Reinkarnacja taksówki śmierci dla Cutie

Death Cab For Cutie idzie do przodu bez Chrisa Walli.

Death Cab For Cutie idzie do przodu bez Chrisa Walli.

Astrologia 30 kwietnia

Death Cab for Cutie to prawdopodobnie oryginalny zespół hipsterski. Założona 18 lat temu na północ od Seattle grupa wypełniła lukę pomiędzy popem a melodyjnym indie rockiem dzięki poetyckim tekstom i niezwykle kojącemu wokalowi frontmana Bena Gibbarda. Wraz z odejściem w zeszłym roku współzałożyciela zespołu, gitarzysty i producenta Chrisa Walli, zespół odniósł twórczy sukces. Ale podczas nagrywania ósmego albumu, Kintsugi , zyskał zarówno świeżą perspektywę dźwiękową od producenta Richa Costeya, jak i kilku nowych członków zespołu.

Dla długoletnich fanów, Kintsugi może brzmieć jak hołd dla klasycznych albumów Death Cab ( Transatlantyk, plany, coś o samolotach ). Zespół kontynuuje swoje zamiłowanie do przemyślanych, poetyckich zwierzeń; muzyka płynie jak dobrze napisana powieść, pięknie opowiadając o najnowszym rozdziale grupy. Kintsugi (nazwa japońskiej techniki mocowania potłuczonej ceramiki lakierem i złotem) niesie ze sobą uroczo melancholijny wydźwięk (ballady takie jak You've Haunted Me All My Life i Binary Sea) zrównoważony przez bardziej optymistyczne elementy (No Room In Frame, The Ghosts of Beverly Prowadzić). Ale choć ciemność jest wszechobecna – jest to odzwierciedleniem ostatnich kilku lat pana Gibbarda, które naznaczone były trzeźwością i rozwodem z aktorką Zooey Deschanel – jeśli przyjrzysz się uważnie, dostrzeżesz przebijające się słońce.

The Śledzenie startów niedawno rozmawiałem z panem Gibbardem na temat pracy bez pana Walli, możliwości nagrania kolejnej solowej płyty i rozpoczęcia od nowa.

Kintsugi składa hołd temu sposobowi Transatlantyk wywarł ogromny wpływ na środowisko muzyczne. Czy są tam jakieś analogie?

Chyba nie do mnie należy porównywanie naszych płyt ze starszymi płytami. Zostawię to ludziom takim jak Ty, co doceniam. Mam wrażenie, że istnieje nić łącząca te dwie płyty. Mam wrażenie, że te dwie płyty są jednocześnie otwarte, szczere i czasami boleśnie szczere. Myślę, że przez lata zdałem sobie sprawę, że to właśnie te elementy ludzie najbardziej przyciągają w piosenkach, które piszę. Kiedy odszedłem od tego, fani byli najmniej podekscytowani tymi piosenkami i płytami. Nikt z nas nigdy nie podjął świadomej decyzji w stylu: „Nagrajmy płytę, którą nagraliśmy 10 lat temu”, ale ciągłą podstawą bycia zespołem, który istnieje tak długo, jak my, jest pozostawanie wiernym temu, w czym jesteśmy dobrzy, przesuwając granice, aby robić nowe rzeczy. Chciałbym myśleć, że odnieśliśmy sukces z tym, a zwłaszcza z tą płytą.


„W ciągu ostatnich kilku lat przeszłam przez bardzo publiczne i bolesne rzeczy, ale było też wiele odkupienia, światła słonecznego i ponownego odkrycia pewnych rzeczy, które były dla mnie naprawdę ważne”.


Czy istnieje spójny motyw, który rezonuje w całym tekście? Kintsugi , czy też każda piosenka jest osobną anegdotą?

Piosenki na tej płycie powstały między 2012 a początkiem 2014 roku. Nie piszę tekstów na końcu albumu ani nie próbuję powiązać tego wszystkiego w jedną całość na końcu płyty w stylu: „Co to wszystko znaczy?”. To dokument z tych kilku ostatnich lat i [piosenki] są ze sobą powiązane, ponieważ są w jakiś sposób ze mną powiązane. W ciągu ostatnich kilku lat przeszłam przez bardzo publiczne i bolesne rzeczy, ale było też wiele odkupienia, światła słonecznego i ponownego odkrycia pewnych rzeczy, które były dla mnie naprawdę ważne. Nie sądzę, że jest jedna rzecz, która łączy cały ten album; Mam wrażenie, że jest wiele tematów, które są bardzo obecne na tej płycie.

Czy myślisz, że jeszcze kiedyś wyruszysz w podróż związaną z nagrywaniem solowej płyty?

Nie powiedziałbym nie. Jestem pewien, że rozmawialiśmy o tym, kiedy nagrywałem tę płytę, ale okazało się, że mam nadmiar utworów. Niektóre z tych piosenek leżały gdzieś przez kilka lat, a inne nie pasowały Kody i klucze . Napisałem dla niego wiele piosenek Kody i klucze , ale niektóre utwory nie zmieściły się na albumie. Więc nie mam obecnie nadwyżki materiału. Ten solowy album spalił wiele z tego solowego materiału. Kiedy się starzeję, nie jestem już tak płodny jak wtedy, gdy miałem 23 lata. Jeśli więc znajdę nadwyżkę materiału lub przypływ inspiracji, aby skupić się i napisać solową płytę, mógłbym to zrobić.

Wygląda na to, że będziesz dość zajęty. Dla Kintsugi , Czy były jakieś piosenki, dźwięki lub muzycy, którzy w szczególności mieli wpływ na album?

Zawsze był czas, kiedy Chris produkował płyty, które nieuchronnie zdobywaliśmy w studiu, gdy był w tym czasie w Indiach lub mieszkał w chatce w Norwegii lub gdziekolwiek indziej. Więc pojawialiśmy się w studiu, a on mówił: Słucham tego zespołu ________. Kupiłem ten nowy ________ i będziemy go często używać na tej płycie. Gdy Chris był u steru, tych deklaracji było mnóstwo. Pracując nad tym albumem – pracując z Richem – miał wpływ na płytę. To nie było tak, że siedzieliśmy i słuchaliśmy dowolnego zespołu, jakiego wszyscy słuchaliśmy. Musimy wprowadzić elementy tego zespołu. Właśnie zabraliśmy się do pracy. Częścią procesu pracy z Richem było poznanie jego palety barw i miejsca, w którym skrzyżowała się nasza estetyka. Były chwile, gdy kłóciliśmy się lub mówił nam: „Cóż, to nie brzmi w twoim stylu”. Myślę, że to był nowy wpływ muzyczny na płytę: Rich Costey. Nie była to konkretna płyta czy zespół, który chcieliśmy naśladować. Rich sam w sobie z pewnością był katalizatorem zmian dźwiękowych.

Jak zmienił się twój występ na żywo?

Dodaliśmy dwóch członków. [Występ na żywo] brzmi teraz po prostu wspaniale. Przez lata zawsze zastanawialiśmy się i zastanawialiśmy się nad dodaniem piątej osoby, która uzupełniłaby dźwięki na płytach, ale z powodów wewnętrznych nigdy nie byliśmy w stanie pociągnąć za spust. Wraz z odejściem Chrisa udało nam się zrealizować wizję, którą mieliśmy we trójkę od jakiegoś czasu, a mianowicie: naprawdę wypełnijmy te pokoje. Potrzebujemy piątej osoby. Jest tak wiele rzeczy, których nie omawiamy nie tylko na nowej płycie, ale także na poprzednim katalogu, ponieważ nie mieliśmy wystarczającej liczby rąk. Dla mnie ekscytujące było granie trzech gitar we wszystkich rockowych piosenkach. Brzmi naprawdę potężnie.

Jaka jest twoja ulubiona piosenka z nowej płyty?

Myślę, że zawsze miałem problem z pisaniem refrenów. Jeśli przyjrzysz się twórczości utworów Death Cab, zauważysz wiele struktur utworów, które nie zawierają prawdziwych refrenów. Jest ich trochę, ale nie jest ich dużo. Jeśli chodzi o mnie, kiedy pisałem Little Wanderer, pisałem tę piosenkę dla kogoś, kto jest dla mnie bardzo ważny, więc miałem do niej bardzo prawdziwe, osobiste przywiązanie. Podobało mi się również to, że miał prawdziwy refren. To refren, z którego byłem naprawdę dumny i który nie wyraża się zbyt często. Jest wiele piosenek napisanych z perspektywy muzyka rockowego będącego w trasie – Bob Seger ma jakieś cztery z tych piosenek. Chciałem napisać piosenkę z perspektywy kogoś, kto jest w domu, kogoś, kto czeka na powrót zmęczonego podróżnika. Moim skromnym zdaniem wydaje mi się, że to piosenka, która w jednej piosence reprezentuje wiele mniejszych rzeczy, które robię naprawdę dobrze. Mam wrażenie, że ta piosenka jest kwintesencją utworu Death Cab. Moi przyjaciele, którzy słyszeli tę płytę, mówili: „O mój Boże, to brzmi jak stara piosenka Death Cab”. Myślę: To dobra rzecz, prawda?

Aktualizowane codziennie: kompletny przewodnik po SXSW