Weekendowa wysyłka ze sceny imprezowej nowojorskiego tygodnia mody

Tydzień mody już trwa.Hippolyte Petit/BFA.com

znaki zodiaku 12 grudnia

Jest gorąco.

Święto Pracy już minęło, ale w Nowym Jorku jest teraz wyjątkowo ciepło i niestety to naprawdę nie jest odpowiedni czas na nadmierne pocenie się podczas spacerów na świeżym powietrzu. W końcu to NYFW.

Ale znowu, jak Wydarzenia z tygodnia mody podbijają Nowy Jork , dochodzimy do dramatycznego i zagadkowego rozdroża, które może należeć do kwestii przyszłych pokoleń związanych ze zmianami klimatycznymi: zmniejszyć strój, aby dostosować się do ekstremalnego upału, czy ubrać się, by zrobić wrażenie, do cholery, konsekwencje związane z poceniem? Nie jestem do końca pewien, co mówiłyby na ten temat Porozumienia Klimatyczne z Paryża.

Czasami temperatura przekraczała 30 stopni Fahrenheita, a przy tak wielu modnych imprezach w programie powiem tylko: boję się, że po prostu nie będę dobrze wyglądać. To powiedziawszy, to jest NYFW, więc zajmijmy się tym.

Diddy na przyjęciu poświęconym słuchaniu albumu miłosnego.Obrazy Getty’ego

Czwartkowa noc

Wydarzenia z Tygodnia Mody w Wielkim Jabłku to tak wyjątkowa kombinacja marek i przypadkowych lokalizacji, że ich wystawianie przypomina grę MadLibs. Na początek Ralph Lauren zorganizował imprezę w Brooklyn Navy Yard, Coach urządził imprezę w Bibliotece Publicznej w Nowym Jorku, a Boohoo wydał kolację w Bad Roman, żeby wymienić tylko kilka. W czwartkowy wieczór Diddy zorganizował przyjęcie w Lower East Side.

Nigdy nie odrzuca się możliwości wzięcia udziału w przyjęciu organizowanym przez Diddy’ego – to jak pójście na mszę i przyjęcie komunii od samego papieża. Chrzczę się wodą kolońską i liczę swoje błogosławieństwa.

Gdy zegar wybija północ, na ulicy panuje imprezowa atmosfera, jeszcze zanim wejdziesz do Loosie’s, zlokalizowanego pod Moxy LES. W pobliżu samochodu leci muzyka z głośników, a biesiadnicy palą papierosy i jointy. Na zewnątrz czeka duży tłum.

Na schodach i w piwnicy jest ciasno; sufit pokryty jest dyskotekowymi kulami, a tłum oświetla czerwone światło. Jest też, co może zaskakujące, bar gotówkowy. Gospodarzem imprezy jest popularny promotor Sean Dickerson, dyrektor kreatywny MADE Group (Drake i 21 Savage's Spin Bout U wymieniają jego imię). Jest tu Halle Bailey i Tiffany Haddish. Zgodnie z obietnicą Diddy rzeczywiście się pojawia i odtwarza utwory ze swojego nadchodzącego występu Album miłosny: poza siecią. Jeden tekst nie jest prezentowany na albumie: podjedź do klubu i naciśnij a gotówka bar.

6 stycznia znak zodiaku

Afterparty Helmuta Langa w Boom Boom Room.Jasona Seana Weissa/BFA.com

Piątkowy wieczór

Upał na stacji metra 8th Avenue jest na poziomie gdzieś pomiędzy niekontrolowaną sauną a dziesiątym kręgiem piekła. Wchodząc po schodach i idąc w stronę Standard Meatpacking for Helmut Lang after party, czuję się porównywalnie jak wchodząc do arktycznej tundry. Słodkie, chłodne powietrze przychodzi na ratunek. The Standard, a konkretnie Boom Boom Room, od lat jest epicentrum wydarzeń Tygodnia Mody, a Vogue organizuje tu w lutym swoje oficjalne przyjęcie. Tymczasem Daniel Arsham przejął przestrzeń w środę, 6 września.

W środku panuje eklektyczny tłum: Helmut Lang-ers świętujący debiut Petera Do, inne fashionistki, osobistości życia nocnego, a nawet gwiazda K-Pop: Tiffany Young z Girls Generation (liczba obserwujących na Instagramie: 16 000 000, tylko o kilka więcej ode mnie) . I tak, to otwarty bar.

Po wejściu udało mi się zająć miejsce na kanapie. Po mojej lewej stronie nawiązuję rozmowę z mamą imprezowiczki, która przychodzi tu z czystej ciekawości. Jest w mieście z Kolorado i ledwo się słyszymy, gdy rozmawiamy; to albo najlepsza, albo najgorsza noc w jej życiu.

W miarę upływu wieczoru zamawiam brudne martini, które rozpryskuje się na mnie, gdy spaceruję po zatłoczonej przestrzeni. Kiedy idę na taras, żeby zaczerpnąć powietrza, śliska szklanka wysuwa się mi z dłoni i rozbija się na ziemię. Po upadku słyszę, jak ktoś obok mnie mówi: „Zakończę tę noc”. Chyba jestem anty-influencerem: niektórzy ludzie rozkręcają imprezę; Ja natomiast zdaje się wywoływać odwrotny efekt. Na szczęście mama nie zauważyła mojego faux pas, bo inaczej zostałabym ostro potraktowana.

Lodowa Przyprawa.Hippolyte Petit/BFA.com

Sobotnia noc

Następnego wieczoru wracam do Standard Meatpacking, aby wjechać windą na górę na miejsce zbrodni polegającej na upuszczeniu szkła, ale po zupełnie inne przeżycie. Dziś wieczorem jest afterparty prowadzone przez Dion Lee, a na szczycie baru wystąpi Ice Spice. Na jej cześć otwarty bar oferuje oczywiście Icy Spicy Margarita.

Tradycją w Boom Boom Room jest, że chwalony wykonawca przejmuje slash-bar na scenie, a Ice Spice był dziś gościem na koncercie Dion Lee. Inni artyści, którzy wystąpili w tym roku w barze, to Azealia Banks (który wystąpił w imieniu zimowej imprezy Dion Lee) i Doja Cat dla tequili Don Julio. Ten ostatni pozostał w jednym kącie i wystąpił dla 12 procent szczęśliwej publiczności. Bardzo kocie.

Horoskop na 29 września

Avril Lavigne.Hippolyte Petit/BFA.com

Dziś wieczorem kolejna porcja przypadkowych uczestników. Należą do nich oczekiwane (sam Dion Lee) i, cóż, nie (Avril Lavigne). Jeszcze zanim kalambury Sk8er Boi zaczęły wchodzić w grę, widzę młodego gościa płci męskiej ubranego jak skater. Jak był ubrany jak łyżwiarz, pytasz? Poza ogólnym wyglądem, trzymał fizyczną deskorolkę. On to wymyślił: moda i transport w jednym.

O 1:30 w nocy pani Spice zaczyna i przegląda parę swoich popisowych utworów (Deli i Princess Diana). Dzięki temu pierwsza piosenka daje mi inspirację co do tego, dokąd zmierzam dalej.