Zespół Coco: NPR rzuca rozmowę o Nealu Conanie z całego kraju pod autobus

Neala Conana

Neal Conan (YouTube: zrzut ekranu)

NPR niedawno ogłosiło, że tak zaprzestać nadawania Rozmowa o Narodzie w czerwcu, dokonując w ten sposób jednej z najbardziej bezczelnych zdrad od czasów Judasza w Wieczerniku czy Dylana w Royal Albert Hall. Zdrada miała wiele wymiarów i została odczuta przez reportera dotkliwie.

Jako powód odwołania podano wrzaski stacji członkowskich ws program informacyjny w stylu magazynu w środku dnia, coś w stylu Wydanie poranne I Wszystko pod uwagę . Ale wydaje mi się Rozmowa o Narodzie miało dać głos, a nie Toreya Malatii świata, ale nie hodowcom zboża w Nebrasce, taksówkarzom z Detroit, P.E. nauczyciele w Denver. Było to, czyli Radio dla Publiczności Krajowej. Bez względu na podany powód, to, że NPR odwołuje jeden z niewielu programów, które zrobiły to bezpośrednio, nie może być postrzegane inaczej niż jako zdrada.

Zatem NPR rzuciło społeczeństwo narodowe pod autobus. Wyrzucili także Neala Conana, gospodarza Rozmowa o Narodzie pod autobusem. Nie byłoby to tak tragiczne, gdyby pan Conan nie był tak utalentowany. W końcu między 1999 a 2008 rokiem zginęło 186 osób z udziałem autokarów, więc pod autobusem zginęło wiele osób. Ale pan Conan nie ma sobie równych w łagodności, z jaką wypytywał gości, słuchał rozmówców i wyciągał ich. Nigdy nie było w nim cienia protekcjonalności czy planu. Myślę, że to przede wszystkim sprawiło, że słuchanie tego programu było taką przyjemnością: przewidywało i umożliwiało stworzenie świata, w którym mogły przemawiać diametralnie różne grupy demograficzne – niemal pod każdym względem. (Porównaj z czasami, gdy Celeste Headlee pełniła rolę gospodarza, a ona w irytujący sposób udaje, że podsłuchuje rozmówcę, po czym rozłącza się, myśląc, że jeśli powtórzy jego nazwisko i lokalizację, w jakiś sposób nawiąże dialog, a tak nie jest.)

Pan Conan był dla mnie także całym światem i nie jestem w tym osamotniony. Oto jedna z najbardziej wzruszających rozmów w NPR, jaką kiedykolwiek słyszałem. Pochodzi z programu Zamknięcie kręgu: powrót do historii z 2012 roku . To wiadomość od rolnika Richarda Vernona z South Union w stanie Kentucky. Do wymiany zdań doszło po tym, jak pan Vernon zadzwonił, aby sprawdzić, co się dzieje z mężczyzną. Ich rozmowa dobiegła końca, ale pan Vernon nie chciał rozmawiać przez telefon. Możesz przeczytać poniżej, ale lepiej posłuchać:

Niech cię Bóg błogosławi, Neal. Gdybyś tylko wiedział, jakie znaczenie ma dla mnie Twój program, zwłaszcza Twój głos, każdego dnia. Dociera do mojego serca, mojego umysłu, mojej duszy i każdej osoby pracującej dla radia. Gdyby nie wy wszyscy, przez te kilka ostatnich lat, podczas tej recesji, były chwile w moim traktorze, kiedy moje bydło ryczało, głodne czegoś do jedzenia, a wiatr wieje z boku, z prędkością 55 mil na godzinę, pada śnieg, i nie mam wystarczającej ilości paszy, żeby im dać. Mam ochotę wysiąść z traktora, poddać się, odejść i po prostu zagubić się. Zamiast tego zostałam w traktorze i wysłuchałam was, chłopaki, dzięki którym przetrwam ten dzień. Dziękuję więc chłopaki za to, kim jesteście dla nas wszystkich, ludzi takich jak my, którzy ledwo trzymają się na włosku.

Słucham podcastów z Rozmowa o Narodzie jak jadę rowerem do pracy, jako różowopalczasty świt dotyka rzeki Hudson, a kiedy wracam z pracy rowerem do domu, słońce zachodzi nad tym samym. Właściwie to na zmianę podcastuję Projekt Współzależność I Rozmowa o Narodzie ale pomijając szczegóły, są one dla mnie jednym i tym samym: godzina lub dwie szacunku, otwartości, zamyślenia, świadomości.

Teraz NPR ucisza TOTN i pozostaje nam jedynie pochlebstwo Terry'ego Grossa, samozadowolenie Iry Glassa i irytujące jęki Iry Flatow. Pozbawieni jesteśmy nie tylko uroku i wdzięku Neala Conana, ale, co ważniejsze, chóru głosów, którym Rozmowa o Narodzie nadał przestrzeń i objętość. Będę nadal słuchał NPR nie dlatego, że chcę, ale dlatego, że tego właśnie chciał Neal. Ale obawiam się, że nigdy więcej nie usłyszę słów bogatych Vernonów z tego świata, pośród wiejącego z boku wiatru, ryczącego bydła, wiszącego na nitce.