Reformacja: marka, dzięki której zrównoważony rozwój i pewność siebie znów stają się modne

Założycielka reformacji Yael Afalo. (Zdjęcie: Celeste Tesolman).

Założycielka reformacji Yael Aflalo. (Zdjęcie: Celeste Sloman)

Z mantrami marki, takimi jak Obniż dekolt, a nie swoje standardy i Tworzymy zabójcze ubrania, które nie zabijają środowiska, marka modowa Reformacja sprawiło, że pewność siebie i seksapil w połączeniu ze zrównoważonym rozwojem stały się modne. Marka z siedzibą w centrum Los Angeles, posiadająca sklepy w różnych miastach, w tym w Nowym Jorku, przyjęła wzmacniające i przyjazne dla środowiska podejście do docierania do konsumentów. Ich przesłanie dotarło do Taylor Swift, Rosie Huntington-Whiteley, Alexy Chung i Sophii Bush wraz ze zdrową koterią niesławnych fanów od czasu premiery marki w 2009 roku.

Znak zodiaku 25 grudnia

Pomysł na Reformację tak naprawdę zrodził się z pragnienia założycielki Yael Aflalo, aby coś zmienić. W moim życiu wydarzyło się wiele wydarzeń [które doprowadziły do ​​powstania firmy] – opowiada pani Aflalo. Dowiadywanie się więcej o środowisku, budowanie tradycyjnej firmy odzieżowej, a także przyglądanie się innym branżom, które naprawdę wprowadziły innowacje w oparciu o własne modele biznesowe i wprowadziły innowacje w zakresie zrównoważonego rozwoju, i [zaczęło się] naprawdę integrować te elementy.

Tworząc odzież damską z tkanin zrównoważonych i vintage, Reformation stała się marką kochaną zarówno przez ekologicznych konsumentów, jak i eleganckich millenialsów (docelowa grupa demograficzna Reformation to osoby w wieku od 27 do 32 lat). Etos marki polega na łączeniu etycznych ubrań, naprawdę dużej wartości i radykalnej poprawy w zakresie zrównoważonego rozwoju – co czasami może być rzadkim zjawiskiem na rynku detalicznym. Reformacji nie znajdziesz także w żadnych domach towarowych, outletach czy pop-upach: marka wyeliminowała przeceny detaliczne, udostępniając swoją odzież wyłącznie online i we własnych butikach. Dla oddanych fanów Reformacji może to być błogosławieństwo i przekleństwo, ponieważ premiery nowych kolekcji często są szybko wyprzedane w Internecie, a produkty mogą, ale nie muszą, powrócić.

Afalo w sklepie Reformation w Nowym Jorku. (Zdjęcie: Celeste Sloman).

Pani Aflalo w sklepie New York City Reformation. (Zdjęcie: Celeste Sloman)

Reformacja starannie opracowała nawet nazwy poszczególnych linii, takich jak „The Obvious Collection” i „I'm Up Here”, pokazując, że chcą, aby kobiety były szanowane i czuły się szanowane w swoim ubraniu. Z okazji tegorocznego Dnia Ziemi marka stworzyła nawet „Kolekcję Low Carb”, która pokazała, że ​​w swoich ubraniach zastosowano najmniejszą jak dotąd ilość dwutlenku węgla. Efekt: kolejna niesamowita kampania marketingowa zachęcająca konsumentów do większej świadomości tego, co noszą.

Zobacz także: Marki mody zrównoważonej idą do przodu

Na tym nie kończą się kreatywne kolekcje Reformation. Kolejną premierą marki jest debiut drugiej linii Don’t Call Me Cute – kolekcji odważniejszych wzorów, fasonów i głębokich dekoltów. [Kolekcja] jest zdecydowanie bardziej letnia – stwierdziła o najnowszych propozycjach pani Aflalo. Zauważyliśmy, że naprawdę dziecięce pastelowe kolory dobrze komponują się z wyższymi paniami, natomiast drobnym paniom się to nie podoba. Zatem [te elementy są] naprawdę odważniejsze i mają mocniejsze kolory. Jest w nim o wiele więcej siły i [tworzy to] potężny wygląd.

Tworząc tę ​​konkretną kolekcję, pani Aflalo i Reformation chciały nawiązać do typu kobiety, która nie dostawała wszystkiego, czego chciała od branży modowej. Najnowsze ubrania Don’t Call Me Cute stanowią krok w tym kierunku, ale jak udowadnia Reformation, wykorzystują debiuty różnych linii jako okazję do wysłuchania, czego naprawdę szukają konsumenci, poprzez wzmacniające inicjatywy marketingowe.

Afalo trzymający najnowszy strój

Pani Aflalo trzyma ubranie z najnowszej kolekcji Don’t Call Me Cute. (Zdjęcie: Celeste Sloman).

Wzmacnianie pozycji kobiet nigdy nie było strategiczną częścią tego, kim jesteśmy, powiedziała pani Aflalo. Myślę, że wzmocnienie pozycji jest czymś, na czym bardzo nam zależy. Tak się składa, że ​​jesteśmy firmą składającą się głównie z kobiet i produkującą ubrania dla kobiet, więc myślę, że to wszystko połączyło się w bardzo naturalny sposób.

W odróżnieniu od tego, jak wiele firm działa, pani Aflalo jest bardzo blisko wszystkich kopii, których Reformation używa do celów marketingowych. Spędza dużo czasu na pisaniu i redagowaniu tekstów reprezentatywnych dla marki. Nie sądzę, że jest wiele firm, w których dyrektor generalny pisze, przegląda i edytuje praktycznie cały tekst, powiedziała pani Aflalo. Myślę, że [kopiowanie] jest ważną częścią tego, co robimy, i myślę, że dlatego jest mocne.

Chcąc nadal wzmacniać pozycję kobiet, organizacja Reformation ciężko pracowała, starając się zróżnicować modele na stronie internetowej. W kolekcji Don’t Call Me Cute znajdują się modele o wzroście poniżej 154 cm, jednak znalezienie modelek w rozmiarach „prawdziwej dziewczynki” nie było łatwym zadaniem.

Pani Aflalo wyjaśniła: To dość interesujący problem, kiedy poszłam do producenta i powiedziałam: „Chcę, żebyś znalazł modele, które są zbudowane bardziej jak zwykłe ciała, a nie modele”. Trudność polega na tym, że staramy się i próbuj dalej – modeling to umiejętność poruszania się i dobrego samopoczucia przed kamerą.

Pani Aflalo podkreśla również, że modelowanie to nie tylko umiejętność, ale także zaangażowanie czasu, jeśli chodzi o zaproszenie „prawdziwych dziewczyn” do wzięcia udziału w sesji zdjęciowej.

Modeling to umiejętność, którą ktoś ma i którą rozwija, a także to, że ma wolny czas we wtorek o 9:00 i może zostać osiem godzin – dodała pani Aflalo. Modelki są przeszkolone, mają też czas, więc trudniej znaleźć kobiety, które nie są modelkami, które są dobrymi modelkami, które są cały czas dostępne, bo mają pracę i nie są przyzwyczajone do bycia przed publicznością. aparat przez osiem godzin. [Znalezienie tych modeli] jest w rzeczywistości trudniejsze, niż mogłoby się wydawać.

Zobacz też: Fashion Pop-Up świętuje odrodzenie portu morskiego South Street

incydent z chipotle w robloxie

Chociaż było to dla nich wyzwanie, zespół Reformation w dalszym ciągu stara się pokazać szeroką gamę modeli noszących ich ubrania. Zastanawiamy się nad obsadzeniem aktorek, ponieważ będą miały bardziej regularne ciała” – powiedziała pani Aflalo.

Kolekcja I’m Up Here – linia skierowana do pań z większym biustem – powróci nawet jeszcze w tym roku, dzięki sukcesowi z 2014 roku. Pracowałam nad tym wczoraj – zawsze fajnie jest owinąć materiał wokół piersi – dodała pani Aflalo.

Reformacja będzie nadal dostosowywać ubrania do prawdziwych dziewcząt i zdobywać nowe rynki. Według pani Aflalo te rynki stanowią jedną spójną całość – coś, co naprawdę się ze sobą łączy. Mam wrażenie, że koncepcja różnych rynków jest już przestarzała, stwierdziła pani Aflalo. Myślę, że wraz z pojawieniem się Internetu i powszechnej informacji rynki zaczną się pod tym względem jednoczyć.

Najnowszą kolekcję „Don’t Call Me Cute” możesz kupić w sklepie Reformation’s strona internetowa Dzisiaj.