Leona, zawsze prawa ręka Harry'ego

Leonie Helmsley nigdy tak naprawdę nie wybaczono poślubienia Harry'ego Helmsleya. To dzięki niemu została cesarzową imperium nieruchomości, jej imię zdobiło wszelkiego rodzaju hotele, a jej twarz zdobiła strony tysięcy kolorowych magazynów pod hasłem: To jedyny pałac na świecie, w którym stoi Królowa strażnik.

Horoskop na 13 kwietnia

Nie wyglądało na to, żeby był to, jak to się mówi, bardzo dobry mecz. Kiedy ta dwójka spotkała się pod koniec lat sześćdziesiątych, wyglądało to raczej na zderzenie eleganckiego, czarno-białego świata Nowego Jorku z połowy XX wieku z zuchwałym, tabloidowym światem schyłku końca XX wieku. Pan Helmsley, który był pionierem wykorzystywania syndykatów do kupowania kultowych budynków, od trzydziestu lat był żonaty z inną osobą. Leona Roberts, jak ją wówczas nazywano, była o 10 lat młodsza i była już żoną dwóch innych mężczyzn.

Jednak do tego czasu odniosła także sukces samodzielnie, być może tak samo, jak mogłaby odnieść wówczas samotna rozwódka w branży zdominowanej przez mężczyzn.

Relacje o tym, jak się spotkali i kto kogo ścigał, różnią się. Ale wkrótce pan Helmsely rozwiódł się z żoną i poślubił panią Roberts. Mieszkali razem w bliźniaku na szczycie hotelu Park Lane, który przebudowała z ekstrawagancją nowego świata. W 1980 roku została prezesem około 30 obiektów hotelowych pana Helmsleya, do których zaliczały się hotele Harley, St. Moritz i Helmsley Palace, i zaczęła pojawiać się w ich reklamach, w których grała bezlitosnego nadzorcę, co jak później okazało się z zeznań sądu, była zgodna z rzeczywistością.

Jednak jeszcze zanim w 1989 r. państwo Helmsley zostali postawieni przed sądem pod zarzutem uchylania się od płacenia podatków (ostatecznie odsiedziała 18 miesięcy więzienia), według jednego z długoletnich znajomych czuli się wykluczeni ze strony branży nieruchomości.

Wiele osób było oburzonych faktem, że musiały przejść przez Leonę, aby dotrzeć do Harry'ego. Powiedział: „Ona jest moją żoną”. Nie dostanę kolejnej” – powiedział Jerome Belson, prezes Associated Builders and Owners of Greater New York, którego była gubernatorem. Byli po prostu zazdrośni.

Jak powiedział pan Belson, na krótko przed postawieniem jej aktu oskarżenia jej publicysta Howard Rubenstein poprosił ją o zaproszenie jej na jeden z lunchów w A.B.O. Pan Belson zrobił coś więcej: namówił swoją grupę do tytułu dewelopera roku dla państwa Helmsley i zorganizował bankiet na ich cześć w hotelu Marriott Marquis na Times Square.

Podczas kolacji powitano ją bardzo serdecznie i tańczyli z Harrym przez całą noc, a także ostatni występ orkiestry, wspomina pan Belson.

Jej życie było trochę jak bajka, tyle że nie zakończyło się długo i szczęśliwie. Kiedy 20 sierpnia zmarła po prawie dziewięciu dekadach, ludzie nie mogli wyrazić, co o niej myślą. Donald Trump, który nie był jej ulubieńcem, nie zdołał jej ani obrazić, ani skomplementować, a mimo to dał reporterom wystarczająco dużo, by go zacytować.

Jego standardowe oświadczenie brzmiało: Leona Helmsley była zdecydowanie jedyna w swoim rodzaju. Harry uwielbiał przebywać z nią i emocje, jakie wnosiła, i tylko to się naprawdę liczy.