AKTUALIZACJA: Wczoraj spółka Amplify Education z firmy News Corp zwolniła około 500 pracowników

Robert Thomson, dyrektor generalny News Corp. (Zdjęcie: JIM WATSON/AFP/Getty Images)

Robert Thomson, dyrektor generalny News Corp. (Zdjęcie: JIM WATSON/AFP/Getty Images)

AKTUALIZACJA: Po publikacji i kilku nieudanych próbach skontaktowania się z Amplify, Justin Hamilton, rzecznik firmy, skontaktował się z Startrackerem, korygując liczbę zgłoszonych zwolnień, pisząc, że było to około 500, a wielu z nich pozostało na stanowisku w trakcie przemiana. 30 września 2015 10:14.

Dziś rano w tweecie Alex Modestou napisał, że Amplify Education zwolniło dziś 800 pracowników. Startracker skontaktował się z firmą, aby potwierdzić. Jak donosił wcześniej Startracker, NewsCorp szukał inwestora, który przejmie dywizję.

rak znaku zodiaku

Wiele źródeł wewnątrz i na zewnątrz firmy podało, że większość jej pracowników straciła pracę dzisiaj, ze skutkiem natychmiastowym, około godziny 10:30.

Pan Modestou powiedział Startrackerowi przez telefon, że pracował w niepełnym wymiarze godzin nad programem nauczania matematyki dla firmy w biurze w Durham, zanim został zwolniony dzisiaj o 10:30. Pan Modestou napisał tweeta, jak nam powiedział, ponieważ pełny pracownikom zaoferowano trzymiesięczne wynagrodzenie ryczałtowe w zamian za podpisanie umowy o zachowaniu poufności. Nie podpisał, bo nie zaproponowano mu żadnego pakietu.

Powiedział: To jest jak zimna, nieludzka ręka kapitalizmu w działaniu i wydaje się niewłaściwe, że mogą pozostać w cieniu.

Liczbę 800 pracowników oparto na szacunkach pana Modestou sporządzonych na podstawie dokumentów, które widział przed wyjazdem. Kiedy firma Amplify ogłosiła, że ​​najpierw szuka kupca, powiedział, że pracownicy firmy ostrzegali pracowników, aby spodziewali się zwolnień jednej szóstej pracowników firmy. Z biegiem czasu liczba ta wzrosła do połowy. Gdyby zwolniono 800 osób, stanowiłoby to mniej więcej dwie trzecie z podobno 1200-osobowej firmy.

Inne źródło powiedziało Startrackerowi podczas rozmowy telefonicznej, że pracownicy w Nowym Jorku byli dziś zabierani na spotkania w biurach firmy na Manhattanie i w biurach w Dumbo. Pracownikom biura na Manhattanie powiedziano, że albo zachowują pracę, albo zostaną dłużej, aby pomóc w przejściu na nowe stanowisko.

osobliwość

Modestou powiedział, że on i jego współpracownicy zostali o tym poinformowani przez dyrektora generalnego Amplify Joela Kleina i prezesa Amplify Learning Larry'ego Bergera podczas telekonferencji. Słyszeliśmy też, że tak mówiono pracownikom wysyłanym do biura na Brooklynie. Pan Modestou opisał nasze wezwanie, mówiąc, że nie powiedzieli nic poza „wypuszczamy was” w bardzo prawniczy sposób.

Dodał, że para dodała list z podziękowaniami za ich usługi i przeprosinami, że pozwolili firmie rozwijać się na skalę większą, niż mogły zapewnić jej przychody.

Pan Modestou opisał siebie jako 28-latka bez osób na utrzymaniu. Powiedział jednak, że ma w Durham dwie współpracowniczki, które są w ciąży, i pytał, co stanie się z ich opieką położniczą, gdy firma zbliża się do sprzedaży. Dodał, że do dzisiejszego ranka nadal nie mają odpowiedzi. Wygląda na to, że NewsCorp było stać na zapewnienie opieki położniczej osobom, które właśnie zwolniono, stwierdził Modestou.

Ani Amplify, ani News Corp (NWSA) nie były od razu dostępne do komentarza.