
Blurrgs w „The Mandalorian” Disney+Disney+
Mandalorianin , akcja na żywo Gwiezdne Wojny serial na platformie Disney+ zdobył w środowy wieczór nagrodę Creative Arts Emmy za najlepsze efekty wizualne, kończąc rok szumu za swoim podejściem do praktycznej magii i magii w aparacie. Jak na ironię, serial zdobył tę reputację, a teraz otrzymał nagrodę za najnowocześniejsze cyfrowe efekty wizualne, które sugerowały bardziej nostalgiczne, oldschoolowe efekty, niż w ogóle istniały.
Seria, stworzona i prowadzona przez Jona Favreau, robi może pochwalić się bardziej namacalnymi, praktycznymi efektami na planie, w szczególności marionetką popijającą zupę, którą wszyscy z miłością nazywają Małym Yodą. Podobnie jak oryginalny starszy Jedi z Dagobah, którego lalkarzami był legenda Muppetów Frank Oz, Baby Yoda był kontrolowany przez ekspertów na planie, co dawało aktorom (głównie Pedro Pascalowi, tytułowemu łowcy nagród) bardziej naturalnego, pozaziemskiego partnera aktorskiego. Jednak w większości pozostałe stworzenia, które pojawiają się w ośmiu odcinkach pierwszego sezonu, zostały stworzone cyfrowo w postprodukcji, a większość pracy wykonało studio VFX Pixomondo we współpracy z wewnętrznym sklepem Lucasfilm. , ILM.
Goran Backman pełnił w tym projekcie funkcję kierownika ds. efektów wizualnych w Pixomondo, nadzorując w szczególności prace nad stworzeniami i pojazdami. Opisuje proces współpracy z Favreau i mózgiem Lucasfilm, w skład którego wchodzili kierownik projektu Doug Chiang i ogólny kierownik ds. efektów wizualnych Richard Bluff, którzy często wysyłali szkice, koncepcje i pomysły na stworzenia do Pixomondo. Pixomondo nie było na planie, ale pracował podczas produkcji, co według Backmana zajmowało około 10 dni na odcinek, co stanowi zawrotne tempo jak na serial o zasięgu Mandalorianin .
W pierwszym sezonie portfolio firmy o kosmitach było ogromne i obejmowało potworne zwierzęta, czujące istoty i droidy, a wszystko to stworzone cyfrowo. Obejmowały one masywne Blurrgi i Dewbacki, skrzydlate Reptaviany i maleńką, bezimienną jaszczurkę, która zyskała przydomek Groovin Sen .
Największym i najbardziej zaangażowanym stworzeniem, nad którym pracowali w pierwszym sezonie, był Blurrg, ogromny dinozaur przypominający jaka, na którym Mandalorianin uczy się jeździć z pomocą rolnika wilgoci imieniem Kuiil (głos Nicka Nolte). Te potężne bestie po raz pierwszy pojawiły się jako miniatury w niezapomnianym filmie telewizyjnym z lat 80 Ewoki: Bitwa o Endor , który stał się inspiracją dla nowej wersji cyfrowej.
Jedną z rzeczy, które Jonowi naprawdę podobały się w Blurrgach, było to, że w The Bitwa o Endor , Backman mówi Startrackerowi. Dorastał przy tym serialu i bardzo mu się podobał, więc chciał przywrócić Blurrgs. Na początku myśleliśmy, że powinniśmy spróbować sprawić, by wyglądało to trochę jak animacja poklatkowa, uwzględniając wrażenia skóry i to, jak odbija się od niej światło.
Chociaż ostatecznie stworzyli Blurrgi, które były znacznie mniej niezgrabne i oczywiście wykonane z tkaniny i drewna, zasada faktycznie kierowała sposobem, w jaki przedstawiały ruchy stworzenia i interakcje z ludźmi (i innymi gatunkami obcymi).
Praca mięśni była nieco sztywniejsza, niż można by się spodziewać u wielu stworzeń, u których mięśnie są tak dobrze zdefiniowane, jak u Blurrgów, wyjaśnia. Nie wykonaliśmy więc na nich pełnej symulacji mięśni, ale pozwoliliśmy animatorom poprowadzić je bardziej, abyście mogli zobaczyć, jak mięśnie przemieszczają się pod skórą.
-

- Buck Blurrg na planie Mandalorianin.
Krótko mówiąc, ten oczywisty wysiłek fizyczny sprawia, że ruchy są nieco mniej płynne i naturalne, a pojawienie się muskulatury przypomina, że jest to żywa istota (nawet jeśli oczywiście nią nie jest). Skupiono się głównie na pokazaniu Pascala jadącego na grzbiecie Blurrga, co na początku jest zdradliwym doświadczeniem.
Aby przekonać widza do niebezpiecznej, niemal katastrofalnej pierwszej przejażdżki, a także kolejnych bezpieczniejszych fragmentów, działali w odwrotnej kolejności, dyktując jej ruchy ze studia VFX. Ekipa zbudowała na planie podstawowy model mechanicznej maszyny Blurrg przypominającej byka, wraz z siodłem. Następnie do Pixomondo należało zaplanowanie, w jaki sposób maszyna – formalnie nazywana kozłem – będzie się poruszać. Wykorzystali oprogramowanie do animacji Maya i wprowadzili dokładne parametry techniczne i fizyczne mechanicznego byka, więc projektując mechanizm, mieli na miejscu poręcze.
W prawdziwym świecie mieliby ograniczony zasięg, prędkość i przyspieszenie, mówi Backman. Poza tym każdy tłok zmieniał kolor na czerwony, gdy wychodził poza zakres lub przyspieszenie było zbyt duże. W ten sposób wiedzielibyśmy, że posuwamy się za daleko i nie byliby w stanie odtworzyć tego na planie. Wtedy musielibyśmy trochę cofnąć czas i podejść do całości delikatniej.
Znalezienie tej równowagi było kluczowe, i to nie tylko ze względu na wiarygodność na ekranie. Kiedy już przeszli wystarczającą liczbę cykli i udoskonalili ruch, Pascal i inni aktorzy z podwójnym ciałem wskoczyli na pokład kozłów, które zaprogramowano tak, aby odtwarzały szalone (ale niezbyt szalone) symulacje. Po nagraniu materiału filmowego połączono go z całkowicie przebudowanym, w pełni cyfrowym Blurrg, łącząc efekty praktyczne z efektami CGI w nowatorski sposób, który zdobył nagrodę Emmy.
Znak zodiaku pierwszego stycznia
