Stewardesa wcześnie zidentyfikowała porywaczy, pokaz transkrypcji

Usłyszenie nagranego na taśmę głosu odważnej stewardessy, która spokojnie opowiadała o skazanym na niepowodzenie kursie lotu 11 American Airlines, przywróciło to wszystko do głowy. Zamrożony horror tamtego wrześniowego poranka dwa i pół roku temu. Pytania bez odpowiedzi. Betty Ong opowiadała o pierwszym porwaniu aż do chwili, gdy Mohamed Atta wjechał Boeingiem 767 w północną wieżę World Trade Center.

Po dwudziestu trzech minutach jej szczegółowej relacji głos Onga nagle ucichł. Co się dzieje, Betty? – zapytała kontakt naziemny, Nydia Gonzalez. Betty, porozmawiaj ze mną. Myślę, że mogliśmy ją stracić.

Emocjonalne katharsis, tak. Nie było suchego oka w sali przesłuchań Senatu, gdzie 10 komisarzy bada niezliczone awarie systemów obronnych naszego narodu i reakcji na ataki terrorystyczne z 11 września. Ale odpowiedzi? Niewiele. Najbardziej szokujący dowód pozostaje ukryty na widoku.

Podzielona politycznie komisja ds. wydarzeń z 11 września była w stanie zgodzić się na publiczne wyemitowanie czterech i pół minuty taśmy Betty Ong, o której amerykańska opinia publiczna i większość rodzin ofiar usłyszała po raz pierwszy w wieczornych wiadomościach z 11 stycznia. 27. Jednak komisarze nie byli świadomi kluczowych informacji przekazanych w jeszcze bardziej odkrywczej rozmowie telefonicznej, przeprowadzonej przez inną bohaterską stewardesę w tym samym samolocie, Madeline (Amy) Sweeney. Nie byli tego świadomi, ponieważ szef ich sztabu, Philip Zelikow, wybiera, na jakie dowody i świadków zwrócić ich uwagę. Pan Zelikow, jako były doradca administracji Busha sprzed 11 września, ma rażący konflikt.

Telefon mojej żony był pierwszą konkretną informacją, jaką linie lotnicze i rząd otrzymały tego dnia, powiedział Mike Sweeney, owdowiały mąż Amy Sweeney, która podczas lotu 11 spotkała się twarzą w twarz z porywaczami. Podała lokalizację miejsc i fizyczny opis porywaczy , co pozwoliło urzędnikom zidentyfikować ich po imieniu i nazwisku jako mężczyzn z Bliskiego Wschodu jeszcze przed pierwszą katastrofą. Dała urzędnikom kluczowe wskazówki potwierdzające, że nie było to tradycyjne porwanie. I podała pierwszą i jedyną relację naocznego świadka dotyczącą bomby na pokładzie.

Skąd wiesz, że to bomba? zapytała o kontakt telefoniczny.

Ponieważ porywacze pokazali mi bombę, powiedział Sweeney, opisując jej żółte i czerwone przewody.

Sweeney zadzwoniła po raz pierwszy z samolotu 11 września o godzinie 7:11 i była to jedyna rozmowa, podczas której okazała emocjonalne zdenerwowanie. Lot 11 był opóźniony, więc wykorzystała kilka chwil, aby zadzwonić do domu w nadziei, że uda jej się porozmawiać ze swoją 5-letnią córką Anną i powiedzieć, jak bardzo żałuje, że nie było jej na miejscu i nie wsadzono jej do autobusu do przedszkola. Syn pani Sweeney, Jack, urodził się kilka miesięcy przed terminem, a ona poprzedniego lata wykorzystała maksymalny czas wolny, aby spędzić czas ze swoimi dziećmi. Ale musiała wrócić tamtej jesieni, aby zorganizować mecz z Bostonu do Los Angeles. podróż – wyjaśnił jej mąż.

Samolot American’s Flight 11 wystartował z lotniska Logan w Bostonie o 7:59. O 8:14 F.A.A. kontroler śledzący ten lot z obiektu w Nashua w stanie New Jersey wiedział już, że go nie ma; jego transponder został wyłączony, a kontroler nie mógł uzyskać odpowiedzi od pilotów. Kontroler ruchu lotniczego skontaktował się z pilotem lotu 175 United Airlines, który o godzinie 8:14 również wyleciał z bostońskiego Logana do Kalifornii, i poprosił go o pomoc w zlokalizowaniu lotu 11.

Sweeney wsunął się na miejsce pasażera w przedostatnim rzędzie autokaru i za pomocą Airfone zadzwonił do American Airlines Flight Service na bostońskim lotnisku Logan. To jest Amy Sweeney – poinformowała. Lecę lotem 11 – ten samolot został porwany. Została rozłączona. Oddzwoniła: Posłuchaj mnie, i to bardzo uważnie. W ciągu kilku sekund zdezorientowanego respondenta zastąpił znajomy głos.

dla aktora zmiany

Amy, to jest Michael Woodward. Menedżer obsługi lotów American Airlines przyjaźnił się ze Sweeneyem od dziesięciu lat, więc nie musiał tracić czasu na sprawdzanie, czy to nie mistyfikacja. Michael, ten samolot został porwany, powtórzyła pani Sweeney. Spokojnie podała mu lokalizacje siedzib trzech porywaczy: 9D, 9G i 10B. Powiedziała, że ​​wszyscy są pochodzenia bliskowschodniego, a jeden mówi bardzo dobrze po angielsku.

Pan Woodward nakazał koledze wystukać w komputerze lokalizacje miejsc siedzących. Co najmniej 20 minut przed katastrofą samolotu linie lotnicze miały nazwiska, adresy, numery telefonów i karty kredytowe trzech z pięciu porywaczy. Wiedzieli, że 9G to Abdulaziz al-Omari, 10B to Satam al-Suqami, a 9D to Mohamed Atta – przywódca terrorystów z 11 września.

Koszmar zaczął się, zanim rozbił się pierwszy samolot, powiedział Mike Sweeney, ponieważ kiedy moja żona podała numery miejsc porywaczy, a Michael Woodward uzyskał informacje o pasażerach, nazwisko Mohameda Atty było już znane. Musieli wiedzieć, z czym się borykają.

Pan Woodward jednocześnie przekazywał informacje Sweeneya do centrali American w Dallas – Fort Worth. W jego biurze nie było możliwości nagrania nagrania, ponieważ najpoważniejszą sytuacją, jaką zwykle zgłasza kierownik obsługi lotów, jest telefon od członka załogi, który w pierwszej klasie ma 12 pasażerów i tylko osiem posiłków. Zatem pan Woodward wściekle robił notatki.

Relacja Amy Sweeney zaalarmowała linię lotniczą, że wydarzyło się coś niezwykłego. Powiedziała panu Woodwardowi, że nie wierzy już, że piloci latają już samolotem. Nie mogła skontaktować się z kokpitem. Sweeney mogła odważyć się przejść do klasy biznes, ponieważ przekazała alarmującą wiadomość Betty Ong, która siedziała na tylnym siedzeniu. Profesjonalnym żargonem powiedziała: Nasz numer 1 został dźgnięty nożem, nawiązując do brutalnego ataku na stewarda samolotu, także nr 5, inną stewardesę. Poinformowała również, że pasażer pociągu 9B został poderżnięty przez porywacza siedzącego za nim i wyglądał na martwego. Betty Ong przekazała tę informację Nydii Gonzalez, menedżerce ds. rezerwacji w Karolinie Północnej, która jednocześnie trzymała przy uchu inny telefon z otwartą linią do urzędnika American Airlines Craiga Marquisa w siedzibie firmy w Dallas.

Fakt, że porywacze rozpoczęli przejęcie od zabicia pasażera i dźgnięcia nożem dwóch członków załogi, musiał być pierwszą wskazówką, że nie było to standardowe porwanie. Nie przypominam sobie, żebym w trakcie mojej kariery zawodowej jakakolwiek załoga lotnicza lub pasażer odniosła krzywdę podczas porwania, powiedziała Peg Ogonowski, starsza stewardesa, która lata liniami American od 28 lat.

Betty Ong i Amy Sweeney poinformowały również, że porywacze użyli maczugi lub gazu pieprzowego i że pasażerowie klasy biznes nie mogli oddychać. Kolejna olśniewająca wskazówka wskazująca, że ​​porywacze mieli wyjątkowe i brutalne zamiary, pojawiła się w najwcześniejszym raporcie Betty Ong: Kokpit nie odbiera telefonu. Nie możemy dostać się do kokpitu. Nie wiemy, kto tam jest.

czy Jo Frost ma dzieci

Następnie pojawia się kolega pani Gonzalez i poczynił irytującą obserwację: Cóż, gdyby byli sprytni, nie zamykaliby drzwi. Czy nie utrzymywaliby sterylnego kokpitu?

Na co Ong odpowiedział: Myślę, że chłopaki są tam na górze.

Pani Sweeney powiedziała swojemu kontaktowi naziemnemu, że samolot radykalnie zmienił kierunek; leciał nierówno i szybko opadał. Pan Woodward poprosił ją, aby wyjrzała przez okno – co zobaczyła?

Widzę wodę. Widzę budynki. Lecimy nisko, lecimy o wiele za nisko, odpowiedział Sweeney, zgodnie z notatkami sporządzonymi przez pana Woodwarda. Następnie Sweeney wziął głęboki oddech i sapnął: O mój Boże.

O 8:46 Woodward stracił kontakt z Amy Sweeney – był to moment metamorfozy, kiedy jej samolot stał się rakietą skierowaną w wieżę, w której znajdowały się tysiące niczego niepodejrzewających cywilów. Zatem gdzieś między 8:30 a 8:46 Amerykanin musiał wiedzieć, że porwanie ma powiązania z Al-Kaidą, powiedział Mike Sweeney. Minie od 16 do 32 minut, zanim drugi samolot przebije południową wieżę.

Czy urzędnicy American Airlines monitorujący dialog Sweeneya i Woodwarda od razu wiedzieliby, że Mohamed Atta jest powiązany z Al-Kaidą?

Odpowiedź prawdopodobnie brzmi „tak”, powiedział członek komisji ds. wydarzeń z 11 września Bob Kerrey, ale wydaje mi się, że słabością związaną z okresem poprzedzającym 11 września jest niechęć do wiary, że Stany Zjednoczone Ameryki mogą zostać zaatakowane. W takim razie nie uruchamiasz mechanizmów obronnych. Nie próbujecie odsiewać osób mających powiązania z islamskimi grupami ekstremistycznymi.

Peg Ogonowski, wdowa po kapitanie lotu 11, Johnie Ogonowskim, bardzo dobrze znała Betty i Amy. Musieli wiedzieć, że mają do czynienia z fanatykami, powiedziała. Słowa „porywacze z Bliskiego Wschodu” wywołały dreszcze w sercu każdego członka załogi lotniczej. Byli nieprzewidywalni; nie mogłeś z nimi porozumieć się.

Pani Ogonowska wiedziała o tym ze swojego prawie trzydziestoletniego doświadczenia jako stewardesa w firmie American. Ona i jej mąż marzyli o czasach w niedalekiej przyszłości, kiedy ich nastoletnie dzieci będą na tyle duże, że para będzie mogła pracować tym samym lotem do Europy i cieszyć się wspólnymi przesiadkami w Londynie i Paryżu. Lot nr 11 miała odbyć 13 września. Po 11 września wyobraziła sobie, że jest na miejscu Sweeneya: kiedy Amy podniosła słuchawkę – była matką dwójki bardzo małych dzieci – musiała już wtedy o tym wiedzieć , mogła być obserwowana przez innego porywacza siedzącego na miejscu pasażera i wpakującego jej kulę w głowę. To, co zrobiła, było niesamowicie odważne.

Jak więc komisja mogła przeoczyć lub zignorować kluczowe fakty, które ten pierwszy z ratowników przekazał urzędnikom tego pamiętnego dnia?

Dziwi mnie, że nie wiedzieli – stwierdziła pani Ogonowska. Stan Massachusetts posiada nagrodę im. Amy Sweeney za odwagę cywilną. Pierwszymi odbiorcami byli John Ogonowski i Betty Ong. 11 września 2002 r. w Faneuil Hall w Bostonie odbyła się ceremonia obejmująca cały sąd, w której uczestniczyli senatorowie Kennedy i Kerrey oraz cały establishment polityczny stanu.

Nawet F.B.I. uhonorował Amy Sweeney, przyznając jej najwyższe odznaczenie cywilne, Nagrodę Dyrektora za wyjątkową służbę publiczną. Według F.B.I. pani Sweeney bezgranicznie zasługuje na uznanie za swój bohaterski, bezinteresowny i profesjonalny sposób, w jaki przeżyła ostatnie chwile swojego życia.

Jej mąż chce wiedzieć: kiedy i w jaki sposób wykorzystano informacje o porywaczach? Czy ostatnie chwile Amy zostały wykorzystane najlepiej, aby chronić i ratować innych?

Wiemy, co powiedziała z notatek i rząd je ma, powiedziała Mary Schiavo, budząca grozę była generalna inspektor Departamentu Transportu, której przezwisko wśród urzędników lotniczych brzmiało Straszna Mary. Pani Schiavo uczestniczyła w przesłuchaniu komisji w sprawie ochrony lotnictwa w dniu 11 września i była zniesmaczona tym, co pominęła. W jakiejkolwiek innej sytuacji nie do pomyślenia byłoby zatajanie materiałów dochodzeniowych niezależnej komisji – powiedziała autorce. Zwykle są to poważne konsekwencje. Jednak Komisja najwyraźniej nie rozmawia ze wszystkimi i nie mówi nam wszystkiego.

To nie jedyny dowód ukryty na widoku.

Kapitan samolotu American’s Flight 11 pozostawał za sterami przez większą część trasy z Bostonu do Nowego Jorku, wysyłając tajne transmisje radiowe do władz na ziemi. Kapitan John Ogonowski był silnym i krzepkim mężczyzną o instynktach pilota myśliwca, który przeżył Wietnam. Dał niezwykły dostęp do dramatu w swoim kokpicie, naciskając przycisk „naciśnij i mów” na jarzmie (lub kole) samolotu. Przez większą część drogi do Nowego Jorku przycisk był naciskany z przerwami, jak podaje F.A.A. kontroler ruchu lotniczego powiedział dziennikowi The Christian Science Monitor dzień po katastrofie. Chciał, żebyśmy wiedzieli, że coś jest nie tak. Kiedy nacisnął przycisk i terrorysta przemówił, wiedzieliśmy, że był to głos, który groził pilotowi i był wyraźnie groźny.

Według harmonogramu skorygowanego później przez FAA, transponder lotu 11 został wyłączony o 8:20, zaledwie 21 minut po starcie. (Jeszcze wcześniej, prawdopodobnie mniej więcej minutę, Amy Sweeney rozpoczęła swój raport do centrum operacyjnego American w Logan.) Samolot skręcił na południe, w stronę Nowego Jorku, a więcej niż jeden F.A.A. Kontroler usłyszał w tle transmisję ze złowieszczym oświadczeniem terrorysty mówiącego: Mamy więcej samolotów. Mamy inne samoloty. Według dwóch kontrolerów podczas tych transmisji wyraźnie słyszalny był głos pilota i mocno akcentowany głos porywacza. Wszystko zostało nagrane przez F.A.A. centrum kontroli ruchu drogowego w Nashua w stanie New Jersey. Według reportera Marka Claytona funkcjonariusze federalnych organów ścigania przybyli do siedziby F.A.A. obiektu wkrótce po ataku na World Trade Center i zabrał taśmę.

Według wiedzy autora, od czasu doniesienia prasowego z 12 września 2001 r. nie było żadnej publicznej wzmianki o narracji pilota. Rodziny załogi lotniczej tylko o tym słyszały, ale kiedy Peg Ogonowski poprosiła American Airlines, aby pozwoliła jej to usłyszeć, nigdy się nie odezwała. Ich F.A.A. przełożeni zabronili kontrolerom rozmawiać z kimkolwiek innym.

okraść majątek Kardashiana

Czy F.B.I. przekazał komisji tę krytyczną taśmę?

Podczas styczniowego panelu komisji dotyczącego ochrony lotnictwa tył sali przesłuchań wypełnił dwa rzędy szarych garniturów. Nie byli oni inspektorami generalnymi żadnej agencji rządowej wezwanej do składania zeznań. Tak naprawdę, stwierdziła Mary Schiavo, w administracji nie ma żadnej jednostki, która wywierałaby jakiekolwiek konsekwencje. Wszyscy w szarych garniturach byli prawnikami linii lotniczych i kręcili się w pobliżu, podczas gdy wielcy szefowie American i United składali swoje całkowicie nieodkrywcze zeznania.

Robert Bonner, szef urzędu celnego i ochrony granic, w końcu ostro odpowiedział panelowi, wygłaszając zaskakującą przechwałkę.

Sprawdziliśmy listy pasażerów w systemie stosowanym przez służbę celną – w sierpniu 2001 r. dwie z nich znalazły się na naszej liście obserwacyjnej, zeznał Bonner. Patrząc na arabskie nazwiska i lokalizacje ich miejsc, zakupy biletów i inne informacje o pasażerach, przeprowadzenie podstawowej analizy powiązań nie wymagało wiele czasu. Celnicy byli w stanie zidentyfikować 19 prawdopodobnych porywaczy w ciągu 45 minut.

Miał na myśli 45 minut po porwaniu czterech samolotów i zamienieniu ich w rakiety. Widziałem arkusz o 11 rano – powiedział, dodając z dumą: „I ta analiza rzeczywiście prawidłowo zidentyfikowała terrorystów”.

Jak zareagowały linie American Airlines? Według wdowca Mike'a Sweeneya: Od 11 września AMR [spółka-matka American Airlines] chce po prostu zapomnieć o tym wszystkim, co się wydarzyło. Nie pozwolili mi rozmawiać z Michaelem Woodwardem i jakieś pięć miesięcy: wypuścili go. Komitet Sterujący ds. Rodzin nalegał, aby komisja przeprowadziła wywiad z Michaelem Woodwardem na temat informacji Sweeneya, podobnie jak zrobił to brat pani Ong, Harry Ong. Kilka dni przed przesłuchaniem w sprawie ochrony lotnictwa pracownik rzeczywiście zadzwonił do pana Woodwarda i zadał kilka pytań. Jednak wybuchowa narracja przedstawiona przez Amy Sweeney w jej ostatnich 23 minutach życia nie została uwzględniona w przesłuchaniu komisji ds. bezpieczeństwa lotnictwa z 11 września.

Najbardziej niepokojący jest harmonogram ostatniej z czterech misji samobójczych – lotu United Airlines nr 93, którego lot 93, jak później przypuszczano, miał dotrzeć do Kapitolu Stanów Zjednoczonych, jeśli nie do Białego Domu. Utrzymują się ogromne rozbieżności w podstawowych faktach, na przykład kiedy uderzył w wieś w Pensylwanii w pobliżu Shanksville. Oficjalny czas uderzenia według NORAD, Dowództwa Obrony Powietrznej Ameryki Północnej, to 10:03. Później dane sejsmograficzne armii amerykańskiej podały, że czas uderzenia to 10:06:05. FAA podaje czas katastrofy na 10:07, a „The New York Times”, opierając się na kontrolerach lotu w więcej niż jednym F.A.A. w placówce, ustaw godzinę na 10:10.

Do siedmiu minut rozbieżności? W przypadku katastrofy lotniczej siedem minut to prawie wieczność. Historycznie rzecz biorąc, nasz naród traktował każdą tragedię lotniczą polegający na łączeniu nagrań z kokpitu i kontroli ruchu lotniczego i analizowaniu osi czasu co do setnych części sekundy. Ale jak zauważa Mary Schiavo: Nie mamy tu dochodzenia prowadzonego przez NTSB (Krajową Radę Bezpieczeństwa Transportu), a oni zazwyczaj analizują harmonogram co do tysięcznej części sekundy.

Jeszcze bardziej ciekawe: F.A.A. stwierdza, że ​​ustanowiło otwartą linię telefoniczną z NORAD, aby omówić zarówno lot 77 linii American Airlines (kierujący się do Pentagonu), jak i lot 93 linii United. Jeśli to prawda, NORAD miał aż 50 minut na wydanie rozkazu myśliwcom przechwycenia lotu 93 na jego drodze do Waszyngton, D.C. Jednak oficjalny harmonogram NORAD twierdzi, że F.A.A. powiadomienie NORAD w sprawie lotu United Airlines nr 93 nie jest dostępne. Dlaczego nie jest dostępny?

Zapytana, kiedy NORAD wydał rozkaz wzlotu myśliwcom w odpowiedzi na lot 93 United, agencja obrony powietrznej zauważa jedynie, że F-16 były już w powietrzu z bazy sił powietrznych Langley w Wirginii, aby przechwycić lot 77 amerykańskiego samolotu. Ten ostatni odrzutowiec wleciał do w Pentagonie o godzinie 9:40 (według F.A.A.) lub o 9:38 (według NORAD). Chociaż F-16 wzbiły się w niebo nad Waszyngtonem dopiero o 9:49, pytanie brzmi: czy kontynuowały lot na północ, próbując odstraszyć ostatni z czterech porwanych samolotów? Dystans wynosił zaledwie 129 mil.

Niezależna komisja może żądać takich i wielu innych odpowiedzi. Czy z któregokolwiek z czterech zestrzelonych samolotów odnaleziono jakąkolwiek broń? Jeżeli nie, dlaczego panel miałby założyć, że były to noże o średnicy mniejszej niż cztery cale, a opis ten był wielokrotnie używany podczas przesłuchania komisji w sprawie ochrony lotnictwa? Pamiętasz pierwsze raporty linii lotniczych, że całą pracę wykonano za pomocą nożyc do pudeł? W rzeczywistości śledczy pracujący dla komisji ustalili, że krajarki do pudeł odnotowano tylko w jednym samolocie. W każdym razie noże do pudełek uważano za proste brzytwy i zawsze były nielegalne. W ten sposób linie lotnicze zmieniły zdanie i podczas rozprawy wyprodukowały nóż zatrzaskowy o długości mniejszej niż cztery cale. Ta broń spełnia wymogi bezpieczeństwa lotnictwa obowiązujące przed 11 września.

Ale bomby? Buzdygan czy gaz pieprzowy? Maski gazowe? FBI rzucił wskazówkę, że porywacze mieli maski podczas spotkania z Czterema Mamami z New Jersey, wdowami po 11 września, które opowiadały się za tą niezależną komisją.

Mamy chcą wiedzieć, czy śledczy sprawdzili, w jaki sposób piloci zostali faktycznie niepełnosprawni. Pomyśleć, że ośmiu pilotów – z których czterech służyło wcześniej w wojsku, niektórzy z doświadczeniem bojowym w Wietnamie i wszyscy byli w doskonałej formie fizycznej – można było pokonać bez walki lub choćby dźwięku, co rozciąga wyobraźnię. Nawet przypisując terrorystom zasługę za militarnie zdyscyplinowany akt wojny, rzadko zdarza się, aby wszystko poszło dobrze w czterech oddzielnych bitwach.

Czy rodziny i naród amerykański nie powinny wiedzieć, czy nasz rząd podjął działania, aby zapobiec drugiemu atakowi zaplanowanemu na centrum dowodzenia i kontroli w Waszyngtonie?

Melody Homer to kolejna młoda wdowa po pilocie z 11 września. Jej mąż, LeRoy Homer, muskularny były pilot Sił Powietrznych, był pierwszym oficerem lotu 93 United. Historia opowiedziana przez United o bohaterskich pasażerach wdzierających się do kokpitu i walczących z terrorystami jest niewiarygodna ani Melody Homer, ani Sandy Dahl, wdowa po kapitanie samolotu, Jasonie Dahlu. Pani Dahl była stewardessą w United i znała konfigurację tego 757 jak własną kieszeń.

Nie możemy sobie wyobrazić, aby pasażerowie byli w stanie wyciągnąć wózek z zamkniętego miejsca postojowego, zepchnąć go wzdłuż korytarza i wcisnąć do kokpitu, a za drzwiami siedziało czterech silnych, brutalnych mężczyzn – stwierdziła pani Homer. Uważa, że ​​członkowie rodzin ofiar, którzy złamali umowę o poufności i przedstawili swoją interpretację dźwięków, które usłyszeli na taśmie z kokpitu, błędnie zinterpretowali rozbicie porcelany. Kiedy samolot lata niestabilnie, Chiny upadają.

A teraz najbardziej niepokojące rozłączenie ze wszystkich: F.A.A. i NORAD mieli co najmniej 42 minuty na podjęcie decyzji, co zrobić z lotem 93. Co się naprawdę wydarzyło?

Według osi czasu NORAD, o godzinie 9:30, sześć minut po otrzymaniu rozkazów od NORAD, trzy F-16 wzbiły się w powietrze. Początkowo samoloty były skierowane w stronę Nowego Jorku i prawdopodobnie osiągnęły prędkość 600 mil na godzinę w ciągu dwóch minut, powiedział generał dywizji Mike J. Haugen, adiutant generalny Gwardii Narodowej Dakoty Północnej. Kiedy stało się jasne, że samobójcze misje w Nowym Jorku zostały zakończone, bojownicy z Wirginii otrzymali nowy cel lotu: lotnisko krajowe im. Ronalda Reagana w Waszyngtonie. Piloci usłyszeli złowieszczy pisk nad transponderem samolotu, kod oznaczający niemal awaryjne lądowanie w czasie wojny. Generał Haugen twierdzi, że samoloty F-16 poproszono o potwierdzenie, że Pentagon się pali. Prowadzący lotnik spojrzał w dół i potwierdził najgorsze.

Następnie piloci otrzymali najbardziej surrealistyczny rozkaz poranka, od głosu przedstawiającego się jako przedstawiciel Secret Service. Według generała Haugena głos mówił: Chcę, żebyście za wszelką cenę chronili Biały Dom.

zodiak 10 czerwca

W tym czasie wiceprezydent Richard Cheney zadzwonił do prezydenta George'a W. Busha, aby nakłonić go do wydania rozkazu zestrzelenia wszelkich innych komercyjnych samolotów pasażerskich kontrolowanych przez porywaczy. W książce Boba Woodwarda „Bush at War” czas telefonu pana Cheneya wskazano przed godziną 10:00. Wiceprezydent wyjaśnił Prezydentowi, że porwany samolot pasażerski był bronią; Cheney upierał się, że nawet jeśli samolot był pełen cywilów, jedynym praktycznym rozwiązaniem było przyznanie pilotom amerykańskich myśliwców uprawnień do strzelania do niego.

Według Woodwarda prezydent odpowiedział: „No jasne”.

16 września 2001 r. urzędnicy obrony powiedzieli CNN, że pan Bush udzielił Departamentowi Obrony upoważnienia do zestrzelenia samolotu pasażerskiego dopiero po uderzeniu w Pentagon.

Co więc wydarzyło się w okresie pomiędzy tuż przed 10:00 a 10:03 (lub 10:06 lub 10:07), kiedy w pewnym momencie odrzutowiec United rozbił się na polu w Pensylwanii? Czy prezydent postąpił zgodnie z radą pana Cheneya i nakazał zestrzelenie ostatniej i potencjalnie najbardziej niszczycielskiej rakiety powietrznej, zanim dotrze ona do Kapitolu? Czy pan Cheney postąpił zgodnie z zgodą Prezydenta? Czy amerykański myśliwiec zestrzelił Lot 93? I skąd ta cała tajemnica związana z ostatnim lotem?

Melody Homer, żona pierwszego oficera lotu 93, była w domu w Marlton w stanie New Jersey rankiem 11 września z 10-miesięcznym dzieckiem. W ciągu kilku minut od zobaczenia, jak drugi samolot zamienia się w kulę ognia, pani Homer zadzwoniła do Centrum Operacji Lotniczych na międzynarodowym lotnisku im. Johna F. Kennedy'ego, które monitoruje wszystkich pilotów przebywających w Nowym Jorku. Powiedziano jej, że lot jej męża przebiegł prawidłowo.

Niezależnie od tego, czy samolot mojego męża został zestrzelony, czy nie, stwierdziła owdowiała pani Homer, najbardziej irytująca jest lektura o tym, jak Prezydent sobie z tym poradził.

Bush został powiadomiony 14 minut po pierwszym ataku, o godzinie 9:00, kiedy przybył do szkoły podstawowej w Sarasocie na Florydzie. Wszedł do prywatnego pokoju i rozmawiał przez telefon ze swoją doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego, Condoleezzą Rice, i spojrzał na telewizor w pokoju. Cichy głos pani Homer cichnie, kiedy opisuje jego reakcję: Nie mogę przejść obojętnie obok tego, co powiedział Bush, gdy wezwano go w sprawie uderzenia pierwszego samolotu w wieżę: „To jakiś zły pilot”. Dlaczego ludzie na ulicy od razu to domyślili było porwaniem terrorystycznym, ale nasz prezydent o tym nie wiedział? Dlaczego uziemienie wszystkich cywilnych samolotów zajęło tak dużo czasu? W czasie pomiędzy wystartowaniem samolotu mojego męża [o 8:41] a uderzeniem drugiego samolotu w Nowy Jork [9:02] mogli zawrócić na lotnisko.

Tak naprawdę w doniesieniach prasowych rzadko wspomina się o pilotach lotu 93 – jedynie o 40 pasażerach. A pani Homer mówi, że to boli. Mój mąż walczył za swój kraj podczas wojny w Zatoce Perskiej i tego dnia postrzegałby swoją rolę jako tę samą – walkę za swój kraj. Opierając się na tym, co mi powiedziano od osób związanych z Siłami Powietrznymi, jestem przekonany, że co najmniej jeden z pilotów odegrał kluczową rolę w wyniku tego lotu. Wierzę, że porywacze mogli go zdjąć. Ale zatrzymanie pędu samolotu, tak aby nie dotarł do Kapitolu i Białego Domu – to był jeden z pilotów.

Melody LeRoy dowiedziała się później od członka Sił Powietrznych, który pracował z mężem, że kilka tygodni przed incydentem wszyscy siedzieli i rozmawiali o informacjach wywiadowczych przenikających przez wojsko, że wydarzy się coś wielkiego. Trudno to wybaczyć, żeby to wszystko zostało zignorowane – powiedziała, przełykając szloch.

O niektórych kwestiach poruszonych w tym artykule powiedziano Johnowi Lehmanowi, byłemu Sekretarzowi Marynarki Wojennej i jednemu z najaktywniejszych przesłuchujących wśród komisarzy. To są dokładnie właściwe pytania – stwierdził. Musimy zebrać wszystkie te szczegóły w jedną całość, a następnie dowiedzieć się, co poszło nie tak. Kto nie wykonał swojej pracy? Nie tylko to, co było nie tak z istniejącym systemem, ale także ludzie.

Po 14 miesiącach obserwacji, jak komisarze grzecznie negocjowali z Białym Domem, który stosował wszystkie znane podstępy i wymyślał kilka nowych, aby unikać komisarzy, wstrzymywać się z nimi i bawić się w akuku, Komitet Sterujący Czterech Mam i ich Rodzin czuje się sfrustrowany niemal do wrzenia .

Kto będzie długo i uważnie przyglądał się niepowodzeniom polityki i przywództwu? Wydaje się, że w tym kierunku zmierzają niektórzy członkowie komisji ds. 11 września. Członkini Komisji Jamie Gorelick, która zakończyła prace po dwudniowych przesłuchaniach w styczniu, stwierdziła, że ​​jest zdumiona i zszokowana sposobem, w jaki każda agencja określa swoją odpowiedzialność, pomijając najtrudniejszą część. Rozwaliła F.A.A. za uchylanie się od jakiejkolwiek odpowiedzialności za zapobieganie terroryzmowi. Takie samo podejście widzieliśmy w F.B.I. i CIA – aby nie kierować się zdrowym rozsądkiem przy ocenie misji i określaniu, co działa, a co nie.

Na koniec pani Gorelick skierowała ostre pytanie do Jamesa Loya, zastępcy sekretarza Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ogromnej biurokracji Brobdingnaga, która obecnie skupia 22 agencje federalne, które nie rozmawiały ze sobą przed atakami terrorystycznymi.

Kto jest odpowiedzialny za realizację strategii pokonania Al-Kaidy i pociąganie ludzi do odpowiedzialności za jej realizację? – zapytała pani Gorelick.

„Prezydent to facet”, powiedział pan Loy. I osoba obok Prezydenta, która jest doradcą ds. bezpieczeństwa narodowego.

znak urodzenia na 24 sierpnia

Wdowy są wściekłe, że doktor Rice pozwolono na prywatne przesłuchanie i nie zgodziła się – ani nie została wezwana – na złożenie pod przysięgą zeznań przed narodem amerykańskim.

Kiedy w grudniu ubiegłego roku przewodniczący komisji ds. 11 września Tom Kean przedstawił swoją otrzeźwiającą ocenę, że atakom z 11 września można było zapobiec, Biały Dom Busha był świadkiem, jak ponadpartyjny panel wymknął się spod kontroli. Podczas wywiadu przeprowadzonego przez prezydenta na temat kontroli zniszczeń z Timem Russertem z NBC w zeszły weekend Bush wyraźnie nadal nie chciał poddać się przesłuchaniu przez komisję ds. 11 września. Być może taka była jego postawa negocjacyjna.

Zapytany, dlaczego powołał kolejną komisję – tę, aby stłumić wrzawę wokół tego, dlaczego zaatakowaliśmy Irak, aby uchronić się przed mityczną bronią masowego rażenia Saddama – Prezydent odpowiedział: To spojrzenie strategiczne, rodzaj szerszego spojrzenia na gromadzenie danych wywiadowczych możliwości Stanów Zjednoczonych Ameryki…. Kongres ma możliwość przyjrzenia się gromadzeniu informacji wywiadowczych bez ujawniania tajemnic państwowych, więc nie mogę się doczekać wszystkich dochodzeń i przesłuchań.

Kongres przedstawił mu już szerszą perspektywę w zjadliwym, 900-stronicowym raporcie sporządzonym przez wspólne dochodzenie Izby i Senatu w sprawie niepowodzeń wywiadu przed 11 września. Ale administracja Busha nie patrzy na to, czego nie chce widzieć.

„Niezrozumiałe jest, dlaczego ta administracja odmówiła agresywnego podążania za tropami, jakie rozwinęły się w naszym dochodzeniu, wścieka się senator Bob Graham, były współprzewodniczący śledztwa, które zakończyło się w 2003 roku. Biały Dom Busha zignorował wszystkie z wyjątkiem jednego lub dwóch wspólne dochodzenie zawiera 19 pilnych zaleceń mających na celu zwiększenie bezpieczeństwa narodu przed kolejną próbą ataku terrorystycznego. Biały Dom pozwolił także na ocenzurowanie (zredagowanie) dużej części końcowego raportu dochodzenia, powołując się na bezpieczeństwo narodowe, w związku z czym nawet niektórzy członkowie obecnej komisji ds. wydarzeń z 11 września – której mandat polegał na opieraniu się na pracy panelu Kongresu – nie mogą przeczytaj dowody.

Senator Graham prychnął. To absurd.