Kiedy Joseph Nahmad był nastolatkiem, jego ojciec poradził mu, aby zajął się hazardem. 21-letni członek jednej z najbardziej płodnych rodzin zajmujących się handlem dziełami sztuki na świecie mówi cicho, jest przenikliwy i nie należy do osób, których można by się spodziewać, że ma przeszłość obejmującą karty o wysokie stawki, ale w wieku 16 lat osiągnął już sukces stoły pokerowe w Monte Carlo.
jaki jest znak zodiaku na 27 czerwca
Zacząłem grać w pokera w grach w Nowym Jorku, powiedział w czwartek, w wieczór otwarcia swojej pierwszej galerii, wyskakującej wystawy zatytułowanej Blind, zawierającej prace malarza Roya Nachuma. Rodzinną firmę artystyczną założył jego wujek Giuseppe, znany również jako Joe, około 50 lat temu, ale obecnie patriarchą rodziny jest ojciec młodszego Joego, David, który, tak się składa, jest mistrzem świata w Monte Carlo w 1996 roku tytuł w backgammonie.
Myślał, że grając, nawet o stosunkowo wysokie stawki – nie tak wysokie jak w biznesie, powiedział Joe, co oznacza sprzedaż dzieł sztuki, ale wysokie stawki – dowiem się wiele o życiu, o prawdziwym świecie. Zachęcał do tego. Moja mama była temu całkowicie przeciwna, ale dzięki temu naprawdę nauczyłam się wielu rzeczy – jacy są ludzie, jak ludzie, gdy są zdesperowani i nie mają nic do stracenia, wypierdolą cię za wszelką cenę.
Program Joe stanowi znaczący krok w ewolucji rodziny. W 2007 roku powiedział Christopher Burge, główny aukcjoner w Christie’s Forbesa magazynu, że Nahmadowie sprzedali więcej dzieł sztuki niż ktokolwiek inny na świecie, ale do tej pory mieli reputację sprzedawców dzieł impresjonistów i współczesnych. Pochodząca z Syrii, następnie Libanu i Monako rodzina przechowuje swoje dzieła sztuki w magazynie o powierzchni 15 000 stóp kwadratowych w Genewie, a podczas gdy Forbesa Story podaje, że zawierało około 5000 dzieł, dokładna liczba jest tajemnicą (chociaż posiadają co najmniej 200 obrazów olejnych Pabla Picassa). Ich majątek szacuje się na 3 miliardy dolarów.
Rodzina ta jest obecna w Nowym Jorku od kilkudziesięciu lat – Joe dorastał tutaj – a jej członkowie są ze sobą niezwykle zżyci. David i jego starszy syn, Helly – 33-letni brat Joe – wymienili uścisk dłoni po zakupie Alexandra Caldera za 5 milionów dolarów w Phillips de Pury & Co. dwa tygodnie temu. (Następnego wieczoru w Christie’s Helly towarzyszył kumpel rodziny Leonardo di Caprio.) Wystawa Nachum to nie tylko wejście Joe do świata sztuki, ale także debiut Nahmadów na seksownym współczesnym rynku wysokiego ryzyka. Joe ma nadzieję organizować występy typu pop-up przez rok i planuje w końcu znaleźć stałą przestrzeń, najlepiej w Chelsea.
Joe mówi wyważonym, rzeczowym rytmem kogoś znacznie starszego. Jego słowa są ujęte w akapity, zakończone zdaniem tematycznym. Kiedy zabraknie mu już tematów do powiedzenia na dany temat, powie to, a na koniec rozmowy na imprezie towarzyskiej może życzliwie zachęcić Cię do zabawy lub wyjścia na drinka. Jego oczy są intensywnie niebiesko-zielone, a twarz pokryta warstwą miękkiego zarostu. Jest na tyle niski, że modelki, a było ich mnóstwo na czwartkowym otwarciu Nachuma, rozmawiając z nim, muszą się pochylać.
Otwarcie, w pobliżu Mulberry i Spring, odbyło się całkowicie w centrum miasta, a młodzi i atrakcyjni ludzie zdawali się przewyższać liczebnie poważnych kolekcjonerów. Przechadzając się po witrynie sklepu w poprzednich odsłonach, mogłeś zauważyć, że odbywała się tam wyprzedaż próbna, a tłum nie różnił się zbytnio od tego rodzaju klientów.
Same obrazy przedstawiały upiorne postacie w prostych kolorach z wypukłymi powierzchniami brajlowskimi na każdym obrazie, na którym widniały wiersze. Odwiedzającym zaoferowano opaski na oczy – czerwone szarfy – aby mogli doświadczyć obrazów tak, jak osoba niewidoma, dotykając ich, choć większość zdecydowała się na modne owinięcie szarf na szyi.
Na zapleczu znajdował się gigantyczny lustrzany sześcian ze słowami zapisanymi brajlem w jasnych żarówkach – nie nadawał się do ukrycia, chociaż ktoś powiedział, że widział tam Davida Blaine’a. Glenn O’Brien zachwycał się sceną, którą właśnie nakręcił do nadchodzącego filmu, w której gra dziennikarza przeprowadzającego wywiad z Paz de la Huerta (naprawdę już jej nie lubią). Nicky Hilton, wieloletni przyjaciel braci Nahmad, zapytany o to, co lubią pić (piwo), udzielił niejasnych odpowiedzi. Joe pływał na marginesie różnych grup, w ruchu, jeśli nie był całkowicie zaangażowany, i przez cały wieczór wydawało się, że spędził znaczną ilość czasu z każdą ostatnią osobą na imprezie.
Na wernisażu sprzedał osiem prac, większość z nich po pięciocyfrowych cenach. Wymagało to trochę negocjacji. Powiedział, że z niektórych z nich wziąłem część siebie Śledzenie startów później, tylko dlatego, że był to mój pierwszy występ. Chciałem umieścić te dzieła w kolekcjach. Dałem pewne zniżki – nie ze strony artysty, ale z mojej strony – ponieważ nie staram się szybko zarobić. Próbuję budować reputację Roya. Próbuję tutaj stworzyć markę.
Helly, która prowadzi galerię w hotelu Carlyle, większość wieczoru spędziła w czapce z daszkiem, pogrążona w rozmowie z modelką Mirandą Kerr. David przytulił się do ściany galerii, kiedy tam był.
Świat sztuki współczesnej tak naprawdę nie jest dla niego zupełnie nowy. Uważa się za jedną z pierwszych osób, które kupiły Andy'ego Warhola i Roya Lichtensteina, ale w ostatnich latach zaczął się wahać, czy kontynuować ich zakup, ponieważ ich ceny osiągnęły astronomiczne ceny na rynku impresjonistycznym i nowoczesnym. (Wiesz, ilu artystów jest teraz droższych od Picassa? Prawdopodobnie 1000. To szokujące.) Podobno zbeształ swojego mieszkającego w Londynie siostrzeńca – także o imieniu Helly, od ojca Davida – za wczesny flirt z Damienem Hirstem.
David stwierdził, że dzisiejsi ludzie są bardzo niepewni. Chcą naśladować siebie nawzajem. Jeśli powiesz im, że ta ściana jest czarna, wskazał na białą ścianę galerii, a wszyscy powtarzają: „Ta ściana jest czarna”.
„To smutne, gdy ludzie posiadają coś na własność, gdy błędnie wymawiają nazwisko artysty” – powiedział. To bardzo smutne. Spójrz na Basquiata. Wiele osób mówi na niego „Basqua”. „Kupiłem „Basquę” za pięć milionów”.
Mark Wahlberg dobre wibracje
Pomijając modę, główną atrakcją rynku impresjonistycznego i nowoczesnego, w przeciwieństwie do rynku współczesnego, zawsze była jego niezawodność. Miro zawsze będzie bezpiecznym wyborem, ponieważ liczba Miro dostępnych do zakupu stale maleje. To trochę paragraf 22 jako długoterminowy model biznesowy, ponieważ wartość polega na rosnącej rzadkości dzieł, a nawet magazyn pełen dzieł sztuki opróżnia się, niezależnie od tego, jak stopniowo.
Jeśli zamierzasz handlować dziełami współczesnymi i sprzedawać je po 10 lub 20 milionów dolarów, jest to swego rodzaju nieodpowiedzialność, ponieważ wprowadzasz klienta w błąd – dodał David. A co jeśli jutro ten artysta zniknie? Co powiesz swojemu klientowi? Jeśli jest bogaty, oddasz mu pieniądze. Jeśli nie jest zbyt bogaty, nie odbierasz telefonu.
Pod tym względem pan Nachum wydaje się być bezpiecznym terytorium. Według bazy Artnet nigdy nie sprzedał swojego dzieła na aukcji. Prowadził z sukcesem poboczną działalność związaną z projektowaniem wnętrz restauracji (zrealizował „Southern Hospitality” Justina Timberlake’a), a pokaz „Blind” jest zwieńczeniem czterech lat pracy. Joe poznał przez wspólnych znajomych.
potwór w Montauk
Wiesz, kiedy ludzie cię uzupełniają? powiedział pan Nachum. Tak właśnie się czuję. On mnie uzupełnia.
„Od chwili, gdy się poznaliśmy, wiedzieliśmy, że zrobimy razem program” – powiedział.
Joe jest w trudnej sytuacji, powiedział filmowiec, artysta graffiti i działacz w centrum miasta Nemo Librizzi, który pomógł zaplanować wystawę. Biorąc pod uwagę, kim jest jego rodzina, mógł stąpać po wodzie i zostać milionerem lub zillionerem, prawda? A on decyduje: nie, chcę wyruszyć w nieznane.
Cóż, nie takie nieznane. Podczas swojej następnej wystawy Joe wkracza na terytorium hitów kinowych z wystawą Basquiata, która połączy malarza i jego współczesnych z ich przodkami w historii sztuki. Dyskutowano o tym jako o możliwym pierwszym występie Joego, chociaż wszyscy zgodzili się, że lepiej będzie zrobić to później. Ojciec pana Librizzi również był głównym handlarzem – Mr. Librizzi przedstawił młodych dilerów, Vladimira Restoina Roitfelda i Andy’ego Valmorbidę, Richardowi Hambletonowi, jednemu z klientów jego ojca – i on i Joe wydają się być sobie bliscy. Podczas otwarcia pan Librizzi, który kiedyś kazał wydrukować na swoich wizytówkach Superintendenta Luminous Detail w związku z pracą konsultanta w hotelu na Rivington, wciągnął Joe w rozmowę na temat wystawy Basquiat. „Będziemy mieli Basquiata i Picassa” – powiedział grupie, prosząc Joego o pomoc w promowaniu artystów. Franza Kline’a , powiedzieli obaj jednocześnie z podekscytowaniem, jakby zmarły ekspresjonista abstrakcyjny był gwiazdą z najwyższej półki. Przybili piątkę.
Bardziej nędzne, młodsze galerie w okolicy, które kilka lat temu uczyniły Lower East Side miejscem sztuki, przez jakiś czas miały pewne wątpliwości co do obecności bardziej uznanych dealerów wkraczających tam na rynek.
„Przychodzi ci na myśl Jeanne Greenberg, która pochodzi z rodziny kolekcjonerskiej i prowadzi Salon 94, dość szanowany program”, powiedziała inna handlarka ze śródmieścia, ale myślę, że wielu galerzystów jest dość krytycznych wobec ludzi takich jak ona, ze względu na dostęp, jaki tacy ludzie mają potrzebne zarówno fundusze, jak i materiały – nie jest to nieuczciwa przewaga, ale w jakiś sposób neguje wiele innych kryteriów. Podejmowanie decyzji jest przez to trochę zagmatwane.
Myślę, że trudno mieć dobrą galerię i dobre pokazy, niezależnie od tego, jak głębokie są kieszenie – dodała.
Na after-party w Darby Joe stał w napięciu w kolumnie, podczas gdy ludzie wypełniali kabiny.
Zabiegać! - powiedziała mijając go wspaniała kobieta w czarnej sukience i szpilkach. Pracowała w galerii. Niedługo idę spać, obiecuję – powiedziała.
O której godzinie powiedzieliśmy na jutro? zapytał ją. Dziesięć to było? Skinęła głową. Joe uśmiechnął się z udawaną powagą i skrzyżowanymi ramionami. Można przyjść o 11.
Rebeka Blum
Jesteś matką! odpowiedziała.
Krytyk sztuki David Greenberg, który napisał esej do katalogu wystawy, wpadł do Joego, aby pogratulować mu.
Ludzie patrzyli na sztukę! powiedział pan Greenberg. Pomyśl o tym – chodzisz na wernisaże artystyczne, odkąd nosiłaś pieluchy. Ludzie patrzący na sztukę, coś takiego nigdy się nie zdarza. Zwykle po prostu patrzą na wszystkich innych ludzi. To było świetne!
Joe skinął głową. „Czuję się, jakbym wygrał bardzo małą bitwę w bardzo długiej wojnie” – powiedział. Potem powiedział panu Greenbergowi, żeby się dobrze bawił.