
Zdemaskuj Alicję:
LSD, szatańska panika i oszust stojący za najsłynniejszymi dziennikami świata
Autorstwa Ricka EmersonaKsiążki BenBelli
Czytanie pamiętnika innej osoby to perwersyjna przyjemność. Może to być naruszenie samego aktu pisania – pamiętniki nie są przeznaczone do czytania przez nikogo innego, jak tylko przez autora. Ilekroć czytelnicy uzyskują dostęp do prywatnych pamiętników danej osoby, na przykład Sylvii Plath czy Virginii Woolf, pojawia się naturalnie odurzająca przyjemność w przeglądaniu wpisów, które dają niestrzeżony, pozornie autentyczny dostęp do tych zmitologizowanych ludzi i ich wewnętrznych myśli. Teraz nowa książka, Zdemaskuj Alicję , bada, jak wielu z nas dało się oszukać fałszywą obietnicą prawdziwej tragedii i traumy podczas czytania pamiętnika nastolatka Idź i zapytaj Alicję (1971).
Dla wielu z nas karmionych jako nastolatki Idź i zapytaj Alicję — reklamowany jako prawdziwy i anonimowy dziennik krnąbrnej 15-letniej dziewczynki — odczucia mogą być zupełnie odwrotne. czytam Idź i zapytaj Alicję jako napędzana niepokojami nastolatka pokryta trądzikiem, rozkoszująca się dziwną intymnością i niezgrabną prozą ukazującą całkowitą kapitulację jednej dziewczyny przed zażywaniem narkotyków. Nigdy nie wątpiłam, czy to prawda, czy nie – zakrzywiony egzemplarz biblioteczny ozdobiony napisem „Anonimowy” był wystarczającym potwierdzeniem, jakiego potrzebowałam – i zamiast tego po prostu delektowałam się dziką autodestrukcją dziewczyny i ukrytym życiem starannie ukrytym pomiędzy cienkimi linijkami jej notatnika.
Teraz, mniej więcej dziesięć lat później, wraz z wieloma innymi byłymi, nienawidzącymi siebie nastolatkami dowiedziałem się, że pamiętnik był całkowitym oszustwem. To fikcyjna praca napisana przez bezczynną wówczas 53-letnią mormońską gospodynię domową, Beatrice Sparks, której aspiracje wzniesienia się na wyższy poziom literacki pozwoliły jej wykorzystać tragedię nastolatków i załatać lukratywną lukę na rynku wydawniczym. I zadziałało spektakularnie. Od 1971 r. Idź i zapytaj Alicję była na różne sposoby katalogowana w bibliotekach, księgarniach i w całej popkulturze jako dzieło literatury faktu (ponieważ przez lata sprzedawano ją jako Prawdziwy dziennik), pozostając jednocześnie w druku i na szkolnych listach lektur.
Zdemaskuj Alicję zapewnia napędową kalkulację Idź i zapytaj Alicję oraz trwająca całe życie obsesja autorki na punkcie automitologizacji własnego zaangażowania w nią. Chociaż obecnie wiedza na ten temat jest bardziej powszechna Idź i zapytaj Alicję fikcji, wysiłki Emersona są tak fascynujące, ponieważ zręcznie rozprawia się z wieloma złożonymi oszustwami Sparks, które popełniła przez całe jej życie. Obejmuje to wymyślanie prawdziwej depresji i samobójstw wśród nastolatków w wielu bestsellerowych książkach, wykorzystywanie różnych kulturowych panik na temat narkotyków i czarów dla zysku pieniężnego, a nawet podniesienie własnej pozycji do rangi wiodącego psychologa zajmującego się zdrowiem psychicznym młodzieży.
Dla niewtajemniczonych Idź i zapytaj Alicję , książka rzekomo jest oryginalnym pamiętnikiem bezimiennej 15-letniej nastolatki, która całkowicie wyzdrowiała z powodu uzależnienia od narkotyków, które zaczęło się po zażyciu LSD na imprezie. Alice to nie jej imię, to raczej ukłon w jego stronę Alicja w Krainie Czarów i jej chaotyczne przygody. Dziewczyna wkrótce porzuca spokojne życie na przedmieściach i wyrusza na lekkomyślny pobyt w San Francisco. Tam eksperymentuje z twardymi narkotykami, świadczy usługi seksualne i surfuje po kanapach, aby zaspokoić swoje nawyki i po prostu przeżyć. Po wielu próbach rehabilitacji w epilogu dowiadujemy się, że zmarła i pozostawiła te dzienniki jako swego rodzaju ostateczne ostrzeżenie dla innych nastolatków.
Idź i zapytaj Alicję przez całą swoją wczesną historię był przedstawiany jako prawdziwy pamiętnik. Emerson wyjaśnia, w jaki sposób Sparks jako pierwsza stworzyła ten mit, mówiąc swojemu wydawcy, że zebrała historię prawdziwej (martwej) dziewczyny z luźnych kartek, które dotarły do niej w papierowej torbie. Sparks zaproponował nawet tytuł: Pochowany żywcem: pamiętnik anonimowego nastolatka , pod redakcją Beatrice Sparks. Pierwotny wydawca odradzał umieszczanie nazwiska Sparks w celach marketingowych, więc zostało ono usunięte i zamiast tego po cichu pojawiło się w informacjach o prawach autorskich.
Oprócz ujawnienia wielu oznak oszustwa zawartego w książce – takich jak niespójności faktyczne lub problemy z wiarygodnością, jak dziewczyna zażywająca heroinę przed marihuaną – Emerson przedstawia także tragedię nastolatków z prawdziwego życia, która prawdopodobnie zainspirowała to wszystko. W szczególności głośna śmierć młodej aktorki Diane Linkletter , która najwyraźniej w 1969 r. w szale wywołanym LSD rzuciła się z balkonu Los Angeles. Ta historia trafiła na pierwsze strony gazet w całym kraju, ponieważ jej ojciec był osobowością telewizyjną Art Linkletter i wkrótce przyczyniła się do włączenia się w szerszą publiczną dyskusję na temat narkotyków w Ameryce, a wszystko to przeciwko w tle morderstwa Charlesa Mansona. Emerson wiarygodnie pokazuje, jak Sparks prawdopodobnie wykorzystała tę śmierć i wynikającą z niej paranoję kulturową na temat zagrożeń związanych z LSD dla własnej strategicznej przewagi: Beatrice Sparks znalazła swój moment i przedstawiła… prostą historię z szokującym zwrotem akcji. Wkrótce nie będzie trudno dostrzec podobieństwa między Alicja historię i tę śmierć, gdy Emerson zacznie układać kawałki.

Idź i zapytaj AlicjęSimona i Schustera
To exposé nie ogranicza się jedynie do noszenia Idź i zapytaj Alicję fikcją i uwzględnia także Sparks i całą jej bibliografię. Dowiadujemy się, jak Sparks regularnie kłamała na swój temat, starając się o uwagę opinii publicznej, i zdecydowała się zostać kimś innym niż mormońską gospodynią domową. Twierdzono, że ukończyła psychologię na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles (nie ma na to żadnych dowodów); miała uprawnienia psychologa i regularnie leczyła nastoletnich pacjentów (jej akredytacja nie istnieje); na potrzeby książki przeprowadziła wywiady z tysiącami uciekających nastolatków (po prostu niemożliwy wyczyn w ramach czasowych). Przez całe jej życie kłamstwa piętrzyły się, ale Sparks znalazła proste sposoby, aby utrwalić je w rejestrze publicznym, na przykład dostarczając dziennikarzom wcześniej napisane biografie lub prosząc wydawcę, aby po cichu dodał doktora do jej marynarki.
Poza jej własną biografią istnieją niezliczone kłamstwa leżące u podstaw jej innych prawdziwych pamiętników, a mianowicie kontynuacji Alicja , Dziennik Jay’a (1978). Historia za Dziennik Jay’a jest równie wyzyskujące i niepokojące, dowiadujemy się. Pogrążona w żałobie matka przekazała Sparks skrawki niewielkiego dziennika prowadzonego przez jej niedawno zmarłego syna, aby Sparks mógł w podobny sposób rozważyć opublikowanie jego pism jako ostrzeżenia przed chorobami psychicznymi nastolatków. Po tym jak została wyszorowana Alicja Sparks wykorzystał tę nową i nieoczekiwaną okazję, wymyślając skandaliczną serię wpisów do dziennika dotyczących sprzedaży książek.
Produkt końcowy przedstawia pisma zmartwionego 16-latka, który zostaje wciągnięty w mroczny, kultowy świat kultu szatana (tak), nadużywania narkotyków i alkoholu oraz okaleczania zwierząt (znowu tak). Dziś jest to absurdalne założenie, ale dla Ameryki końca lat 70. XX wieku, stojącej u progu dekady szatańskiej paniki, było to w sam raz dla ducha czasu. W książce Sparks wykorzystała oryginalne (i łagodne) wpisy do dziennika naprawdę zmartwionego chłopca, aby stworzyć własną, sensacyjną kontynuację opowiadającą o satanizmie i samookaleczeniu na przedmieściach. I Dziennik Jay’a sprzedał się bardzo dobrze, częściowo dzięki dodaniu przez Sparks 190 nowych wpisów, w tym wszystkich materiałów zawierających przemoc i okultyzm. Ekspozycja Emersona na Dziennik Jay’a kotwiczy wiele Zdemaskuj Alicję , ze szczegółowymi badaniami i materiałami źródłowymi potwierdzającymi oszustwo.
Zdemaskuj Alicję to szlachetny projekt, który w pojedynkę syntetyzuje wiele dziwnych, sprzecznych i przeważnie rozproszonych fikcji otaczających jedno i drugie Idź i zapytaj Alicję i sama Beatrice Sparks. Emerson cały czas pisze mądrze, stosując różne triki – w tym przycięte, staccato rozdziały, które odzwierciedlają wąskie wpisy w pamiętniku – utrzymując czytelników w napięciu w skądinąd złożonej sieci oszustw, wyzysku, a nawet smutnych szaleństw, które tworzą tę szerszą historię. Choć czasami książka przedstawia zbyt wiele tła (w tym kultury narkotykowej lat 70. XX w.), to mimo wszystko dostarcza wszechstronnego i wiarygodnego portretu bogatych oszustw twórcy Alicji. Niezależnie od tego, czy wymyślała fałszywych żydowskich lekarzy, aby uzyskać poparcie dla książek, czy też twierdziła, że poznała prawdziwą Alicję na konferencji młodzieżowej w 1970 r., Sparks ostatecznie pozostała niewidocznym oszustem wykorzystującym młodych ludzi dla oportunistycznych korzyści za pośrednictwem swoich książek.
Jako ktoś, z kim kiedyś się łączyło Idź i zapytaj Alicję i jej gotowana opowieść o autodestrukcji nastolatków, czytanie Zdemaskuj Alicję okazało się pocieszającym, choć otrzeźwiającym doświadczeniem dla dorosłych. Może to wynikać z cichej ironii tego wszystkiego: wiele osobistych kłamstw Sparks zostało w końcu ujawnionych w fałszywych pamiętnikach nastolatków, których była autorką w trakcie swojej kariery. Ci z nas, którzy kiedykolwiek prowadzili prywatny pamiętnik, wszyscy wiedzą, że może istnieć po prostu zniewolona publiczność, która chce przeczytać Twoje najskrytsze myśli poza tobą. Sztuka polega na tym, aby nie leżeć między kołdrami.