Pani Marshall niczego nie żałuje

Nie jestem nawet zły na tych, którzy nam to wszystko zrobili. Po prostu im współczuję, bo są tacy nieoświeceni. Po prostu nie wiedzą, wiesz? 64-letnia Charlene Marshall wzdycha w swoim salonie. Jest smutne listopadowe popołudnie, mgliste i ciemne. Jej mąż ma na sobie koszulę w niebieskie paski i czerwony krawat, a na marynarce ma odznakę klubu safari Mount Kenya Safari Club Williama Holdena. Nikt nigdy nie wyglądał tak wykrochmalony, rześki, elegancki – i pokonany. Anthony Marshall, lat 85, zwisa w fotelu obok żony jak zrujnowany premier.

jakim znakiem zodiaku jest luty

W październiku został skazany za kradzież milionów dolarów swojej matce, Brooke Astor, która rzekomo spędzała noce w postrzępionych koszulach nocnych na zabrudzonej moczem kanapie. Chociaż pan Marshall nie został oskarżony o znęcanie się nad swoją starszą matką, która zmarła w 2007 roku w wieku 105 lat, została skazana za 14 zarzutów, w tym za kradzież dwóch obrazów o wartości 500 000 dolarów, jeden Tiepolo przedstawiający tańczące psy, oraz niewłaściwe użycie 655 000 dolarów z pieniędzy Astor na opłacenie kapitana jachtu i utrzymanie jego własnej nieruchomości. Marshallowi, który wyda wyrok w najbliższy poniedziałek, grozi mu do 25 lat więzienia, chociaż jego adwokaci zwrócili się do Sądu Najwyższego stanu o oddalenie jedynego zarzutu, który wiąże się z obowiązkową karą pozbawienia wolności.

Chociaż jego żonie nigdy nie postawiono zarzutów, prasa przedstawiała ją jako motyw zbrodni pana Marshalla, złego intryganta stojącego za skażonym synem. To ona – kobieta skromnego pochodzenia i wielkich planów – zmotywowała go do okradania matki filantropki, Codzienne wiadomości uderzony.

Podczas długiej rozmowy w mieszkaniu Marshallów w Upper East Side wydaje się naprawdę zakłopotana rozwojem sytuacji. Och, byłem bardzo introspektywny. Co zrobiłem źle? Jaką rolę w tym odegrałem? Co jest we mnie, co spowodowało taką reakcję u innych?

Znaki zodiaku 19 września

W 1989 roku opuściła męża, z którym była od dwudziestu lat, pastora episkopalnego w stuletnim kościele Brooke Astor w stanie Maine, dla pana Marshalla. Mówi, że ich miłość tylko się nasiliła. Byliśmy My o tym rozmiarze. Jej ramiona się rozciągają. A potem, z biegiem lat, byliśmy My o tym rozmiarze. Rozciągają się bardziej. Ale mając to doświadczenie, jesteśmy teraz My tak. Właściwie to tacy jesteśmy My że jesteśmy jednością. Nie ma on i ja. Jest tylko ten jeden. Jesteśmy tym jedynym. Jesteśmy jednością.

Uważa, że ​​jej mąż nie zrobił nic złego. Nadal jest najbardziej przyzwoitym, uczciwym, honorowym, współczującym, inteligentnym i pełnym humoru człowiekiem, jakiego znam. I zamierzam się przy nim trzymać. Ale czy czuje złość? Dlaczego mam się na niego złościć?

Wyłącza grzejnik, aby pomóc mężowi słyszeć. Pan Marshall, który w zeszłym roku przeszedł operację poczwórnego bajpasu, jest prawie niesłyszalny, gdy mówi, co nie zdarza się często. Ale jego aksamitny akcent przetrwał. Choć innym może się to wydawać nudne, mówi bardzo powoli, nigdy się nie pokłóciliśmy.

rodzina s.o.s. z Jo Frostem

Rankiem w 17. rocznicę ślubu Marshallów, był maj New York Timesa Z okładki wynika, że ​​Astor powiedziała swojemu laryngologowi, że woli mieć jamniki, Boysie i Girlsie, niż syna i jego żonę, których określiła jako sukę. Jesienią Philip Marshall, syn Anthony’ego, nazwał ją „trutą pigułką powlekaną cukrem” i ten opis utkwił w pamięci. Widziałem kobietę ze stali, która rozerwałaby ci gardło, żeby chronić to, co jej Post – napisała Andrea Peyser. Antoni zrobił to z miłości. Zrobił to, żeby Charlene nosiła rozsądne buty i bezkształtne garnitury. Zrobił to, by zadowolić tę szorstką i oddaną kobietę, na której falującej piersi zawsze znajdował wygodny dom. The Post zaczęła nazywać ją Miss Piggy, od kryptonimu, którego używała w swoim pamiętniku jedna z pielęgniarek Astor.

W końcowych przemówieniach prokuratorzy nazwali pana Marshalla synem zdeprawowanym moralnie – synem, powtarzał zastępca prokuratora okręgowego, jedynakiem – który okradł ubezwłasnowolnioną kobietę, aby napełnić kieszenie swojej żony. W szczególności, jak twierdzili, poprawka do testamentu z 2004 roku dała mu kontrolę nad częścią majątku Astor o wartości 60 milionów dolarów po jej śmierci, oddalając pieniądze od organizacji charytatywnej. Po jej podpisaniu, jak zeznała jej gospodyni, Astor wpadła w panikę, martwiąc się, że mężczyźni w garniturach czają się w jej szafach i pod łóżkiem.

Jeśli tak myślą, że zrobił to dla mnie, powiedziałbym, niech go Bóg błogosławi! Mówi teraz pani Marshall. Ten mężczyzna naprawdę mnie kocha!

Strony:12