Keanu Reeves i to, co uważamy za „dobre aktorstwo”

Keanu Reeves w „Matrixie: Reaktywacja”.

Keanu Reeves w Matrix ponownie załadowany .Allstar/Warner Bros.

Naprawdę kiepsko rozmawiamy o aktorstwie.

Publiczność. Krytycy. Całkiem sporo wszyscy . Ale to ma sensniewiele rozumiemy na temat działania, ponieważ proces ten jest dla nas całkowicie niewidoczny. Po prostu wchodzimy do kina i widzimy efekt końcowy na ekranie. Następnie oceniamy, co nam się podoba, a co nie w występie, na podstawie przeczuć. W rzeczywistości oglądanie gry aktorskiej jest czymś, co często nas zniechęca. Zamiast tego chcemy zanurzyć się w filmie i jego rzeczywistości, co oznacza, że ​​mamy tendencję do trzymania się z daleka od procesu takich rzeczy. Ale wciąż wiemy, że ten statek jest czymś niewątpliwie rzeczywistym. Wszystko, co musisz zrobić, to umieścić w scenie osobę niebędącą aktorem, a od razu docenisz, jak niesamowici są naprawdę aktorzy. Cholera, weź udział w jakichkolwiek zajęciach aktorskich, a sam zobaczysz, jakie to trudne (uwaga, niedoszli reżyserzy, zróbcie to, będzie to niezwykle przydatne). Ale nawet przy tym całym umyśle nie jesteśmy dobrzy w mówieniu o aktorstwie.

Zapisz się do biuletynu rozrywkowego Startracker

Poruszam tę kwestię, ponieważ pewnego dnia przypadały 54. (!!!) urodziny Keanu Reevesa i zacząłem myśleć nie tylko o jego karierze, ale także o naszym kulturowym rozumieniu jego osoby. Konkretnie, pomyślałem o wersecie z programu telewizyjnego Wspólnota gdzie Abed próbuje rozwikłać zagadkę Nicolasa Cage'a i pyta: Czy jest dobrym, złym aktorem jak Keanu Reeves? Albo zły, dobry aktor, taki jak Johnny Depp?

horoskop na 9 września

To nie tylko zabawny cytat, to coś, co utkwiło mi w pamięci na zawsze, ponieważ tak łatwo kontekstualizuje odwrotny sposób, w jaki publiczność postrzega dobre i złe występy. Oznacza to nie tylko doskonałą okazję do rozmowy o karierach wszystkich trzech wymienionych aktorów, ale także o tym, jak ich umiejętności ukazują pryzmat, przez który patrzymy na aktorstwo i uważamy występ za dobry.

1. Nasz Dorian Gray

Od razu wyjaśnię: Keanu Reeves nie jest złym aktorem. Właściwie to myślę, że jest Świetnie aktor i nie jestem w tym osamotniony. Etui nie zostało już wcześniej wykonane, ale zostało pięknie wykonane niesamowity utwór Angeliki Jade Bastien . Jednak powodem, dla którego Keanu jest tak centralnym punktem nieporozumień wśród ludzi, jest to, że dotyka problemu tego, co uważamy za dobre aktorstwo. Na przykład, gdybyśmy mieli wyobrazić sobie idealny ideał aktora, pomyślelibyśmy o kimś takim jak Daniel Day-Lewis. Ktoś, kto niestrudzenie pracuje, aby stać się kimś innym. Zatapiać się w roli tak głęboko, że nie widzimy nawet aktora, a tylko tę drugą osobę przed nami. Będą używać tej metody, aby przez cały czas zachować charakter. Mogą nawet używać sztuczek, aby osiągnąć pewien rodzaj transformacji, chowając się za protezami lub makijażem.

Są to jednak zwykłe narzędzia, których użycie zależy od umiejętności rzemieślnika, który ich używa, a często to postawa i rytm pracy naprawdę odgrywają kluczową rolę. Zatem to, o czym tak naprawdę tu mówimy, nie jest tak bardzo kwestią dobra czy zła, ale pojęciem zasięgu. Rodzi to pytania typu: Jak wieloma różnymi ludźmi może być aktor? Czy uda im się zrobić komedię? Czy uda im się zrobić dramat? Czy mają szansę stać się naprawdę kimś innym? Być kimkolwiek i sprawić, by było to przekonujące?

Keanu Reeves w „Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia”.

Keanu Reeves w Dzień, w którym zatrzymała się Ziemia .Allstar/20th Century Fox

Prawdę mówiąc, nie przejmuję się zbytnio zasięgiem, ponieważ zmienia to ocenę gry aktorskiej w meta-grę, w której przechodzimy: Spójrz, jak bardzo ten aktor nie jest taki, jak jest w prawdziwym życiu! Albo spójrz, ile musieli włożyć w aktorstwo! Te rzeczy z pewnością robią wrażenie i robimy to również dlatego, że są prostym sposobem pomiaru gry aktorskiej. Ale ostatecznie mają one niewiele wspólnego z rzeczywistym wpływem na to, co dzieje się na ekranie. I na pewno nie ma to nic wspólnego z tym, jak bardzo nam na tym zależy. Ostatecznie nie ma znaczenia, jaki zasięg ma aktor; są lepsze pytania, które możemy zadać. Na przykład: Czy postać w przekonujący sposób ożywia daną chwilę? Czy moment dramatyzmu występuje w filmie? Czy jesteś tym poruszony?

Jeśli mamy być szczerzy, Keanu Reevesowi nie zawsze udawało się to osiągnąć. Wiele z nich sięga czasów jego świetności w latach 90., kiedy wdarł się do świadomości publicznej jako ukochany i boleśnie głupi Theodore Logan z Wspaniała przygoda Billa i Teda. Ale jako wschodzący nastolatek, który łamał serca, wkrótce trafił do wielu brytyjskich filmów historycznych, takich jak Niebezpieczne związki , Dracula Brama Stokera I Wiele hałasu o nic gdzie nie mógł powstrzymać wrażenia… nie na miejscu. Należy zauważyć, że nie tyle odbiegał od charakteru, co po prostu był bardzo przekonujący w graniu młodych łamiących serce i lunków, których obsadzono wcześniej. Wszystko sprowadzało się do jego charakterystycznego rytmu hawajsko-kalifornijskiego z lat 80. Jak to ujął mój przyjaciel Damon, jego największą „wadą” jest to, że jest zbyt nowoczesny jak na dzieła z epoki. Nieważne, jakie emocje wnosi do tej roli, po prostu nie mogła ona wypaść przekonująco. I to właśnie to zestawienie, wraz z koncepcją, że grał głównie głupie postacie dla nastolatków, w dużej mierze wpłynęło na opinię, że był złym aktorem.

Z tą porcelanową urodą, długimi włosami i nieuniknionym, kamiennym sposobem mówienia, mogliśmy o nim myśleć tylko jako o tym typie. Ale w tym idealnym, słodkim miejscu miał o wiele większy zasięg, niż ludzie mu przypisywali. Jej sedno można znaleźć w jego wczesnych filmach, np Rodzicielstwo I Brzeg rzeki, ale w szczególności jego praca z Gusem Van Santa Moje własne prywatne Idaho I Nawet kowbojki dostają bluesa. W nich z pewnością był tym młodym, wrażliwym nastolatkiem, ale pod spodem było coś jeszcze. Surowa luka. Prawdziwa substancja. Zawsze wydawało się, że jego bohaterowie dają z siebie wszystko, mimo pewnych ograniczeń, tak jak z kolei Keanu. I było w tym coś naprawdę empatycznego.

podpisz na 30 sierpnia
Ione Skye i Keanu Reeves w „Rzece”.

Ione Skye i Keanu Reeves w filmie Brzeg rzeki .Allstar/Hemdale

Ludzie zapominają również, że kiedy Reeves został przemianowany na gwiazdę kina akcji, nie było to zbyt łatwe do kupienia dla publiczności. Wciąż wychodziliśmy z ery nadmiernie umięśnionych i dużej liczby osób Schwarzeneggera i Stallone’a. I nagle pojawił się ten wrażliwy, chudy, fajny facet, który potrafił przekonująco grać w piłkę nożną, ale też z otwartym sercem słuchać poezji. I z Przerwa punktowa I Prędkość nie tylko odwoływał się do męskiej fantazji, ale jego gwiazdorska moc stała się niezwykle popularna także wśród kobiet (stąd był następnie wybierany do komedii romantycznych, takich jak Spacer W Chmurach ). Jednak w miarę jak jego gwiazdorska moc rosła, jego osobiste skłonności coraz bardziej skłaniały się ku ukochanemu gatunkowi science-fiction. Miał w składzie kilku niestartujących Johnny'ego Mnemonika I Reakcja łańcuchowa, ale za to… Matryca .

Był to zarówno zaskakujący mega hit, jak i rewolucja kulturalna. I był też naprawdę idealny do roli Neo. Będąc jednocześnie cichym mistrzem zen i prostym człowiekiem, potrafił skierować szeroki archetyp i sprzedać ci cały pomysł jednym, bardzo dobrym momentem. Co ważniejsze, naprawdę poświęcił czas, aby stać się naprawdę, naprawdę dobrym w Kung Fu. O czym ludzie zapominają, nie było wcześniej czymś, co często pojawiało się w amerykańskich filmach akcji (teraz jest w każdym filmie). Ale Reeves był pierwszy, a dwie części Matrixa później był jedną z najbardziej przekonujących gwiazd kina akcji na świecie. Nie przez przypadek używam tego słowa przekonująco. To najważniejsze słowo, jeśli chodzi o aktorstwo. A dzięki akcji byłeś całkowicie przekonany, że Reeves to prawdziwy mistrz sztuk walki. Mógłby skopać ci tyłek i przybierać nazwiska. Jest to coś, co później przeniósł na inny poziom dzięki Johna Wicka filmy. Naprawdę, obejrzyj tutaj jego zakulisowy trening z bronią palną:

Tak wielu ludzi to oglądało i krzyczało: „On naprawdę to John Wick!” Ale to tworzy interesującą dynamikę. W przypadku gwiazd filmowych zawsze myślimy, że aktorzy są tym, kim są na ekranie. Myślimy o chłodnym dystansie Humphreya Bogarta lub czarujących podstępach Audrey Hepburn i myślimy, że tacy naprawdę są. Wyobrażamy sobie, że aktorstwo musi być dla nich łatwe. Że po prostu zajmowali się swoimi sprawami i ktoś z kamerą po prostu to wszystko uchwycił. Ale oczywiście wcale tak nie jest. Możliwość znalezienia się w zupełnie nienaturalnym środowisku, z kamerami i ekipą stojących w pobliżu, a następnie wypowiedzenia kwestii, które powinieneś zapamiętać, a WTEDY zachować się naturalnie, jest jedną z najtrudniejszych rzeczy do zrobienia na tej planecie. Bycie sobą lub posiadanie osobowości na ekranie wymaga ogromnego wysiłku. Mając to na uwadze, z radością będę argumentować, że to, co robi Reeves, jest dość wyjątkowe i niezwykłe.

To wykracza daleko poza przekonujące sceny walki. Reeves jest jednym z nielicznych aktorów, którzy potrafią zachować spokój bez wysiłku, a jednocześnie być naprawdę poważni. Jego osobowość jest solidna, prawie jakby był zbudowany z ziemi. Nie jest jakimś czarodziejem o wygadanych ustach, ale i tak kupujesz go w komediach romantycznych, bo wierzysz w wrodzoną przyzwoitość. Kupujesz jego dobroć, ale kupujesz także sposób, w jaki jest wycofany. Może nawet trochę nawiedzony. Nie rzuca się na ciebie tymi uczuciami, zawsze cię wpuszcza. Co czyni go jednym z najbardziej wewnętrznych, a jednocześnie pełnych zaangażowania aktorów, a także sprawia, że ​​sytuacje, w których gra kogoś przerażającego, są naprawdę wytrącające z równowagi.

Jesteśmy tak pochłonięci meta-grą polegającą na ocenianiu aktorstwa, że ​​całkowicie tracimy solidną niezawodność tego, co wnosi Reeves, a także zakres emocjonalny jego wyjątkowej osobowości. Przypomina mi to świetną rzecz, którą Pauline Kael powiedziała o aktorstwie, i parafrazuję, ale ważne jest to, że kiedy mówi, ja mu wierzę. A kiedy patrzę na Keanu Reevesa, naszego pozornie ponadczasowego Doriana Graya współczesnego kina, widzę, jak kopie tyłki, jak stoi wyprostowany, jak nosi swój smutek i poczucie winy oraz jak uśmiecha się tym czarującym jak diabli…

owocowo-rudy

Kurczę, czy mu wierzę.

2. Stos szalików

Nie mam zamiaru rozmawiać o Johnnym Deppie bez omówienia zarzutów o molestowanie. Nie podoba mi się życie w społeczeństwie, w którym powiedzenie czegoś tak prostego, jak sądzę, Amber Heard, jest uważane za pewnego rodzaju postawę. Powinna to wynikać z elementarnej ludzkiej przyzwoitości. Ale nie chcę też, żeby ta dyskusja była drobnostką, o której można wspomnieć na początku eseju. Ponieważ od tej kwestii staramy się uwolnić, jeśli chodzi o społeczne nadużycie władzy. W związku z tym ufam ludziom, którzy potrafią napisać o tym, dlaczego musimy rozwikłać te sieci, aby zrobić to z dużo większą wiedzą, niż ja mogę zaoferować. Wiedzcie więc, że nie przychodzę tutaj, żeby oddzielać sztukę od artysty. Nie przychodzę też po to, żeby zatracać się w bocznej rozmowie na temat artykułów na temat jego nieobliczalnego zachowania. Nie przychodzę też opłakiwać kariery Johnny'ego Deppa. Zamiast tego przychodzę go pochować. Czyniąc to, wyprzedź nas od fałszywych wyobrażeń na temat tego, co tak naprawdę robił przez cały czas.

Depp zyskał sławę podobnie jak Reeves. Był młodym człowiekiem, który łamał serca i trafił do świetnych niezależnych filmów w reżyserii Jima Jarmuscha i Johna Watersa, zanim zdobył złoto dzięki kreatywnej współpracy z Timem Burtonem. Ale nawet mając podobną chłopięcą urodę, Depp od samego początku był przeciwieństwem Reevesa. Depp wyraźnie wzorował się na takich aktorach filmowych, jak Daniel Day-Lewis. Zawsze znikał w postaciach. Miałby nowy głos. Nowa kadencja. Nowy wygląd. Nowe zachowanie. Zawsze pojawiała się jakaś nowa, powierzchowna afektacja, którą stawiał na pierwszym miejscu. I prawie wszyscy jego bohaterowie byli dziwakami. Ale kluczem do sukcesu tych dziwaków była wyraźna cząstka ich osobowości. Zawsze wydawał się być chłopcem w kącie, w swoim własnym świecie, a ty mogłeś tylko patrzeć i zastanawiać się, jak to się stało.

Johnny Depp w Edwardzie Nożycorękim.

Wchodzi Johnny Depp Edward Nożycoręki .Allstar/20th Century Fox

Czasami służyło to wielkiemu celowi. Solipsyzm Deppa doskonale sprawdza się w przypadku złudzeń takich postaci jak Ed Wood, ale jeszcze bardziej tradycyjnie w przypadku zażenowania Edwarda Nożycorękiego – filmu, który nie tylko odgrywa rolę wielkiej bajki, ale bezpośrednio oddaje trop tego, dlaczego kobiety powinny dać się nabrać na słodycze, źle zrozumiany chłopcze. To był jego zasadniczy urok. I między innymi dlatego tak wielu młodych ludzi się w nim zakochało. Jednak biorąc pod uwagę Deppa jako aktora, musisz pamiętać, że jest to w zasadzie jedna wielka gra polegająca na udawania nieśmiałości. A gdy coraz bardziej oddalał się od statusu łamiącego serca, a jego kariera pod koniec lat 90. nieco się pogorszyła, nie mógł znaleźć rzeczy, która pozwoliła mu wrócić do serc publiczności. Tak było do czasu, gdy Kapitan Jack Sparrow i Piraci z Karaibów .

Trzeba pamiętać, że dyrektorzy Disneya byli głęboko zdezorientowani jego występem. Zastanawiali się, dlaczego zachowywał się głupkowato, skoro Michael Eisner najwyraźniej krzyczał „Co to jest?”. Czy jest pijany? Czy to wesoły? Ale efekt na widzach był znacznie bardziej ujmujący. Kapitan Deppa, Jack Sparrow, był zabawny, tchórzliwy, samolubny i, co najważniejsze, zupełnie nie na miejscu w letnim hicie kinowym. Więc oczywiście nam się podobało. Ale jak wszystkie dobre rzeczy, które przynoszą ludziom za dużo pieniędzy, Depp i Disney wrzuciliby zarówno postać, jak i całą serię do cholery. A Depp, być może ośmielony swoim nowym popularnym sukcesem, zaczął przesuwać swoje występy na coraz bardziej dziwaczne terytoria (także z malejącymi zyskami). Jego kolejne wersje Willy’ego Wonki, Szalonego Kapelusznika, Barnabasa Collinsa i Tonto są nie tylko dziwaczne, ale wręcz nieprzeniknione. A jego występy, w których zniknął jedynie w serii dziwnych wyborów, osiągnęły apogeum dzięki tej konkretnej scenie w filmie Kevina Smitha Kieł.

To było mniej więcej w tym czasie Wspólnota – skomentował to zły, dobry aktor i było to całkowicie trafne. Nieważne, jak dobrze niektórzy oceniają jego aktorstwo, nieważne, jak dużo gra, właściwie jest źle . Głównie dlatego, że nie pomaga to w opowiadaniu historii. To po prostu seria przekonujących afektów, które tak naprawdę nigdy nie prowadzą do niczego znaczącego. Tworzy tylko coś, co odzwierciedla jego własną intymność, ale tak naprawdę nigdy nie wydaje się obecny i nie wymienia się z innymi postaciami na ekranie. To najbardziej potępiająca krytyka ze wszystkich: nie tylko wyprze rzeczywistość twojego filmu, ale jest całkowicie niemiły wobec aktorów, z którymi dzieli scenę. Działa na nich, a nie z nimi. Co po prostu czyni go nieskończoną fasadą z całkowitą niepoznawalnością. Mój przyjaciel Jamie kiedyś doskonale podsumował swój rozpad, pisząc SMS-a, najwyraźniej Johnny Depp jest w [lokalizacja], jeśli chcesz się pośmiać ze sterty szalików.

Stos szalików . To właśnie czyni go przeciwieństwem Keanu Reevesa pod każdym cholernym względem. Jasne, możesz być pod wrażeniem zasięgu, ale to wszystkie powierzchnie, wszystkie ekscentryczne szczegóły, wszystko bez znaczenia, a wszystko to z katastrofalnym skutkiem, odpychającym publiczność i aktorów od momentu dramatu. Co prowadzi nas do szczerej, brutalnej prawdy o aktorze, o którym kiedyś myśleliśmy, że jest nieśmiałym chłopcem z kąta…

Zawsze działał dla siebie.

3. Dzika karta

Pamiętasz te tabele, których używają do porównywania smaków i intensywności różnych rodzajów szkockiej? Mają dwie prostopadłe linie na osiach X i Y. Jedna oś mierzy zapach dymny i delikatny, a drugi jasny i bogaty. Ta tabela oznacza, że ​​możesz podzielić wszystkie szkockie na cztery ćwiartki. Jest dymne i jasne, dymne i bogate, delikatne i lekkie, delikatne i bogate. To proste, ale to naprawdę dobry sposób na klasyfikowanie, porównywanie i mierzenie szkockich względem siebie. Zawsze możesz znaleźć ich miejsce na wykresie. Wspominam o tym, ponieważ ilekroć myślę o Nicolasie Cage'u, myślę o karcie szkockiej.

Ponieważ kariera żadnego aktora nie była bardziej wszechstronna. Z jednej strony wiemy, że potrafi mówić z całą powagą, ponieważ zdobył Oscara za swój wewnętrzny, uduchowiony portret alkoholizmu w Opuszczając Las Vegas . Świetnie sprawdzi się w roli inteligentnego, charyzmatycznego gościa w hitach kinowych Skarb Narodowy I Skała . Nawet jego wrażenie/występ Charliego Kaufmana w Dostosowanie brzmi prawdziwie. A na innym ramieniu tej osi może całkowicie odbić się od ściany. Jego twarze, momenty, a nawet całe występy stawały się memami, jak np Wickerman, Bangkok Niebezpieczny I Zły porucznik: Port zawinięcia w Nowym Orleanie. Ale sukces ich wszystkich leży na innej osi. Ponieważ niektóre z tych występów gonzo są również niesamowite – i nie mówię tylko o tak oczywistych przykładach jak Twarz/Wyłącz , Pobawię się w jego dziwne wrażenie na Adamie Westie ze strony ojca Kopnij tyłek dowolny dzień tygodnia. A z drugiej strony, czasami jego poważne występy wypadają okropnie (włoski akcent w Mandolina Kapitana Corelliego… o nieee). Rzecz w tym, że jest na swoim własnym wykresie szkockiej.

Pytanie tylko brzmi: dlaczego?

Pytanie „dlaczego” w dużej mierze dotyczy punktu spotkania intencji i kontekstu. Przedstawienia na ekranie opowiadają o mariażu tego, co wnosi aktor, i tego, jak twórcy filmu wykorzystują to w rzeczywistym filmie. Można sobie wyobrazić, że Nicolas Cage wchodzi i jest totalną siłą natury. Może wnosi coś poważnego i dyskretnego. Może przynosi coś całkowicie gonzo. Jednak natychmiast od reżysera zależy, czy wybrane wybory pasują do historii i tonu, a także czy rozpoznają momenty, które są dobre, i pracują nad momentami, które są złe.

„Paul O” Grady Death
Nicolas Cage w Wychowaniu Arizony.

Nicolas Cage w Podnoszenie Arizony .Allstar/20th Century Fox

A kiedy to zadziała, to działa . Najwyraźniej bracia Coen musieli panować nad Cage’em Podnoszenie Arizony , ale ostatecznie szczerze uważam, że H.I. McDunnougha za jeden z najlepszych występów wszechczasów. Aktor Noah Segan zażartował niedawno na Twitterze (nie mniej w nawiązaniu do historii Nicolasa Cage'a), że „najlepszą wskazówką, jaką filmowiec może dać aktorowi, jest: „przestań używać tego głosu”. Co prowadzi nas do zaskakująco prostego punktu.

Rozmawiamy o dobru i złu, ale w ostatecznym rozrachunku dobre aktorstwo polega po prostu na tym, żeby wierzyć na ekranie. Wymaga to ostrożnego ustalenia celu i zrozumienia kontekstu tego, co pasuje, a co nie. A partnerstwo między aktorami i gawędziarzami stanowi sedno współpracy przy tworzeniu filmów. Zadaniem i jedynym zadaniem jest sprawić, aby momenty w filmie wyglądały jak pogromcy gangów. Aby publiczność śmiała się, wzdychała, płakała i napinała się, dokładnie tak, jak zamierzono. Możemy więc rozmawiać, co chcemy o rzemiośle i zasięgu, ale ostatecznie jest tylko ten zasadniczy cel.

Jest tylko wykonywanie swojej pracy.

Aktualizacja: Ta historia została zaktualizowana i zawiera bardzo potrzebny i żenująco przeoczony link do relacji Angeliki Jade Bastien Łaska Keanu Reevesa .