
Marisa Abela w Wracając do Blacka. Funkcje ostrości
Bardziej zwizualizowany artykuł w Wikipedii niż film, Wracając do Blacka obejmuje szeroki zakres życia i kariery Amy Winehouse, bez żadnej głębszej treści. Choć film rzekomo opowiada o powstaniu przebojowego albumu o tym samym tytule, brakuje mu emocjonalnej i artystycznej specyfiki, która zapewniła Winehouse taki sukces. Raczej nie ma w nim żadnego punktu widzenia na temat piosenkarki, jej toksycznego związku z Blakiem Fielder-Civilem ani niezliczonych problemów związanych z uzależnieniami. To film o jednym z najgłośniejszych artystów tego stulecia, który jednak nie ma w sobie nic do powiedzenia.
| POWRÓT DO CZARNEGO ★ (1/4 gwiazdki ) znak 13 marca |
Pomimo tego, że nazwa pochodzi od drugiego albumu Winehouse, Wracając do Blacka po raz pierwszy spędza na niej prawie godzinę. Film biograficzny rozpoczyna się, zanim Amy (Marisa Abela) ma kontrakt nagraniowy, kiedy po prostu śpiewa na przyjęciach rodzinnych ze swoim ojcem Mitchem (Eddie Marsan), ku uciesze swojej babci i ikony stylu Cynthii (Lesley Manville). Najwyraźniej nagrała już demo i wkrótce może otrzymać propozycję kontraktu i rozpocząć karierę muzyczną. Jak w niemal każdym filmie biograficznym o muzyku, jest kilka momentów, w których przewraca się oczami, pokazujących, jak Amy wymyśla swoje kultowe teksty w czasie rzeczywistym (np. riffuje kilka wersów What Is It About Men po tym, jak mama ocenia jej rozwiązłość, a następnie pojawia się w wannie „Słyszałam, że miłość jest ślepa” po jednonocnej przygodzie z anonimowym facetem, który trochę przypomina jej byłego).
Jej debiutancka płyta Szczery pojawia się i odchodzi z pewnymi fanfarami w Wielkiej Brytanii, ale nie na tyle, aby przedostać się za granicę, co sprawia, że wytwórnia płytowa chce wrócić do deski kreślarskiej i studia nagraniowego. To powoduje, że Amy wdaje się w ostrą kłótnię z ojcem, menadżerem i kierownictwem na temat jej występu na scenie, muzyki i tekstów. Deklaruje, że musi żyć [swoimi] piosenkami i udaje się do najbliższego londyńskiego baru, gdzie od razu poznaje przebiegłego, ale uroczego Blake’a (Jack O’Connell). Choć ma dziewczynę, rozpoczyna się między nimi burzliwy romans. W tym samym czasie u Cynthii zostaje zdiagnozowany rak płuc, co niemal gwarantuje, że Amy popadnie w alkoholizm i współuzależnienie. Kiedy podczas wieczornego wyjścia posunęła się za daleko, Blake wyznacza pewne granice i mówi, że wraca do swojej byłej, przygotowując grunt pod kolejny album Amy. Jak głosi mitologia Amy Winehouse – napisała Wracając do Blacka podczas krótkiej przerwy od Blake’a, przelewając całą swoją miłość, zazdrość i niebezpieczne nawyki na album, który poruszył serca ludzi na całym świecie.

Marisa Abela i Jack O’Connell w Wracając do Blacka. Dean Rogers/Funkcje skupienia
To zatem wyjątkowo dziwne Wracając do Blacka spędza tak mało czasu na nagrywaniu tytułowego albumu. Dzięki lekko torturowanemu montażowi Amy podróżuje do Nowego Jorku, pije i pali marnie przy swojej samotności, nagrywa fragment piosenki Back to Black, wraca do Londynu na pogrzeb swojej babci i kończy nagrywanie szepcząc: „On mnie zabił”. Potem wraca do Londynu, ścigana przez paparazzi, najwyraźniej próbując dla kaprysu cracku, i powiedziano nam, że jej album zajmuje czołowe miejsca na listach przebojów. Co za harmonogram.
W tym momencie film wkracza w rodzaj opowieści o największych hitach, której ofiarą pada wiele muzycznych biografii. Widzimy, jak Amy nagrywa swój ukochany cover Valerie w salonie BBC, a jej wykonanie skłania Blake’a do ponownego spotkania się z nią. Istnieją niejasne rekonstrukcje niektórych z jej najbardziej słynne występy , w tym dziwaczne ujęcie jej niefortunnego setu na festiwalu Glastonbury w 2008 roku. Wracając do Blacka pokazuje nawet wielki wieczór Amy na rozdaniu nagród Grammy, aż do jej reakcji na ogłoszenie przez jednego z jej bohaterów, Tony’ego Bennetta, zwycięzcy Płyty Roku. To wszystko momenty, które ludzie widzieli już wcześniej – nie jest to nowatorskie ani interesujące kręcenie filmów.
Jest to szczególnie prawdziwe, jeśli widziałeś już nagrodzony Oscarem dokument Amy , który wykorzystuje prawie wszystkie te same uderzenia, aby uzyskać znacznie lepszy efekt. Wracając do Blacka niemal stale zachęca do porównań z tym poprzednikiem, pod względem tego, jak bardzo się pokrywa i jest gorszy pod każdym względem. Jedną z głównych różnic jest jednak sposób, w jaki film przedstawia uzależnienie Amy i problemy ze zdrowiem psychicznym. Choć dokument szczegółowo opisuje zmagania artysty, ten film przedstawia znacznie bardziej oczyszczoną wersję. Większość dyskusji na temat jej problemów osobistych ogranicza się do reakcji innych postaci: współlokatorka mówiąca Amy, że może powinna po prostu zaprzestać leczenia bulimią, Mitch przerażony znalezieniem fajki do cracku w filiżance herbaty, nawet Blake mówi jej, że ona też to robi dużo. Ten ostatni przykład staje się dziwnym wzorem w całym tekście Wracając do Blacka , gdzie Blake często utrzymuje wysoki poziom moralny w stosunku do swojej dziewczyny (a później żony), surowo oceniając jej przemoc po pijanemu i zażywanie narkotyków, mimo że sam robił to samo. W rzeczywistości łączyło ich współzależne, często agresywne partnerstwo, spowodowane używaniem substancji psychoaktywnych, ale w filmie przyzwyczajono się do udawania, że jest to wina Amy. W najlepszym wypadku jest to niesmaczne, w najgorszym obraźliwe i w najmniejszym stopniu nie stanowi przekonującego przedstawienia uzależnienia.
Oprócz przeciętnego filmu i nijakiej narracji, niewątpliwie wiele powie się na temat tego, jak bardzo Abela przypomina Winehouse, niezależnie od jakości jej występu. Jej twórczość jest ogólnie w porządku, a jej głos w większości dobrze przywołuje na myśl piosenkarkę. Nikt nie będzie brzmiał jak Amy Winehouse i dla filmu i występu lepiej będzie, jeśli Abela zaśpiewa większość piosenek, zamiast udawać, że nuci oryginalne wersje. Szkoda jednak, że preferowanym sposobem wykonania filmu jest synchronizacja ust Abeli z jej własnymi nagraniami utworów. Choć aktorce udaje się występować na żywo, synchronizacja jej ust całkowicie burzy iluzję Amy – jej twarz wykrzywia się, wargi wykrzywiają i zamienia się w karykaturę piosenkarki. Ta boleśnie oczywista sztuczka psuje znaczną część solidnej pracy Abeli w pozostałej części filmu i sprawia, że prawie każdy numer muzyczny zostaje zmarnowany.
Wracając do Blacka to muzyczny film biograficzny, który nie ma nic nowego do zaoferowania w swojej tematyce ani żadnego ciekawego sposobu na ponowne przemyślenie jej muzyki. Miłość lub nienawiść Elvisa przynajmniej miał wizję; nawet malowanie po numerach „Bohemian Rhapsody”. było w nim trochę życia. Ale Wracając do Blacka jest zimny i pusty, przeciwieństwo wszystkiego, co Amy Winehouse.