
Masza Mashkova i Joel Kinnaman w Dla całej ludzkości .AppleTV+
Jest rok 2003. Coraz więcej konsumentów nosi telefony w kieszeniach, Strokes przewodzą odrodzeniu garażowego rocka, a prezydent Al Gore z dumą ogłosił, że zimna wojna ze Związkiem Radzieckim wreszcie się skończyła, powołując się na lata współpracy przy naszego załogowego laboratorium na Marsie. Od ponad dekady nasze domy i samochody są zasilane czystą syntezą jądrową, co pozwala uniknąć kataklizmicznych zmian klimatycznych, a w telewizji nigdy nie padło określenie „wojna z terroryzmem”.
znak zodiaku z 18 listopada
To alternatywna historia Sony i Apple TV Dla całej ludzkości , cztery sezony po początkowym punkcie odwrócenia uwagi w 1969 r. Na osi czasu serialu Sowieci postawili stopę na Księżycu na kilka tygodni przed Amerykanami, prowadząc Stany Zjednoczone do innego rodzaju wyścigu kosmicznego, który trwa w nieskończoność. Dzikie ambicje i zbiorowy wysiłek wydobywają to, co najlepsze w naszym kraju i na świecie, a ciągły nakaz szybkiego postępu technologicznego ma ogromny wpływ na geopolitykę i sprawiedliwość społeczną. Zatem u progu czwartego sezonu XXI wieku przyszłość wygląda o wiele jaśniej niż na naszej Ziemi. Ale choć nowy sezon w dalszym ciągu pobudza wyobraźnię dreszczykiem emocji związanym z tym, co mogło się wydarzyć i co jeszcze może się wydarzyć, to właśnie to, co czyni serial wyjątkowym i ekscytującym – jego poczucie skali – zaczyna osłabiać dramaturgię postaci. Choć wydaje się to sprzeczne z samą istotą przedstawienia, Dla całej ludzkości wyścig kosmiczny mógłby zyskać na zdjęciu nogi z gazu.
Każdy sezon Dla całej ludzkości zaczyna się od przeskoku w czasie o mniej więcej dekadę, informując nas o tym, co się zmieniło, a co nie zmieniło w naszej historii, poprzez mieszankę prawdziwych, zmienionych lub całkowicie wymyślonych wycinków prasowych. Zdecydowanie najfajniejszym elementem do omówienia jest alternatywna historia serialu. Cztery lata temu podczas premiery serialu radzieckie lądowanie na Księżycu skłoniło Teda Kennedy'ego do odwołania swojej fatalnej wizyty w Chappaquiddick, otwierając w ten sposób drogę do zwycięstwa prezydenckiego w 1972 r. Odcinek później ZSRR robi widowisko, w którym wylądował kobietę na Księżycu, zmuszając USA, aby poszły w ich ślady z grupą astronautek, które stały się amerykańskimi bohaterkami. W miarę rozwoju serialu astronautki zbierają poparcie dla przyjęcia Poprawki o równych prawach i jedna z nich zostaje wybrana na prezydenta w 1992 r. A ponieważ przestrzeń kosmiczna staje się głównym miejscem rywalizacji między mocarstwami kapitalistycznymi i komunistycznymi, Sowieci wycofują się z Afganistanu w 1979. I oto, kiedy zaczyna się czwarty sezon, 11 września nigdy się nie zdarza.
Ale choć to wszystko jest interesujące, stanowi głównie tło dla historii. Dla całej ludzkości śledzi życie kluczowych postaci programu kosmicznego, a na przestrzeni trzech sezonów i trzech dekad liczby te nie stają się już bardziej interesujące. Bohaterowie, którzy obecni są od początku historii w 1969 roku, czują się już poza swoją świetnością, obdarzeni bogatą historią, ale pozbawioną złożoności. Większość oryginalnej obsady odeszła, gdy ich postacie umarły lub przeżyły swoją przydatność, a nowsze dodatki nie nadrabiają luzu. Międzynarodowe intrygi i rozwiązywanie problemów związanych z przestrzenią kosmiczną są nadal bardzo ryzykowne (w każdym sezonie w przestrzeni kosmicznej ginie mniej więcej tyle ludzi, ile zginęło w całej prawdziwej historii eksploracji kosmosu), ale to scenariusze tworzą emocje, a nie ludzie, którzy życie lub kariera są zagrożone. Film fabularny może przetrwać ciekawe wydarzenia, ale nie dziesięciogodzinny sezon telewizyjny.
Zodiak 12 kwietnia

Krys Marshall w Dla całej ludzkości. AppleTV+
Larry Crowne
Nie pomaga fakt, że garstka bohaterów, którzy pozostali z pierwszego sezonu, jest teraz o 20–30 lat starsza od grających ich aktorów, co daje nierówne rezultaty. Trzydziestoczteroletni Khrys Marshall zręcznie radzi sobie z rolą 59-letniej dowódczyni NASA Danielle Poole, ale Joel Kinnaman (43 l.) w roli admirała Eda Baldwina (73 l.) to nie lada wyzwanie, podobnie jak Coral Peña (22 l.) jako inżynier Aleida Rosales (42). To powiedziawszy, nowy element wspaniałej historii serialu jest obiecujący. Ponieważ światowe supermocarstwa dzielą obecnie bazę naukową na Marsie, ich kolejnym wyzwaniem jest zapewnienie samowystarczalności tej bazy, otwierając drzwi do stałego osadnictwa. Aby tego dokonać, będą musieli wydobywać i przetwarzać zasoby nie tylko z samej planety, ale także z najbliższych asteroid, co będzie oznaczać zwiększenie liczby cywilnej siły roboczej.
Happy Valley na Marsie szybko zamienia się w miasto firmowe, w którym pracownicy, miliony kilometrów od swoich rodzin, są całkowicie zdani na łaskę swoich korporacyjnych pracodawców. Oczami nowej postaci Milesa (Toby Kebbell), sezon czwarty Dla całej ludzkości staje się historią wojny klas na Marsie, podczas której on i reszta obywateli drugiej kategorii planety walczą o związanie końca z końcem. Scenariusz prowadzi do solidnego dramatu i pobocznego porządku hijinx, ale Miles i jego rodacy czują się mniej jak ludzie, a bardziej jak instrumenty, za pomocą których można rozwijać fabułę i eksplorować tematy. Daniel Stern dołącza do obsady jako sympatyczny były potentat motoryzacyjny, który objął stanowisko dyrektora lotu NASA, podczas gdy Svetlana Efremova gra jego przebiegłą przeciwniczkę w rosyjskim Star City i najbardziej antagonistyczną rzecz w tym sezonie. (Prawdziwym złoczyńcą są, jak co sezon, autorytarne rządy komunistyczne.) Te postacie służą celowi, ale nie budzą przywiązania.
Jednak im bliżej Dla całej ludzkości Oś czasu zbliża się do przysłowiowego końca historii, kiedy narody Ziemi współpracują w harmonii i realizują swoje wspólne interesy aż do ostatecznej granicy, tym bardziej widzowie będą mogli cieszyć się podnoszącymi na duchu chwilami zbiorowego triumfu. Sezon czwarty rozpoczyna się historycznym wydarzeniem w eksploracji kosmosu, które nie należy do żadnego kraju i z którego skorzysta cała ludzkość. Wywołuje uczucie ciepła i optymizmu, które prawie nie jest odczuwalne w naszej rzeczywistości, rzut oka na to, co możemy osiągnąć, jeśli spojrzymy poza to, co wiemy, że jest możliwe i powiemy: zrobimy to. robić to możliwe. Już samo to sprawia, że serial jest warty obejrzenia dla fanów science fiction. Miejmy nadzieję, że w przyszłym sezonie narratorzy będą aspirować do lepszego dramatu, aby bohaterowie mogli czuć się równie wciągający i inspirujący, jak ich wkład w świat, w którym żyją.