Recenzja: Irlandzka radość i ból ożywają w trylogii dublińskiej Seana O’Caseya

Caitríona Ennis, Marty Rea i Rory Nolan w Cień bandyty jako część Druid O'Casey .Ros Kavanagh

DruidO'Casey | Dni maratonu: 9 godzin 30 minut. Dwie przerwy. Dwie przerwy. | Uniwersytet Nowojorski Skirball | Plac LaGuardii 566 | 212-998-4941

Spędzanie siedmiu godzin z dramatopisarzem Seana O’Casey’a (1880–1964), dzięki uprzejmości cudownego druid firmie, miałem czas na przemyślenie wielu spraw. Jak nagłówki porannych gazet o wybuchu wojny między Palestyńczykami a Izraelczykami. Odnowiony konflikt rymował się w odległy sposób z tematem O’Caseya, irlandzkim buntem przeciwko brytyjskim rządom w 1916 r. i następującym po nim rozlewem krwi wśród ludności cywilnej. Zadziwiło mnie, jak świat O’Casey w latach dwudziestych XX wieku praktycznie pachniał papierem gazetowym, trawiąc w pamięci Dublina wydarzenia sprzed zaledwie dwóch lat. Zastanawiałem się, czy za rok doczekamy się równie poetyckiej amerykańskiej sztuki, która splata tragikomedię i ideologię wokół zamieszek z 6 stycznia i ich następstw. O'Casey zrobił to sto lat temu; dlaczego nie możemy?

Wystarczająco. Skoncentruj się na tym, co jest przed tobą: szansa na chłonięcie irlandzkiego mistrza, który połączył humanizm o świdrujących oczach z zjadliwą krytyką społeczną. O’Casey, zagorzały socjalista po trzydziestce podczas powstania wielkanocnego w 1916 r., rozczarował się zaciekłymi, wewnętrznymi walkami między nacjonalistami a związkowcami podczas irlandzkiej wojny domowej, z jej świętymi przywódcami i gloryfikacją terroryzmu w imię wolności. Kraj oszalał, ubolewa nad narodzonym na nowo sprzedawcą Seumasem Shieldsem (Rory Nolan) w Cień bandyty . Zamiast liczyć swoje paciorki, teraz liczą kule; ich Zdrowaś Maryjo i paternostery to wybuchy bomb i grzechot karabinów maszynowych. W trzech sztukach obejmujących siedem burzliwych lat historii Irlandii O’Casey pokazał biednych obywateli podzielonych między sobą i bezsensownie mordowanych.

Hilda Fay wchodzi Pług i gwiazdy jako część DruidO'Casey .Ros Kavanagh

Mistrzowski reżyser Druida, Garry Hynes, zamawia Trylogię Dublińską nie wtedy, kiedy została wyprodukowana, ale lata, w których się rozgrywa. (Reprezentant Irlandii również wznowił je w 2019 roku .) Zatem dzień zaczyna się od Pług i gwiazdy (1926), w którym murarz i były oficer irlandzkiej armii obywatelskiej Jack Clitheroe (Liam Heslin) zostaje wciągnięty z powrotem do grupy paramilitarnej w przeddzień powstania wielkanocnego, ku przerażeniu i ostatecznemu szaleństwu swojej żony Nory (Sophie Lenlingera). Spektakl pełen jest kolorowych mieszkańców kamienic, prostytutek i pijaków w nieustannej pianie debat i bójek – błazeńskie preludium do ulicznej przemocy, która wkrótce ich wszystkich pochłonie. W jednej ze scen pubowych protestantka Bessie Burgess (Hilda Fay), zawzięta przeciwniczka irlandzkiej niepodległości, prawie dochodzi do bójki z katoliczką panią Gogan (Sarah Morris), ale w następnym akcie łączą siły, by plądrować sklepy, Dublin płonie.

Następny utwór, chronologicznie, to rok 1923 Cień bandyty , którego akcja rozgrywa się w obskurnym, pełnym przeciągów pensjonacie (wszystkie lokacje są wyraźnie obskurne, renderowane oszczędnym, surowym pięknem przez Francisa O'Connora). Politycznie połowiczny poeta Donal Devoren (Marty Rea) dzieli pokój ze wspomnianym handlarzem Shieldsem. W tej komedii pełnej gorączkowych wejść i wyjść pokój staje się miejscem zabawnego uwodzenia pomiędzy Devorenem i żądną przygód podlotką Minnie Powell (Caitríona Ennis), pisania listu popierającego Irlandzką Armię Republikańską i wreszcie przerażającego nalotu Angielscy żołnierze szukający broni i bomb. Jak w Pług rozróżnienie na niewinnego i winnego, cywila i żołnierza staje się nieistotne w obliczu wybuchowego zakończenia.

Aaron Monaghan i Caitríona Ennis w Juno i Paycock jako część DruidO'Casey .Ros Kavanagh

Najbardziej znane jest ostatnie w długim dniu Juno i Paycock, którego premiera miała miejsce w Abbey Theatre w 1924 roku. Rodzinny serial komediowy o robotnikach, który przeradza się w farsę, a potem popada w niewyobrażalną żałobę. Fabuła skupia się na porywczym próżniaku, kapitanie Jacku Boyle’u (Nolan) i jego rozsądnej, cierpliwej żonie Juno (Hilda Wróżka). Mają syna, który stracił ramię podczas wojny o niepodległość, oraz chronioną, ale ambitną córkę zakochaną w czarującym prawniku (Heslin), który informuje Boylesów, że odziedziczyli fortunę. W mgnieniu oka Jack i Juno żyją na potęgę, wpadając w długi. Po raz kolejny O’Casey przekłada wyżyny miejskiej komedii ludowej w otchłań nędzy.

18-osobowy zespół może nie jest jednolicie mocny (jest na to zbyt wiele ról), ale kilka z nich rzuca się w oczy, obsadzonych przez reżysera, który kieruje ich od podstawowego komiksowego naturalizmu do sekwencji ekspresjonistycznej dziwaczności, wzmocnionej przez Jamesa F. Ingallsa ' koszmarne rozmyte kolory lub światła przecinające ściany. Kostiumy (autorstwa O’Connor i Clíodhna Hallissey) równoważą szarość biedy odpowiednimi tematycznie barwami (intensywne zielone mundury, pomarańczowy szal dla partyzanta Pomarańczy). Przez lata widziałem każdy maraton Druidów zbudowany wokół jednego pisarza: Johna Millingtona Synge, Toma Murphy’ego i Henriady Szekspira. Oprócz zaszczytu oglądania światowej klasy firmy zapewniającej całodzienną immersję, wielką radością jest także rozpoznanie aktorów, których od dawna podziwiałem. Jest brawurowa, komiczna fizyczność i wokalny atak Aarona Monaghana, który potrafi obdarzyć patosem i godnością nawet najniższego żebraka. Chudy i wszechstronny Rea przez godzinę przechwala się jako brednia rzygająca Marksem, a przez następną kuli się jako pozbawiony kręgosłupa poeta. Nigdy nie znudzi mi się basso profundo Garretta Lombarda, jak brzmiałaby kupa torfu, gdyby umiała mówić. A Caitríona Ennis jest dla mnie nowa, mała dynamo grająca pełne życia, bohaterskie kobiety kopiące przeciwko męskiemu światu.

Oczywiście wyjście do teatru, które rozpoczyna się w porze lunchu i kończy około 22:45, powoduje zmęczenie i odrętwienie. Są to niezwykle gadatliwe sztuki, z Pług najcięższa scena, mocny akcent aktorów i szybkie tempo sprawiają, że fragmenty dialogów stają się zagmatwane dla amerykańskich uszu. (W miarę kontynuacji cyklu tekst staje się znacznie łatwiejszy do zrozumienia.) Jeśli widzisz tylko jeden, spróbuj Cień . Dziewięćdziesięciominutowy film zawiera wszystkie motywy O'Casey, przedstawiające przyzwoitych, ale nieudolnych mieszkańców Dublina, których życie przeżuwa przypadek i historia, ale kompresja czyni film bardziej wstrząsającym, bardziej greckim, jeśli wolisz. Mimo to trylogia jest skarbnicą szokujących obrazów i poruszającej poezji, nie zmarnowanej ani sekundy w Skirball na Uniwersytecie Nowojorskim. Każdy kawałek powala cię na bok wraz z opadnięciem kurtyny. DruidO'Casey zapewnia wgląd w nasz zdegradowany, zradykalizowany i oszalały na punkcie broni świat – i tymczasową ulgę od niego.

Kup bilety tutaj