy z rodzimymi kuratorami, artystami i naukowcami. W programie filmowym mamy także artystów, którzy nie tylko zmagają się z tymi ideami, ale także myślą o samej Ameryce jako o przedmiocie i wpływie wykraczającym poza jej położenie geograficzne.
Widok instalacji „Even Better than the Real Thing” w Whitney Museum of American Art; Charisse Pearlina Weston, „un- (przednia elipsa jako zniekształcony pojemnik; lub gdzie krawędzie stykają się, aby zaklinować się i {nie}cumować)”, 2024.Zdjęcie: Nora Gomez-Strauss
W tym roku bierze udział zaledwie czterdziestu czterech artystów i kolektywów, co stanowi stosunkowo mniejsze Biennale Whitney. Dlaczego zdecydowałeś się na ograniczenie tego?
W całej wystawie bierze udział siedemdziesięciu jeden artystów i kolektywów, co odzwierciedla bogaty program filmowy i performansowy opracowany we współpracy z kuratorami zewnętrznymi. Jednak same galerie mają czterdziestu czterech artystów.
Na początku pracy nad Biennale rozmawialiśmy o zapewnieniu artystom większej przestrzeni w galeriach. Interesowało nas prezentowanie dużych instalacji i chcieliśmy, aby każdy artysta miał dużą przestrzeń, która umożliwiłaby mu dialog z artystami zainstalowanymi wokół niego, tworząc jednocześnie wciągające środowiska. Podczas naszych wizyt w studiu zauważyliśmy, że wielu artystów, z którymi się spotykaliśmy, tworzyło także prace na dużą skalę. Na przykład podczas pierwszego spotkania z Mary Kelly wspomniała, że jej praca będzie miała prawie trzydzieści stóp długości.
Mniejsza liczba artystów zapewniła każdemu artyście więcej zasobów. Po raz pierwszy artyści otrzymali honorarium w wysokości 2000 dolarów. Mogliśmy wesprzeć więcej nowych prac stworzonych na potrzeby wystawy, a mniejsza liczba prac w galeriach zapewniła nam więcej czasu, który mogliśmy spędzić z każdym artystą.
Znak zodiaku 16 października
Tekst na ścianie przy wpisie głosi, że Twój tytuł Nawet lepszy niż prawdziwy odnosi się częściowo do rozwoju sztucznej inteligencji. Mówiąc szerzej, jaką rolę odgrywa technologia w życiu zawodowym wybranych przez Ciebie artystów?
W ramach tego Biennale interesowaliśmy się kwestiami rzeczywistości w powiązaniu z trzema głównymi zmianami, które miały miejsce w zeszłym roku: rozprzestrzenianiem się sztucznej inteligencji, która zmieniła to, co rozumiemy jako prawdę i historię; oraz historyczne zmiany w autonomii naszego ciała, widoczne po obaleniu sprawy Roe przeciwko Wade i transfobicznym ustawodawstwie, które ogranicza opiekę afirmującą płeć. Biorąc pod uwagę artystów biorących udział w tym programie, większość z nich nie zostałaby uznana za prawdziwą, a raczej za podludzi w historii Ameryki. Pogląd ten przetrwał do dziś.
ZOBACZ TAKŻE: Miriam Simun O technologii w sztuce i nauce jako medium
Jeśli chodzi o technologię, w serialu znajdują się prace, które bezpośrednio nawiązują do sztucznej inteligencji, takie jak Holly Herndon i Mat Dryhurst xharymutantx , który wykorzystuje sztuczną inteligencję obrazy, aby zmienić wizerunek Herndon i sposób, w jaki jest ona przedstawiana w Internecie. Inni artyści eksplorują technologię poprzez proces, materiał, metaforę lub w bardziej subtelny sposób, na przykład technologie wspomagane sztuczną inteligencją, które można znaleźć w pracach Nikity Gale, Jes Fan, Clarissy Tossen, Kite, Chanel Tyson i Ho Tzu Nyen.
W 2017 roku świat sztuki otrzymał ogromny zastrzyk polityki. Jakie są Twoje przemyślenia na temat ich ciągłej obecności w sztuce i jaki był Twój stosunek do polityki podczas kuratorowania tego programu?
Świat sztuki zawsze był przesiąknięty polityką. Myślę, że słowo „polityka” często może sygnalizować pojęcie polityki postępowej, podczas gdy w rzeczywistości świat sztuki składa się z konkurujących ze sobą polityk. Postrzegam rok 2017 i lato 2020 jako część kontinuum. Artyści i pracownicy artystyczni od dawna opowiadali się za tym, aby muzea i galerie odzwierciedlały zróżnicowany świat, w którym żyjemy. Wspaniała książka Susan E. Cahan pt. Narastająca frustracja: Muzeum Sztuki w dobie czarnej mocy , przygląda się zmianom, jakie zaszły w muzeach w latach 60. i 70. XX wieku.
Naszym kuratorstwem kierowała myśl o tym, czego oczekuje się od artystów o marginalizowanych tożsamościach. Zauważyliśmy, że wielu artystów zmaga się ze złożonością tożsamości i jest naprawdę zainteresowanych kwestionowaniem tego, co to znaczy być postrzeganym i interpretowanym przez osoby spoza własnej społeczności. Na wystawie znajdują się prace poruszające wiele złożonych zagadnień, w tym ludobójstwo, katastrofę klimatyczną, prawa własności, kradzież ziemi i dostęp do aborcji, żeby wymienić tylko kilka. Wielu artystów radzi sobie z nimi w sposób bardziej abstrakcyjny, formalny niż bombastyczny lub reprezentatywny.
Czego oczekujesz od gości programu?
Mam nadzieję, że widzowie wyjdą z programu z ponownym zainteresowaniem przyglądaniem się z bliska. Ta wystawa mówi o złożoności siebie i otaczającego nas świata. Nie jest to wystawa, którą czyta się szybko. Wielu artystów ma formalne podejście, które może komplikować ideę ciała i przemawiać do wielowymiarowego i zmieniającego się „ja”. Chciałbym, żeby widzowie odeszli, myśląc o tym, jak skomplikowana może być tożsamość.