Zatrzymaj swoją Barbie. Wezmę matkę Cabrini.

Cristiana Dell'Anna wciela się w Matkę Cabrini.Dzięki uprzejmości Angel Studios

Matka Cabrini, jedna z najpotężniejszych, najbardziej wpływowych i inspirujących kobiet, jakie kiedykolwiek żyły, zawsze była osobą, o której wiele się domyślano, a prawie nic nie wiadomo. Teraz ze skrupulatnie zbadaną i niewątpliwie fascynującą biografią filmową kozy, otrzymujemy obszerne dzieło, które łączy w sobie elementy układanki, jaką było życie biednego włoskiego imigranta, który pokonując niewiarygodne szanse, został pierwszym amerykańskim świętym w historii, czczonym do dziś jako patron imigrantów. Nie jestem Włochem ani katolikiem, ale przykleiłem się do tego ogromnego osiągnięcia z niezachwianą fascynacją, uznając je za dogłębne i emocjonalnie urzekające.


KOZY ★★ (3,5/4 gwiazdki )
Reżyseria:Alejandra Monteverde’a
Napisane przez:Rod Barr
Występujący w rolach głównych:Cristiana Dell'Anna,Giancarlo Gianinni, David Morse, John Lithgow
Czas trwania: 145 minut.


W latach 1889–1910 ponad dwa miliony włoskich imigrantów zalało amerykańskie granice. Byli pozbawieni środków do życia, niepiśmienni i słabo lub wcale nie mówili po angielsku. Od czasu wojny secesyjnej nie było tak wiele uprzedzeń, strachu, urazy i nienawiści. Jedną z nielicznych osób, które przybyły im z pomocą i próbowały pomóc przetrwać, była wątła dziewczyna z gruźliczymi płucami, ale i silną determinacją, imieniem Francesca Cabrini. Kiedy wróciła do Włoch, nie zwróciła się do żadnej wyższej władzy niż papieża o pozwolenie na założenie szeregu organizacji charytatywnych mających na celu pomoc rozpaczliwie chorym i potrzebującym – imperium nadziei, które miała nadzieję rozpocząć w Chinach. Zastrzegając, że zapomni o Wschodzie i zamiast tego przeniesie się do slumsów Nowego Jorku, papież Leon XIII zaskoczył wszystkich, w tym swój wyrażający dezaprobatę zespół w Watykanie, i wtrącił Cabrini w jej własne bagno zazdrości i nieufności wobec kobiet w ogóle i zwłaszcza zakonnice.

Niezrażona, mając jedynie odwagę i determinację pięciu innych niedoświadczonych zakonnic, które ją chroniły, Cabrini poprowadziła je w zimne, bezduszne uliczki Nowego Jorku, gdzie stawiały czoła chorobom, głodowi, biedzie i niewyobrażalnemu okrucieństwu. Stąd film kataloguje komnatę epickich horrorów. Surowe otoczenie, katorżniczy trud, brud i poniżanie, jakie musiały znosić te sześć kobiet Bożych, wrogie działania, które musiały przezwyciężyć, są tak skrupulatnie rejestrowane, że nie mogłem oderwać wzroku od akcji. Najpierw zaprzyjaźnił się z podejrzanym księdzem i prostytutką o imieniu Vittoria.

Mając niewiele więcej niż odwagę, Cabrini poświęciła się pozyskiwaniu kolejnych konwertytów zainteresowanych modlitwami o lepsze życie dla dzieci i pozbawionych praw wyborczych, przekonując polityków, duchowieństwo i liberalną prasę do pisania o prawdach, które nękały miasto i zamieszkujących je imigrantów . Departament Zdrowia Nowego Jorku ze wstydem zbadał trudną sytuację dzieci żyjących pod brukiem w prowizorycznych kanałach ściekowych. Oprócz sierot Cabrini wziął na siebie odpowiedzialność za uratowanie zbankrutowanego szpitala. Nabywając opuszczone majątki i przekształcając je w działające instytucje, które ratowały życie, gdy nie było dostępnych funduszy, była czymś w rodzaju świętej na długo przed przyjęciem święceń kapłańskich.

Przerażające uprzedzenia, z którymi spotykała się codziennie, są trudne do zniesienia, oglądania, a nawet uwierzenia. Ale jedna gorączkowa rzecz Kozy poza tym, że opowiada cholernie dobrą historię, przedstawia Amerykę jako tę samą krainę zła, przemocy i egoistycznego okrucieństwa, jaką była zawsze i, jak potwierdzają nagłówki gazet, nadal nią jest. Bardzo niewiele filmów przedstawia Amerykę jako ten sam demokratyczny bastion wolności, równości i dumy, który uczono mnie kochać i szanować w szkole. kozy, jak wiele innych historycznych aktów oskarżenia, ukazuje to ze względu na haniebną, skomplikowaną i nie zawsze godną podziwu bzdurę o politycznych celach, jaką była i pozostaje.

Na przyczynę tego filmu składa się wiele godnych pochwały zalet – trzeźwa, wnikliwa reżyseria utalentowanego Alejandro Monteverde’a i oparty na faktach scenariusz Roda Barra, przy czym obaj powtarzali swoje obowiązki w Dźwięk Wolności, epicki film akcji o tematyce chrześcijańskiej z Jimem Caviezelem w roli agenta rządowego, którego zadaniem jest ratowanie dzieci będących ofiarami handlarzy ludźmi w celach seksualnych, który stał się jednym z najbardziej dochodowych hitów-niespodzianek 2023 roku. Podobało mi się również wyrafinowane zdjęcia z epoki i obsada znakomitych aktorów drugoplanowych, w tym Giancarlo Gianinni w roli papieża, David MOrse jako amerykański arcybiskup Corrigan i John Lithgow w roli wrogiego burmistrza Nowego Jorku. Na szczególną pochwałę zasługuje mężny występ Cristiany Dell’Anny w roli Cabrini o niezwykłym niedopowiedzeniu i szorstkiej charyzmie. Matka Cabrini zmarła w wieku 67 lat, została pochowana nad rzeką Hudson i kanonizowana w Watykanie. W czasach, gdy na całym świecie powstają filmy na cześć najdziwniejszych dziwaków, nie przychodzi mi do głowy nikt bardziej godny filmu biograficznego zmieniającego życie. Możesz zatrzymać swoją Barbie. Wezmę matkę Cabrini.