Mocne strony Martina Scorsese wydają się zmarnowane w „Killers of the Flower Moon”

Lily Gladstone, Robert De Niro i Leonardo DiCaprio występują w filmie Martina Scorsese „Killers of the Flower Moon”.Oryginalne filmy Apple

Melduję się po prawie czterech godzinach, Zabójcy Kwiatowego Księżyca, Epicki film Martina Scorsese o okrutnej masakrze Indian Osagów dokonanej przez chciwych białych rasistowskich kapitalistów w latach dwudziestych XX wieku,jest niewątpliwie i imponująco dobrze wykonany, ale wyczerpująco i niepotrzebnie za długi dla każdego, kto ma problemy z plecami lub krótki czas koncentracji. Choć bardzo podziwiam reżyserię i scenariusz pana Scorsese, napisany wspólnie z Erikiem Rothem ( Forresta Gumpa), Od czasu do czasu zerkałem na zegarek i dość często zasypiałem.


ZABÓJCY KWIATOWEGO KSIĘŻYCA ★★★ (3,5/4 gwiazdki )
Reżyseria:Martina Scorsese
Napisane przez: Martina Scorsese i Erica Rotha
Występujący w rolach głównych: Lily Gladstone, Leonardo DiCaprio, Robert De Niro,Johna Lithgowa i Brendana Frasera
Czas trwania: 210 minut


Na podstawie obszerna książka Davida Granna skrupulatne zbieranie informacji i pisanie zajęło autorowi dekadę, Zabójcy Kwiatowego Księżyca kronika szczegółowych szczegółów masowego, przestępczego panowania terroru, którego celem było jedno z pięciu ostatnich plemion narodu indyjskiego, któremu rząd USA nie dał nic po wojnie secesyjnej z wyjątkiem przekazania bezwartościowej ziemi na jałowych równinach na północ od Tulsa w stanie Oklahoma .

Ale nie na darmo Osagów nazywano narodem wybranym przez przypadek. Jeden po drugim ropa wypływała na powierzchnię spękanej gleby, czyniąc ich najbogatszymi ludźmi w kraju w przeliczeniu na mieszkańca. Zazdrośni, urażeni biali mężczyźni nagle zapragnęli swoich pieniędzy, ziemi i szybów naftowych, a jedynym sposobem, aby je zdobyć, było wżenienie się w ich rodziny. Tak rozpoczął się jeden z najciemniejszych rozdziałów w historii Ameryki, potajemnie ukrywany i nierelacjonowany przez prasę przez stulecie. To jest saga, która fascynuje tutaj pana Scorsese. To zaszczyt opowiadać tę historię z tak dużą ilością szczegółów, minuta po minucie, ale jako zwolenniczka zwięzłości uważam, że można ją opowiedzieć z takim samym wrażeniem w o połowę krótszym czasie.

Film rozpoczyna się w pociągu wiozącym Ernesta Burkharta (szybko starzejący się Leonardo Di Caprio) do serca kraju po tym, jak służył jako kucharz w armii amerykańskiej, aby pracować dla swojego wujka Williama Hale’a (Robert De Niro), który był politycznie ambitny i opryskliwy. nie traci czasu na wydanie swojego siostrzeńca za samotną, ale zamożną kobietę z Osagów o imieniu Molly ( nowicjuszka Lily Gladstone , która promieniuje, nawet jeśli nie prowadzi dialogu). Następnie jej siostra Anna zostaje brutalnie zamordowana, a Ernest zostaje uwięziony pomiędzy dwiema rasami, próbując znaleźć zabójców. Narracja skręca w prawo, koncentrując się na zwolnieniu przez Ernesta lekarzy jego żony, aby kontrolowali insulinę w leczeniu cukrzycy żony. Postacie mnożą się, podobnie jak rozbudowane, rozwlekłe, zawiłe i nie zawsze prawdopodobne wątki poboczne, w tym przedsiębiorcy pogrzebowi ukrywający rany postrzałowe i lekarze podający truciznę, podczas gdy mnóstwo aktorów drugoplanowych napada na posiadłość Osagów, następnie żeni się i brutalnie pozbywać się swoich kobiet, jedna po drugiej, dla milionów zysków. Jest to zapisane w marmurze jako dokładne dossier oparte na faktach, ale jedna rzecz, która nie ma dla mnie sensu, to to, dlaczego masy ludzi ufały każdemu działaniu Ernesta Burkharta, mimo że postać (przynajmniej sposób, w jaki gra go DiCaprio) jest na pograniczu kretyn, którym łatwo manipuluje przebiegły wuj, nie posiadający nawet najprostszej zdolności zrobienia przekonującego złoczyńcy.

Film w końcu przeciąga się do ostatniej godziny, a akcja ogranicza się do procesu Burkharta i Halla na sali sądowej, z gościnnymi występami Johna Lithgowa w roli obrońcy oraz łysego i tęgiego Brendana Frasera w roli prokuratora. Jest to żmudna, dramatyczna nagroda, ale nadchodzi nieskończony, przeciągający się czas. Dla wielu będzie to świętokradztwo, ale moim zdaniem oczywiste i dobrze skatalogowane mocne strony i umiejętności Marty'ego Scorsese wydają się zmarnowane. Wzorowa praca kamery uchwyciła każdy błysk zapalonego cygara i każdy obrót klamki, ale reżyser wydaje się tak zakochany w swojej pracy, że nie może zredagować ani usunąć ani jednej sceny, aby uniknąć nieuniknionych powtórzeń. Nie może się zdecydować, czy jego film ma być dramatem domowym, porywającą tajemnicą morderstwa, trzymającą w napięciu przygodową akcją, wypowiedzią polityczną czy tragiczną historią miłosną, więc decyduje się być wszystkim na raz. Napięcie jest minimalne, ponieważ obserwujemy, jak spisek mający na celu morderstwo Osagów rozwija się krok po kroku i widzimy, jak dochodzi do rzezi, scena po scenie. Gdzie w tym niepokój? Gra aktorska jest solidna (DeNiro i DiCaprio współpracują, tworząc coś w rodzaju stenografii filmowej), ale tylko triumfująca Lily Gladstone udaje się ukraść obraz wszystkim innym.

Ostatecznie polecam obejrzeć, ale myślę Zabójcy Kwiatowego Księżyca to rodzaj filmu, który szanuje się i podziwia bez większej przyjemności. Biorąc pod uwagę całą ewidentną ciężką pracę, poświęcenie i wierność faktom, to wciąż o godzinę za długo i nie jest to film, który chciałbym oglądać dwa razy.