Długa, zakręcona podróż Camerona Monaghana, aby przywrócić (powrót) Jokera do życia

Cameron Monaghan jako Jerome Valeska

Cameron Monaghan jako Jerome ValeskaNicole Rivelli/FOX

Od chwili, gdy Theo Galavan wbił mu nóż w szyję Gotham W drugim sezonie Jerome Valeska – proto-Joker z prequelu Batmana dla stacji Fox – wiedział, że powróci. Albo raczej aktor kryjący się za tym uśmiechem, Cameron Monaghan, był pewien, że pewnego dnia wróci do Gotham City. Gotham Producenci „, zdając sobie sprawę, że mają w rękach prawdziwego złodzieja scen, już układali elementy, aby przywrócić dawnego klauna Księcia Zbrodni do starcia z niewielkim Brucem Wayne’em Davida Mazouza.

To pozostawiło Monaghana, który odcisnął swoje piętno w Showtime’s Bezwstydny , z gwarantowaną pracą w przyszłości… i mnóstwem czasu do spędzenia w głowie brutalnego, psychotycznego karnawałowego klauna. Teraz, dzięki kilku oddanym zwolennikom i pewnym szaleństwom w stylu doktora Frankesteina, Jerome wraca do Gotham, Monaghan wykorzystał ten rok przygotowań, aby zaprezentować postać większą, złą i lepszą niż kiedykolwiek. Cóż, lepiej, w porównaniu z martwym.

https://twitter.com/cameronmonaghan/status/821129867047542784

ZOBACZ TAKŻE: Gotham Recenzja: Three Nines i Joker’s Wild

Wskoczyłem do telefonu z aktorem na kilka godzin przed jego wielkim sukcesem Gotham powrót (cóż, jego świadomy powrót), aby omówić powrót do butów klauna człowieka, który miałby być Jokerem.

Jak wcześnie wiedziałeś, że wrócisz do Gotham i co dokładnie powiedzieli ci producenci?

znak zodiaku 21 listopada

Wiedziałem prawie wszystko z trzeciego odcinka, który nakręciłem w drugim sezonie, odcinka 203, kiedy to moja postać umiera [śmiech]. Podczas kręcenia tego filmu odbyłem kilka rozmów z producentami, którzy powiedzieli: „Hej, naprawdę podoba nam się to, co się dzieje i mamy już pewne plany co do tej postaci”. Prawdopodobnie moglibyśmy sprowadzić cię z powrotem w następnym sezonie, może coś z postacią Hugo Strange'a lub Lalkarza. Nie jesteśmy do końca pewni szczegółów, ale wiemy, że jest to dla nas opcja.

Mogłem wtedy wykorzystać te półtora roku na przemyślenie tego, co chcę robić, i rozpoczęcie zasiewania nasion pomysłów. To była wyjątkowa okazja, aby naprawdę znaleźć czas na przygotowania.

znak z 21 sierpnia

Jak dużo swobody otrzymałeś w tym czasie, aby stworzyć tę postać tak, jak chciałeś?

Bardzo. Dużo wolności. Dawano mi coraz więcej swobody. Im dłużej żyjesz z postacią, tym bardziej rościsz sobie do niej prawo własności. Stajesz się wobec tego bardziej defensywny. Staje się jak osoba, którą znasz. A jeśli chodzi o Jerome’a, ponieważ miałam tyle czasu, żeby w nim zamieszkać, dużo się w nim bawiłam. Przyszłam, żeby wcielić się w postać już od chwili, gdy nałożyłam makijaż.

Miałem wrażenie, że jedynym sposobem na zagranie w Jerome’a byłoby naciskanie przycisków innych postaci. Najlepszym sposobem na wywołanie autentycznych reakcji było ich zaszokować.

Od tego momentu często odbiegałbym od scenariusza. Oczywiście istnieją szczególne okoliczności i rytmy, które muszą zostać uderzone, aby historia miała sens. Istnieje jednak swoboda w samych interakcjach. Jerome jest postacią bardzo reaktywną. Miałem wrażenie, że jedynym sposobem, aby nim zagrać, byłoby naciskanie przycisków innych postaci. Najlepszym sposobem na wywołanie autentycznych reakcji było zszokowanie ich; uderzaj ich ssącymi ciosami, wytrącaj ich z równowagi, wytrącaj z równowagi. Świetnie się bawiłem, mogąc być showmanem. W odcinku 314, w ostatnim odcinku przed przerwą, jest taka sekwencja, w której on naprawdę wkracza w rolę showmana, przywódcy prowodyru. Dosłownie. Robiąc to, wchodzi na główną scenę. Świetnie się bawiłem, przygotowując z tego posiłek i robiąc, co mi się spodobało, przed zniewoloną publicznością. Dużo zabawy.

Cameron Monaghan jako Jerome Valeska

Cameron Monaghan jako Jerome ValeskaJessica Miglio/FOX

Czy przychodzą Ci na myśl jakieś szczególne dziwactwa lub improwizacje, które dodałeś do Jerome’a?

Jerome ma spacer, który bardzo chciałem należeć do niego. Sposób, w jaki trzyma ręce. Ma taki tik, kiedy, ponieważ został dźgnięty w gardło, dałem mu afektację. Jego głos nieznacznie się zmienił. Jest bardziej szorstki i świszczący, co również wpływa na jego śmiech. Wychodzi w postaci rechotów staccato lub przechodzi w wyższą tonację. Ale ma dziwny tik, podczas którego odchrząkuje i wkłada w to całe ciało. Trudno to opisać, ale kiedy to zobaczysz, będziesz wiedział, co to jest. To jedna konkretna rzecz, którą zawsze lubiłem robić, ponieważ natychmiast sprawiała, że ​​wszyscy wokół mnie czuli się niekomfortowo (śmiech).

To była raczej zabawa dialogami i jego humorem. Ma naprawdę złośliwe poczucie humoru, więc móc powiedzieć wszystko, co chcę, czuć się bezpiecznie na planie i mieć do tego przestrzeń, a także przebywać z aktorami, którzy sobie z tym radzą, było naprawdę wspaniale .

Seana Parkera Marka Zuckerberga

Czy możesz porozmawiać konkretnie o pracy z Davidem [Mazouzem], który gra Bruce’a Wayne’a? Ponieważ prawie bardziej niż ktokolwiek inny chcesz mieć pewność, że między Jerome'em i Brucem jest chemia.

Absolutnie. To było prawie całkowicie nie na miejscu. David to facet, którego bardzo lubiłem już od występów w serialu. To naprawdę słodki, inteligentny dzieciak. Rozpoczynając ten sezon, pierwszą rzeczą, którą zauważyłem, było to, że wraz z wiekiem nadal rozwija się jako aktor. Był naprawdę obecny i naprawdę potrafił wykazać niezbędną powściągliwość swoim charakterem, aby przeciwdziałać mojemu szaleństwu i przesadnej naturze.

Pojawiałem się tego dnia jako Jerome i [David Mazouz] musiał ufać, że jeśli zdecyduję się go chwycić – czasami chwytam go za twarz, za kołnierz płaszcza czy coś – wszystko będzie w porządku. oddając to i będąc wystarczająco pewnym siebie, aby to znieść.

W tym sezonie, w tych kilku odcinkach, mamy wielką rywalizację ze sobą. Było między nami dużo dawania i brania, a większość z nich nie była przećwiczona. Było kilka rzeczy, które trzeba było przećwiczyć, była wielka walka na stałe fragmenty i wielka fizyczna konfrontacja, którą oczywiście trzeba było zaplanować z wyprzedzeniem. Ale przeważnie pojawiałem się tego dnia jako Jerome, a on musiał ufać, że jeśli zdecyduję się go chwycić – czasami złapię go za twarz, za kołnierz płaszcza czy coś – on było w porządku oddając to i będąc wystarczająco pewnym siebie, aby to znieść. Był naprawdę świetny w scenach i dał mi mnóstwo pracy, z której mogłem się podnieść. Ta relacja jest kluczem do zrozumienia obu tych postaci. Daje wgląd w psychikę obu osób oraz sprzeczne filozofie, które rozwijają się w trakcie tych epizodów.

David Mazouz jako Bruce Wayne i Cameron Monaghan jako Bruce Wayne.

David Mazouz jako Bruce Wayne i Cameron Monaghan jako Jerome Valeska.Nicole Rivelli/FOX

pięć godzin snu

Zawsze wydawało mi się interesujące to, jak często opowiadanie historii w komiksie odzwierciedla rzeczywistość; Gotham zagłębiałem się w to już na początku tego sezonu . A to, co jest tak interesujące w przypadku Jerome’a, to kultowa rzesza fanów, którą sam zbudował. Czy widziałeś jakieś odbicie w prawdziwym życiu w tym aspekcie postaci? Jak myślisz, co takiego jest w charyzmatycznych, ale niebezpiecznych ludziach, że przyciągają tego typu fanów?

Ludzi przyciąga pewność siebie i zaangażowanie w idee, bez względu na to, jakie one są. Ludzie mogą skłaniać się ku temu, by coś zostało powiedziane z pasją, brutalnością lub ekspresją. Jerome ma to w dupie. Rozumie dynamikę tłumu. Rozumie, jak z tym grać. Zaczął się uczyć w drugim sezonie, kiedy najechał wydział policji i wymordował wszystkich gliniarzy, zaczął rozumieć, co to znaczy być na swoim stanowisku. Wraca więc jako postać mesjasza i wyobraża sobie siebie jako pokręconego wybawiciela tych ludzi. W swoim umyśle, w swojej ideologii naprawdę wierzy, że uwalnia tych ludzi. To bardzo przerażający pomysł, który, jak sądzę, odzwierciedla pewne sposoby, w jakie ludzie mogą przekręcać ideologię lub rzeczywistość na swoją korzyść, aby manipulować innymi ludźmi dla własnych korzyści. Zwłaszcza za manipulowanie młodymi ludźmi, aby poświęcili się, czasem brutalnie, dla swojej sprawy. W pewnym sensie do tego się odnosimy, jeśli chodzi o tę postać. Idea, że ​​On istnieje w każdym; w pewnym stanie uśpienia istnieje potencjał bycia kimś takim jak Jerome. Możesz być tak samo okropny jak on, jeśli masz wystarczającą inspirację, wystarczająco fanatyczny lub wystarczająco straciłeś kontakt z rzeczywistością.

Właśnie do tego dążymy, jeśli chodzi o tę postać. Idea, że ​​On istnieje w każdym; w pewnym stanie uśpienia istnieje potencjał bycia kimś takim jak Jerome.

W pewnym sensie do tego się odnosimy, jeśli chodzi o tę postać. Idea, że ​​On istnieje w każdym; w pewnym stanie uśpienia istnieje potencjał bycia kimś takim jak Jerome. Możesz być tak samo okropny jak on, jeśli będziesz wystarczająco zainspirowany lub wystarczająco fanatyczny. Jeśli wystarczająco straciłeś kontakt z rzeczywistością, możesz uchwycić się pomysłu. Myślę, że znajduje to pewne odzwierciedlenie w naszych czasach.

Ale biorąc to pod uwagę, staraliśmy się, aby ta historia była wystarczająco ponadczasowa… Myślę, że to jest coś, w czym komiksy są dobre. Przetrwają starzenie się w sposób, w jaki wiele historii nie jest w stanie tego zrobić, ponieważ są mityczne i wyolbrzymione. Opowiadają o obrazoburczych postaciach, które niekoniecznie starzeją się w takim samym tempie, jak inna historia.

Gotham emitowany w poniedziałki wieczorem o 20:00. EST na FOX-ie.

[Ten wywiad został zredagowany i skrócony. Zdjęcia z trzeciego sezonu dzięki uprzejmości Znawca telewizji ]