Recenzja „The Brothers Sun”: Niezręczny scenariusz psuje dobry serial

Michelle Yeoh, Sam Song Li i Justin Chien (od lewej) w Bracia Słońce .Dzięki uprzejmości NETFLIXA

25 listopada zgodność znaków zodiaku

Wygląda na to, że obecnie bardzo niewiele filmów i seriali jest w stanie stworzyć prostą, dobrze opowiedzianą historię, w której pokusa dodania nieoczekiwanych (czytaj: niepotrzebnych, niezadowalających) zwrotów akcji wygrywa w większości przypadków. Tak jest w przypadku skądinąd przyjemnego serialu Netflix Bracia Słońce , który zaczyna się jako serial o dzieciaku z college'u, który dowiaduje się, że jest spokrewniony z tajwańskimi gangsterami, a kończy fabułą tak niechlujną i objętą embargiem, że ta recenzja nawet nie może się w nią zagłębić.

Spektakl zaczyna się od próby morderstwa. Cel? Pozornie jest to Charles Sun (Justin Chien), spadkobierca przestępczej dynastii Jade Dragons, ale atak na niego tak naprawdę ma na celu zwrócenie uwagi na przerażającego Wielkiego Słońca (Johnny Kou). Plan zamachu jest bezczelny i podważa i tak już słabe zaufanie do tajwańskiego półświatka, więc Charles musi wyruszyć do słonecznej Kalifornii, aby chronić swoją matkę Eileen (Michelle Yeoh) i całkowicie nieświadomego młodszego brata Bruce'a (Sam Song Li), którego nie miał widziane od prawie dwóch dekad. Tam rodzina musi stawić czoła nowym zagrożeniom, starym tradycjom i zdeterminowanemu zastępcy prokuratora okręgowego (Highdee Kuan).

Bruce nieświadomie staje w centrum tej historii, dzieciak z college'u, który chce improwizować pomimo kosztownych kursów przygotowujących do medycyny. Jest, jak twierdzi wiele innych postaci w całej serii, miękki. Zarówno główny bohater, jak i jego zastępca, musi odnaleźć się w nowym świecie okrutnych triad, jednocześnie godząc się z faktem, że to właściwie było jego życie przez cały czas. To wyjątkowy pomysł na dorastanie, mniej przypominający rybę wyjętą z wody, a bardziej dywanik wyciągnięty pod twoją historią, a Li o świeżej twarzy dobrze to sprzedaje.

Yeoh, w swojej największej roli od czasu nagrodzonej Oscarem roli w Wszystko Wszędzie Wszystko na raz , gra matkę, która większość swojego życia przeżyła w tajemnicy. Przebiegła i utalentowana przekraczająca najśmielsze wyobrażenia jej najmłodszego syna, pomimo lat ukrywania się, jest zaciekłą drugą głową Nefrytowych Smoków. Choć jest czynnikiem jednoczącym zasadniczo odległych od siebie Bruce'a i Charlesa, reprezentuje zupełnie inne oblicze tajwańskiej kultury triady, niż to, do czego przywykł jej najstarszy syn.

Jako pełne napięcia rodzinne trio Bruce, Charles i Eileen są świetnymi telewizorami: dwaj bracia z różnych światów i matka, która w zasadzie spaliła most między nimi. Dynamika Li i Chiena nie byłaby nie na miejscu w rodzinnym serialu komediowym, ponieważ ich bohaterowie nadrabiają lata brakujących sprzeczek między rodzeństwem. Wszechwiedząca matka Yeoha też jest dobra, z kontrastem w tym, jak traktuje swoich synów, co wywołuje przejmujące emocje w całym serialu. To powiedziało, Bracia Słońce porzuca swoją fascynującą sagę rodzinną na rzecz międzynarodowych spisków, słabo napisanych złoczyńców i całkowitych zwrotów motywacyjnych.

Sam Song Li i Justin Chien Bracia Słońce .MICHAEL DESMOND/NETFLIX

20 kwietnia jaki znak zodiaku

Bez wchodzenia w szczegóły, ciemna grupa ścigająca rodzinę Sun nigdy nie zostanie szczególnie oświetlona. Jasne, dostają imię i 11-godzinny nikczemny monolog wypełniony po brzegi gęstą ekspozycją, ale prawie ich nie rejestrują. To rzekome Wielkie Złe Zagrożenie jest prawie wszechobecne i może podążać za Słońcami i atakować je na każdym kroku, ale waga ich działań nigdy nie przechyla szali w tej serii. Pozostaje czekać, aż drugi but spadnie, a stawka wzrośnie, ale konflikt pozostaje statyczny, żmudny i, szczerze mówiąc, nudny.

Bracia Słońce również cierpi z powodu pewnej pracochłonnej charakterystyki. Rozmowy o obowiązkach rodzinnych powracają w kółko, gdy Bruce, Charles i Eileen próbują znaleźć swoje miejsce w tym niebezpiecznym świecie i żadnemu z nichwydają się być w stanie zdecydować, jak poważnie potraktować otaczające ich zagrożenia. Ale za to Bracia Słońce Nie do końca mogę się zdecydować, czy ma to być dramat rodzinny, thriller kryminalny, czy może sprytny serial akcji.

7 sierpnia

Justin Chien jako Charles Bracia Słońce .MICHAEL DESMOND/NETFLIX

Chociaż fabuła jest trudna, sekwencje akcji serialu wcale nie są takie proste. Bracia Słońce kładzie ogromny nacisk na mocno choreograficzne sceny walki fizycznej (według Li, to oni ściągnęli chłopaków Johna Wicka w tym pomóc i to widać). Praca kamery jest równie dynamiczna jak aktorzy na ekranie, a Chien robi szczególne wrażenie jako główny arbiter serialu ds. przemocy. I choć wiele z nich jest brutalnych i miażdżących kości, niektóre sceny walki wywołują raczej mrugnięcie okiem niż skrzywienie się – w takich chwilach można się dobrze bawić.

Bracia Słońce jest wszystkim- I - serial o zlewie kuchennym, który przyciąga mnóstwo widzów swoim dowcipem, utalentowaną obsadą i niesamowitą akcją. Ale to, czy serial naprawdę przypadnie do gustu ludziom, to zupełnie inna sprawa. Serial jest zabawny, a większość dramatów rodzinnych jest poruszająca, ale wątpliwy scenariusz serialu ostatecznie podważa tę jakość.