Aktorka Deborah Kerr umiera w wieku 86 lat

Deborah Kerr, która podzielił się jednym z najsłynniejszych filmowych pocałunków z Burtem Lancasterem w From Here to Eternity w 1953 r. zmarł z powodu powikłań choroby Parkinsona, według jej agenta .

Z nekrologu „The Daily Telegraph”. :

Kerr była niezmiennie kobiecą i prototypową angielską różą, której rudowłosa, kanciasta uroda i opanowana kobiecość wyróżniały ponad 50 filmów w ciągu czterdziestu lat kina.

Sprawiła, że ​​spokój stał się dramatyczny; i choć jej opanowanie mogło zostać zachwiane w krytycznych momentach w scenach namiętności (najsłynniejszym przykładem jest spotkanie na plaży z Burtem Lancasterem w filmie Stąd do wieczności w 1953 r.), jej dobrze wychowana postawa i wdzięk towarzyski uczyniły z niej wzór brytyjskiej kobiecość w Hollywood.

Jej najbardziej znanym filmem był prawdopodobnie „Król i ja”, w którym zagrała wyniosłą guwernantkę u boku syjamskiego monarchy Yula Brynnera; a jej głównym problemem jako znakomitej aktorki było przekonanie Hollywood o jej zmysłowym potencjale. Chociaż ona sama była osobą bardziej porywającą, zrelaksowaną i nieformalną, niż sugerował jej wizerunek na ekranie, producenci niechętnie obsadzali ją w pełnych pasji rolach.

Niemniej jednak, kiedy stanęli na jej drodze – tak jak w przypadku From Here to Eternity – jej typ wyrafinowanej zmysłowości okazał się odświeżająco atrakcyjny, ponieważ nawiązywał do ukrytych pragnień i zakazanych uczuć, dodając jej aktorstwu dodatkowego uroku i zainteresowania.

Choć na ekranie nadal wyglądała na bardziej swobodnie jako zakonnica niż nimfomanka lub jako guwernantka zamiast uwodzicielki, Deborah Kerr uwielbiała napomykać o tym, co nazywała „przygasłymi pożarami”, czyli wulkanie parującym pod pokrywą lodową. I chociaż wesoło zaprzeczała, jakoby w młodości próbowała uwieść jednego ze swoich dawnych współpracowników, Stewarta Grangera, na tylnym siedzeniu londyńskiej taksówki (jak twierdził w swojej autobiografii), był to kontrast pomiędzy jej bardzo Brytyjska elegancja i jej seksualna wrażliwość, które często nadawały jej ekranowej osobowości uroku.