
W rolach głównych występują Elisabeth Moss i Mark Duplass Ten, którego kocham .
Ten, którego kocham , debiutancki film fabularny Charliego McDowella, nie może się zdecydować, jakim filmem chce być. Atonalny i bezcelowy, niezdarnie przeskakuje zygzakiem od nastroju do nastroju, bez wyraźnego kierunku.
| TEN, KOCHAM ★ Napisane przez: Justina Ladera |
Film na dziwnym i stonowanym początku sprawia wrażenie komedii. Poznajemy małżeństwo, Ethana i Sophie (Mark Duplass i Elisabeth Moss), podczas konsultacji ze zwariowanym terapeutą (ze wszystkich ludzi Tedem Dansonem), który stosuje niekonwencjonalne techniki, aby pomóc im naprawić swój związek, zniszczony przez chorobę Ethana. niewierność. Każe im grać losowe nuty na biurowym pianinie – co jest fałszywą wskazówką, że w ich małżeństwie nie jest zsynchronizowane – a następnie zaleca im wyjazd na wieś, aby zresetować przycisk resetowania.
astrologia 22 lutego
Z perspektywy czasu można stwierdzić, że swobodny sposób, w jaki terapeuta przedstawia tę sugestię, jest znakiem ostrzegawczym, lecz oni posłuchali jego rady i film wkrótce zmienia się w terytorium horroru – a przynajmniej tak się wydaje. Na początku Ethan i Sophie dobrze się dogadują: wspólnie przygotowują kolację; palą trawkę; wydają się szczęśliwi. Jednak brzęcząca ścieżka dźwiękowa w stylu art brut, jednocześnie zabawna i wytrącająca z równowagi, sugeruje, że coś jest nie tak, jak mogłaby powiedzieć panna Clavel. Czujesz przemożny strach, że ktoś zostanie dźgnięty nożem w wiejskim bungalowie, do którego przyjechali; Niepokojąca część filmu rozgrywa się w kuchni lub w jej pobliżu, gdzie znajdują się noże.
Jak się okazuje, coś nie jest racja – w pewnym sensie. Wejdź na teren thrillera psychologicznego: Sophie i Ethan ku swemu zdziwieniu odkrywają nawiedzony pensjonat na terenie posiadłości. Kiedy każde z nich wejdzie do niego samotnie, czeka lepszy małżonek, identyczny z tym na zewnątrz. Better Ethan maluje portrety Sophie – w stylu Degasa, jak twierdzi – i słucha muzyki klasycznej. Lepiej, żeby Sophie pozwoliła Ethanowi zjeść bekon.
Czy lepsze wersje to obcy? jasnowidze? Sobowtóry? Klony? Symulakry? Hologramy? Myślę, że jedno z powyższych. Choć kiedy film przeskakuje przepaść i przekształca się w rodzaj zagadki science fiction, zaczyna się zastanawiać, o co dokładnie chodzi w tym filmie. Niejednoznaczność oczywiście nie musi być czymś złym. Mimo to wypłata tej słabej tajemnicy jest przeciętna Strefa Mroku odcinek lub fabuła wymyślona przez Christophera Nolana w Percocet, jest w najlepszym razie niewdzięczna. Jest zakręcone zakończenie, które oferuje pewien rodzaj rozwiązania. Ale pod koniec prawdopodobnie będziesz tak zmęczony odgadywaniem, jakiego rodzaju filmem jest ta schizofreniczna mieszanina, że być może już straciłeś zainteresowanie.