Administracja Obamy pomogła wprowadzić zakaz podróżowania muzułmanów wprowadzony przez Trumpa

Prezydent Donald Trump podtrzymuje jedną z akcji wykonawczych, którą podpisał w Gabinecie Owalnym.

Prezydent Donald Trump podtrzymuje jedną z akcji wykonawczych, którą podpisał w Gabinecie Owalnym.Pete Marovich-Pool/Getty Images

28 stycznia prezydent Trump podpisał zarządzenie wykonawcze odmawiające na 90 dni wjazdu do Stanów Zjednoczonych osobom z Iraku, Iranu, Syrii, Jemenu, Sudanu, Libii i Somalii. Poinformowała o tym rzeczniczka Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego Reutera że zakaz uniemożliwi posiadaczom kart chciwości z krajów objętych zakazem powrót do Stanów Zjednoczonych w przypadku podróży zagranicznej. W odpowiedź wobec zakazu, protesty wybuchł na głównych lotniskach w całym kraju.

W przeciwieństwie do anomalii spowodowanej prezydenturą Trumpa, zakaz został wprowadzony przez administrację Baracka Obamy. W grudniu 2015 r. Obama podpisał ustawę o programie poprawy zniesienia wiz i zapobieganiu podróżom terrorystycznym, w której uznano Irak, Iran, Syrię, Jemen, Sudan, Libię i Somalię za obszary budzące obawy. Prawniczka Amerykańskiego Komitetu Przeciwdziałania Dyskryminacji Arabów, Yolanda Rondon, krytykowany czyn o rażące profilowanie jej twarzy. Tylko obywatele poszczególnych krajów, niezależnie od tego, czy udali się do kraju wspierającego terrorystów, czy nie, muszą spełnić dodatkowe wymagania, których w przeciwnym razie nie musieliby spełniać, gdyby nie byli Arabami. Opiera się na niewiarygodnym założeniu, że Arabowie są bardziej podatni na terroryzm i popełnianie aktów terrorystycznych, co jeszcze bardziej utrwala stereotypy mówiące, że Arabowie są terrorystami.

W styczniu 2016 roku jedną z ofiar zakazu wprowadzonego za rządów Obamy był dziennikarz BBC Ranę Rahimpour , której uniemożliwiono podróż do Stanów Zjednoczonych ze względu na urodzenie się w Iranie.

W 2011 roku Departament Stanu pod przewodnictwem Obamy wydał sześciomiesięczny zakaz dla uchodźców z Iraku w odpowiedzi na sprawę w Kentucky, w której odkryto, że dwóch uchodźców walczyło z żołnierzami amerykańskimi w Iraku. Wiadomości ABC zgłoszone których dotknął zakaz dotyczący uchodźców, wielu z tych, którzy bohatersko pomogli siłom amerykańskim jako tłumacze i pracownicy wywiadu. Dwóch urzędników amerykańskich poinformowało, że z powodu opóźnień w imigracji jeden Irakijczyk, który pomagał żołnierzom amerykańskim, został zamordowany, zanim jego wniosek o uchodźcę mógł zostać rozpatrzony. Ze statystyk Departamentu Stanu wynika, że ​​w 2011 r. do Stanów Zjednoczonych przesiedlono jako uchodźców mniej niż 10 000 Irakijczyków, czyli o połowę mniej niż rok wcześniej.

Chociaż zakaz Trumpa zapewnił wielu na lewicy chwilę jasności, powszechnie ignorują oni osiągnięcia Obamy w zakresie polityki zagranicznej i imigracji w ramach kultowej obsesji na punkcie jego prezydentury. Pod rządami Obamy i Hillary Clinton jako Sekretarza Stanu eksport broni do krajów Bliskiego Wschodu, takich jak Arabia Saudyjska, wzrósł wykładniczo. Broń ta została wykorzystana do popełnienia okrucieństw związanych z prawami człowieka w Jemenie i innych krajach Bliskiego Wschodu, a w niektórych przypadkach wpadła w ręce grup terrorystycznych. Eksport broni ponad dwukrotnie pod administracją Obamy, a kampanie bombowe wzrosły do siedem krajów . Do tego administracja Obamy objął wysoce kontrowersyjne stosowanie ataków dronów, w coraz większym stopniu się na nim opierając pomimo braku nadzoru i odpowiedzialności za program zabijania cywilów zamiast zamierzonych celów.

Obama deportowany 2,5 miliona osób w latach 2009–2015, dzięki czemu zyskał przydomek naczelnego deportatora od działaczy imigracyjnych. Wiele miast-sanktuarium w całym kraju ogłoszony się jako tacy w odpowiedzi na politykę imigracyjną Obamy. Ruch miast-sanktuarium zyskał popularność głównie jako bunt przeciwko temu, co wiele liberalnych jurysdykcji postrzegało jako natrętne wysiłki na rzecz egzekwowania prawa imigracyjnego pod rządami Obamy, zgłoszone „Huffington Post” z 7 stycznia.

Demokraci i ich zwolennicy słusznie protestują przeciwko zakazowi imigracji Trumpa. Ale muszą też spojrzeć w lustro, bo prawie wszyscy milczeli, gdy administracja Obamy budowała fundamenty pod niedawny zakaz.