Recenzja „The Creator”: rzadki oryginał w kształcie hitu science-fiction

Johna Davida Washingtona w Stwórca. Dzięki uprzejmości 20th Century Studios

Dziwnie się to kadruje Stwórca jako słabszy. Film wojenny science fiction w reżyserii Garetha Edwardsa ( Łotr Jeden , 2014 Godzilla ), Stwórca ma wszystkie cechy kinowego hitu: gwiazdę namiotową, spektakularne efekty wizualne, kategorię wiekową PG-13 i mnóstwo zabawkowych robotów. A jednak w krajobrazie zdominowanym przez rozpoznawalne marki korporacyjne, Stwórca to rzadki oryginał, nieznana ilość w świecie gatunku, otwierający się w ten weekend przeciwko dziesiątej części Piła koncesja. Film nie jest oparty na komiksie, grze wideo, powieści czy linii zabawek i ma istniejącą bazę fanów, którzy mogliby go promować w mediach społecznościowych w przypadku braku uderzającej obsady, co kontrastuje z nadchodzącym oryginalnym kosmicznym epopeją Zacka Snydera dla serwisu Netflix. Księżyc Rebeliantów , Stwórca nie jest pozycjonowany jako punkt startowy dla trwającego wszechświata multimedialnego. To tylko film, co stawia go w niekorzystnej sytuacji marketingowej we współczesnym biznesie filmowym. I chociaż dystrybucją zajmuje się należące do Disneya 20th Century Studios, w rzeczywistości jest to koprodukcja znacznie mniejszych studiów Regency i eOne.


STWÓRCA ★★★ (3/4 gwiazdki )
Reżyseria: Garetha Edwardsa
Napisane przez: Garetha Edwardsa i Chrisa Weitza
Występujący w rolach głównych: John David Washington, Gemma Chan, Ken Watanabe, Sturgil Simpson, Allison Janney
Czas trwania: 133 minuty

znak zodiaku 5 lipca

Właśnie w tym kontekście chcę polecić obejrzenie Stwórca — solidny, inteligentny i świetnie wyglądający film science fiction — na dużym ekranie. To nie jest mesjasz kina gatunkowego; to bardzo dobry, a może i świetny, futurystyczny epos, po którym będziesz miał o czym opowiadać.

John David Washington wciela się w sierż. Joshua Taylor, amerykański żołnierz w roku 2070. Amerykańska machina wojenna wraz z tym, co w filmie zawsze nazywamy Zachodem, ciężko pracuje nad eksterminacją sztucznej inteligencji w odwecie za zniszczenie Los Angeles 15 lat wcześniej. Choć rozczarowany wojskiem i zraniony osobistą tragedią, Taylor zostaje wciągnięty z powrotem w wojnę z misją odnalezienia i zniszczenia superbroni opracowywanej w Nowej Azji, jedynym pozostałym kraju, w którym czujące maszyny mają zapewnioną bezpieczną przystań i takie same prawa jak obywatele-ludzi. Kiedy celem Taylora okazuje się robot o kształcie i osobowości ludzkiego dziecka, Taylor i maszyna, którą nazywa Alphie (w jej debiucie ekranowym Madeleine Yuna Voyles) uciekają, ścigani zarówno przez bezwzględne siły amerykańskie, jak i przez Odporność na sztuczną inteligencję. Dalszy pościg jest mieszanką pościgu Spielberga sztuczna inteligencja I Raport mniejszości , Coppoli Czas Apokalipsy i popularne cyberpunkowe anime z przełomu wieków, takie jak Akira I Duch w skorupie . Jednak ton, paleta kolorów, a nawet kilka ujętych kompozycji są od razu brane pod uwagę Łotr Jeden , co będzie dobrą wiadomością dla fanów kontrowersyjnego spin-offu Gwiezdnych Wojen.

Tak jak Łotr Jeden , Stwórca to film wojenny, w dodatku ponury i brutalny. Stwórca nie spędza czasu na zastanawianiu się i zastanawianiu się, czy jesteśmy złymi ludźmi, czy nie. Chociaż sztuczna inteligencja zastępuje wrogów Ameryki za granicą, nie ma fikcyjnego odpowiednika dla naszej własnej armii, którą przedstawia się wyraźnie jako agresorów, których polityka zagraniczna z nami lub przeciwko nam pozwala im usprawiedliwić jednostronną inwazję na suwerenne kraje i zniszczenie mianem terrorystów, nie zważając na szkody uboczne. Główny konflikt w filmie ma echa zarówno Wietnamu (szczególnie biorąc pod uwagę scenerię wschodnioazjatycką), jak i trwającą wojnę z terroryzmem, z potężną platformą broni podorbitalnej NOMAD złowieszczo wyłaniającą się nad nami, co jest przejawem ciągłego zagrożenia atakami dronów. Nie ma żadnych wysiłków, aby ubrać lub złagodzić bezsens i okrucieństwo wojny. Żołnierze i cywile, ludzie i maszyny błagają o życie i opłakują towarzyszy. Niefiltrowana nędza walki jest tak wszechobecna, że ​​sporadyczne odchylenia się filmu od tradycyjnej lekkości przygodowych gier akcji wydają się nie na miejscu. Niezależnie od tego, chociaż zabawa nie jest pierwszym słowem, którego użyłbym do opisania Stwórca momenty, w których nikczemne postacie otrzymały swoją nagrodę, wywołały wiwaty i śmiech na moim pokazie.

mężczyźni z Koziorożca

Jest jednak sporo ciepła, które można zrównoważyć Stwórca poczucie straty. Roboczy tytuł filmu brzmiał Prawdziwa miłość i dotyczy zarówno tęsknoty za połączeniem, jak i destrukcji. Rodzinna chemia między mądrym żołnierzem Waszyngtona a przedwcześnie rozwiniętym symulatorem Voylesa jest natychmiastowa i namacalna, nawet jeśli scenariusz nie uzasadnia tego tak skutecznie. Taylor jako postać opiera się głównie na charyzmie Waszyngtonu; przez większą część historii kieruje się wyłącznie własnym interesem, ale mimo to czyta się go jak bohatera dzięki wrodzonej sympatii swojego aktora. Voyles znakomicie debiutuje w roli, której słodycz z łatwością może wytrącić film z równowagi. A weteranka aktorki charakterystycznej Allison Janney, jak można było się spodziewać, jest doskonała w roli bezwzględnego pułkownika Howella. Współpracownicy Gemma Chan i Ken Watanabe nie mają zbyt wiele do powiedzenia, ale film jest tak wypełniony zapadającymi w pamięć fragmentami i pomniejszymi postaciami, że ich drobne role nie wydawałyby się zauważalne, gdyby nie obsadzili ich tak rozpoznawalni aktorzy. Mniej znani gracze drugoplanowi, tacy jak Amar Chadha-Patel, który gra przeważnie cichą, ale natychmiast uderzającą postać symulacyjną, pozostawiają wrażenie, które, gdyby stanowiło część większej serii, prawdopodobnie wywołałoby powiązany komiks lub przynajmniej potop twórczości fanów.

Madeline Voyles w Stwórca. Dzięki uprzejmości 20th Century Studios

To niezwykłe Stwórca faktycznie przewyższa standardy produkcyjne większości znanych marek, szczególnie biorąc pod uwagę, że ten pełen efektów film wojenny został wyprodukowany za stosunkowo skromne 80 milionów dolarów. To mniej niż połowa tego, co Łotr Jeden koszt, a akcja, otoczenie i postacie cyfrowe wyglądają równie dobrze. Reżyser Gareth Edwards, były artysta zajmujący się efektami wizualnymi, który zadebiutował w filmie pełnometrażowym Potwory za 500 tys. dolarów starał się zastosować zasady niskobudżetowego kina niezależnego w produkcji studyjnej, kręcąc zdjęcia w plenerze przy użyciu wysokiej klasy sprzętu konsumenckiego oraz ulepszając rzeczywiste otoczenie i aktorów za pomocą efektów wizualnych, zamiast budować od zera. Operator Greig Fraser, zdobywca Oscara za film Wydma , pozwala osiągnąć podobnie przeżytą przyszłość tutaj, ponownie za połowę kosztów. Edwards powiedział Variety że ma taką nadzieję Stwórca inspiruje kolejne studia i niezależnych twórców filmowych do podejmowania ambitnych projektów gatunkowych, wiedząc, że nie muszą liczyć na miliard dolarów brutto, aby osiągnąć zysk.

Jeśli jest skarga, to tyle Stwórca Alegoria robota wydaje się nie pasować do obecnej dyskusji na temat sztucznej inteligencji. Chociaż sztuczna inteligencja od dawna służy jako narzędzie narracyjne, za pomocą którego można badać nadmierne wykorzystanie środków naukowych lub wyzysk narodów marginalizowanych, dziś jest to narzędzie wyzysku, dzięki któremu korporacje takie jak spółka matka 20th Century Studios mają nadzieję na cięcie kosztów i gromadzenie zysków. W chwili obecnej debaty na temat etyki tworzenia świadomej sztucznej inteligencji wydają się trywialne w porównaniu z pilną kwestią zastąpienia ludzi maszynami, które na razie nie potrafią samodzielnie myśleć. W kontekście filmu przekazanie przez człowieka swojej podobizny, aby symulanty mogły nosić przyjazną twarz, jest aktem dobroci, ale jednym z powodów, dla których obsada filmu Stwórca strajkuje, ma na celu uniemożliwienie studiom skanując twarze aktorów drugoplanowych i używanie ich w sposób ciągły bez zgody i wynagrodzenia. Znaczenie sztucznej inteligencji w tych dwóch przypadkach jest zupełnie inne, ale język jest ten sam, co stwarza dla odbiorców komplikacje, które nie istniały jeszcze dziesięć lat temu.

Szczerze mówiąc, zobaczenie, co współczesne modele nauki języków mogą, a czego nie mogą zrobić, sprawiło, że mniej niż kiedykolwiek w życiu bałem się powstania robotów i reakcji ludzi na nie. Nie śpię po nocach, zastanawiając się, czy Internet zyska świadomość lub czy ludzkość spłaci samą siebie, próbując odmówić jej godności należnej wszelkiemu rozumnemu życiu. W ostatnich miesiącach znacznie bardziej martwiłem się, że ludzie odpowiedzialni za konglomeraty medialne uznają, że nie warto ryzykować 80 milionów dolarów na nową historię, skoro komputer może wypluć kolejny rozdział serii opartej na 50, które już istnieją i że publiczność będzie im za to wdzięczna.Jeśli wiadomość o zbliżającym się porozumieniu między AMPTP i WGA złagodzi obawę, że studia zastąpią nowe historie (i nieznośnych ludzi) sztucznie wymyślonymi narracjami, część mnie martwi się, czy widzowie będą skłonni inwestować w nowe i niesprawdzone.Czy oryginalny film musi być świetny, zmieniający życie, aby zarobić te same 16 dolarów, co przeciętna pozycja w znanej serii? Czy widzowie – zwłaszcza ci na tyle młodzi, że nie widzieli Łowca androidów lub żywił myśl antyimperialistyczną i dlatego najprawdopodobniej ją znajdzie Stwórca świeży i ekscytujący — czy chcesz spróbować?

większe piersi

Jako krytyk filmowy Vulture’a, Bilge Ebiri napisał na Twitterze w zeszłym tygodniu , Kiedy w końcu zostaniemy zastąpieni przez sztuczną inteligencję, nie stanie się tak dlatego, że sztuczna inteligencja staliśmy się bardziej ludzcy, stanie się tak dlatego, że staliśmy się bardziej robotyczni, przewidywalni i monotonni. Jeśli my, jako widzowie, chcemy zobaczyć więcej nowych i ambitnych historii, sami musimy być gotowi podjąć pewne ryzyko.


to regularne oceny kina nowego i godnego uwagi.