Recenzja: „Posiłek dla personelu” oferuje siedem dań smacznej dezorientacji

Susannah Flood i Greg Keller w Posiłek personelu. Chelcie Parry

Przez lata pochłaniałem mnóstwo schludnych, naturalistycznych dramatów z przesłaniem podanym na talerzu. Próbowałem także niezliczonych prac eksperymentalnych, których celem było zmylenie kubków smakowych. Cokolwiek przeżuwam, pytanie (ze względu na moją pracę) zawsze musi brzmieć: O co chodzi w tej zabawie? Wyobraź sobie moje zdziwienie, gdy byłem mniej więcej w jednej trzeciej drogi do Abe Kooglera Posiłek personelu , ktoś na widowni wstał i zapytał dokładnie o to, tonem gniewnego oburzenia. Miała dość surrealistycznych akcentów (zielone winogrona zastępujące wykwintną kuchnię) i dziwacznych przemówień (o przeszłym życiu na pokładzie statku tak jak the Tytaniczny ). Czy to sztuka o restauracjach czy o ludziach, którzy tam pracują? wściekała się. Z chęcią obejrzałbym sztukę o tym – gdyby tak było różny .

zodiak 10 października

Tam rozstaję się z panią (Stephanie Berry) – która, jak zapewne się domyślacie, jest rośliną. Przygotowanie i powlekanie Posiłek personelu jest bez zarzutu. Prawda jest taka, że ​​na chwilę przed zatrzymaniem występu przez niezadowolonego posiadacza biletu Koogler położył karty na drugim miejscu. Dwie kelnerki (Jess Barbagallo i Carmen M. Herlihy) snobistycznie szkolą nowego kelnera (Hampton Fluker) w zakresie protokołu ich fantazyjnego lokalu, ekskluzywnej restauracji stworzonej przez mitycznego (przeważnie niewidzianego) Gary'ego Robinsona. Ten słynny szef kuchni-guru opublikował książkę o filozofii kuchni, Akty służby. Przeczytaj, zamawiają kelnera. Druga książka o Robinsonie, którą forsują, jest o winie, Loty fantazji . To są książki towarzyszące. Idąc o krok dalej, służący wyjaśniają, że akt służby jest linią prostą, natomiast lot fantazji to przerwanie linii, zagięcie.

Erin Markey w Posiłek personelu. Chelcie Parry

Są to dwa tryby Kooglera: służba (empatia, więź) lub fantazja (egoizm, strata). Akcja rozpoczyna się od wstępnej relacji pomiędzy Benem (Greg Keller) i Miną (Susannah Flood), którzy spotykają się przy laptopach w zwykłej kawiarni. Wychodzą na spacer po mieście i trafiają do eleganckiej, choć pustej restauracji. Uwaga skupia się na pełnym zachwytu opisie przez kelnera piwnicy z winami jako ogromnej, podziemnej krainy czarów, wprowadzeniu enigmatycznej szefowej kuchni Christiny (Erin Markey) i historii podstępnego, mamroczącego Włóczęgi (ponownie Markey), który staje się rządzącym przedstawieniem oszust. Zanim Ben i Mina zorientują się, że nie ma w przygotowaniu żadnego posiłku, trafiają z powrotem na ulice, gdzie zastają ciemne i opuszczone miasto, pozbawione ludzi, ale pełne szczurów.

Pomimo tego, że właśnie wrzuciłem sporo spoilerów, ciężko opisać dokładnie, co się dzieje Posiłek personelu , a tym bardziej umniejszać radość z jego niesamowitego, elegijnego przepływu. Sceny kręcą się w logice snu, tworząc nieliniowy zestaw epizodów, które stają się coraz bardziej kreskówkowe i przesiąknięte strachem. Włóczęga przemyka po przestrzeni niczym nietoperz kradnący laptopy, a projektantka kostiumów Kaye Voyce czerpie wizualne wskazówki od upiora ze śmietnika w Napęd Mulhollanda . Malowniczy czarodziej Jian Jung tworzy sekcje ścian, które składają się lub przesuwają po sobie niczym świadomy labirynt, próbując zamknąć ludzi w pudełku (kosmiczny wynos?).

piękne cycki

Jess Barbagallo i Carmen M. Herlihy w Posiłek personelu. Chelcie Parry

Potrzeba wyjątkowego reżysera, aby ująć w ramiona mroczną fantazję Kooglera i dostarczyć ją w stanie nienaruszonym, a jednocześnie trzeszczącym, a cudowna Morgan Green odniosła sukces w pięknym stylu. Jak mroczny i śliski jest nastrój, jaki Green buduje wraz ze swoją znakomitą obsadą i zespołem projektantów (przesiąknięte cieniami oświetlenie Maszy Tsimring i upiorne sygnały dźwiękowe Tei Blow łaskoczą twoją nieświadomość). Zespół jest żenująco ułożony, ale Markey wywiesza swoją dziwaczną flagę najwyżej jako sęp Włóczęga o szalonych oczach i zębatych uśmiechach, Charlie Chaplin w stylu Charlesa Mansona. Nietrudno zobaczyć co Posiłek personelu jest o (m.in. kwestionowaniu wartości teatru dziwnego), ale o sposób wyraża taniec służby, a fantazja pozostaje na podniebieniu. Koogler podsyca nasze przywiązanie do wygód cywilizacyjnych, ale jednocześnie podkreśla, jak kruche są one. Nie jestem krytykiem kulinarnym, ale posłuchaj mojej rady: zarezerwuj stolik, zanim rozejdzie się wieść.

Posiłek personelu | 1 godzina 35 minut Bez przerwy. | Horyzonty dramaturgów | 416 Zachód 42. Ulica | 212-279-4200 | Kup bilety tutaj

Alison Hammond dziś rano