Witamy w One Fine Show, w którym Startracker prezentuje niedawno otwartą wystawę w muzeum pod Nowym Jorkiem — miejscu, które znamy i kochamy, a które już cieszy się dużym zainteresowaniem.
Widok instalacji Glory of the World: Color Field Painting (lata 50. do 1983).Zdjęcie: Stephen Brooke, dzięki uprzejmości Muzeum Sztuki NSU
Artyści zazwyczaj wyrastają z ruchów z nimi związanych. Termin „impresjonizm” wyrósł z obraźliwego określenia, a Donald Judd stronił od określenia „minimalista”. Co więcej, Marka Rothko nie można zobaczyć w nowym programie Glory of the World: Color Field Painting (1950–1983) w Muzeum Sztuki Współczesnej w Londynie. NSU Art Museum w Fort Lauderdale, bo choć był pionierem malowania pól koloru, nie uważał się za część tej dyscypliny. Termin ten lepiej opisywał tych, których twórczość nastąpiła po wybuchu bomby atomowej, jaką był ekspresjonizm abstrakcyjny.
Wystawa tak naprawdę opowiada o pokoleniu, które nadejdzie później, ponieważ stanęło przed dylematem, dyrektor i kurator muzeum oraz była szefowa Fundacji Rothko, Bonnie Clearwater, niedawno powiedział Nowe czasy w Miami . Wszyscy byli oddani malarstwu abstrakcyjnemu i w przeciwieństwie do abstrakcyjnych ekspresjonistów, którzy byli przed nimi i przeszli przez cały ten proces – od sztuki przedstawiającej i ekspresjonistycznej do surrealizmu i biomorfizmu, a ostatecznie do ich zdecydowanej, pełnej abstrakcji – to pokolenie zaczyna tam, gdzie to kończy się.
ZOBACZ TAKŻE: Najlepsze prezenty świąteczne dla miłośników sztuki i artystów z Twojej listy
Z ekspresjonizmu abstrakcyjnego wyłonił się pop-art, minimalizm, op-art, fotorealizm, ruch czarnej sztuki, abstrakcja o ostrych krawędziach i malarstwo Color Field, czego ta wystawa oferuje prawie pięćdziesiąt znakomitych przykładów takich artystów jak Frank Stella, Lawrence Poons, Jules Olitski , Kenneth Noland , Morris Lewis , Helen Frankenthaler i Sam Gilliam , tytuł zaczerpnięty z cytatu Stelli piszącej na temat Hansa Hofmanna Chwała świata (1963).
Program zdaje się dowodzić, że ekspresjonizm abstrakcyjny zawierał w sobie wszystkie inne ruchy i że po otwarciu puszki Pandory dyscyplina Color Field mogła swobodnie rozkoszować się eksperymentami z paletami, bez całej emocjonalnej złożoności i polityki. Obrazy Gilliama to wspaniałe przykłady z lat 70. XX w. – barwniki łączące się ze sobą do tego stopnia, że na nowo definiują odlot.
Ale Nolandowie kradną show, a mianowicie TEN (1958-1959) i TO (1958-1959), dwumetrowe kwadraty z abstrakcyjnymi tarczami, które różnią się jedynie żywym doborem kolorów pierścieni, a mimo to potrafią opowiadać zupełnie inne historie. I dlaczego zawsze zakładasz, że wszystko jest celem, człowieku? Jeśli kiedykolwiek poczujesz, że atmosfera jest zbyt silna, zazwyczaj możesz liczyć na Franka Stellę z Princeton, który wbije ci trochę do rozsądku, ale nawet on w tym programie wkracza w rolę hipisa. Podobnie jak Noland, jego oferta jest szersza. Jest Waskwaiu II [Wariacje na temat koła] (1968) i tam Sakrament nr 6 (1978), obaj wykazują skrupulatne planowanie projektu, a następnie nieprzemyślany wybór kolorów. Paleta Stelli stała się jego własnością do tego stopnia, że można było ją usunąć z projektów i nadal wiedzieć, czyja to była.
Żywice akrylowe Louisa na płótnie są również duże i prawdopodobnie należą do najbardziej intensywnych prac na wystawie. Wyglądają jak gigantyczne kurtyny, za którymi będą wystawiane bardzo różne sztuki. Pozdrowienia dla Poonses, którzy opierają się na twórczości Jacksona Pollocka, wolni od kłopotów i hipnotyzującego efektu tego ostatniego.
Fort Lauderdale nie jest zbyt daleko od Miami. Jeśli wybierasz się do Art Basel, powinieneś rozważyć przejście.
Chwała świata: malowanie w kolorze w polu (od lat 50. do 1983) można oglądać w godz Muzeum Sztuki NSU do 30 czerwca 2024 r.