Kreskówka „Liga Sprawiedliwości” miała jeden z najlepszych świątecznych odcinków w historii

liga sprawiedliwości komfort i radość

Komfort i radość to decydujące pół godziny Liga Sprawiedliwości serial animowany, wpis, który doskonale równoważył humor z sercem, radząc sobie z żałobą J’onna J’onzza w okresie świątecznym.Wszechświat DC

Jak obchodzić Boże Narodzenie po ludobójstwie? Po tym jak widziałeś śmierć swojej rodziny? Po tym, jak próbowałeś zasymilować się w nowym i dziwnym społeczeństwie?

jaki znak zodiaku jest 16 stycznia

Niezależnie od tego, czy wiedziałeś, czy nie, Liga Sprawiedliwości , serial animowany dla najmłodszych, miał jaja, aby rozważyć te pytania w swoim wakacyjnym odcinku „Komfort i radość”, napisanym przez Paula Diniego i wyreżyserowanym przez Butcha Lukica. Comfort and Joy to jeden z najbardziej efektywnych narracyjnie odcinków serialu — rozprzestrzeniający świąteczną atmosferę w trzech oddzielnych fabułach w ciągu zaledwie pół godziny, mimo że widzowie przygotowują się na brutalny finał serialu (trójczęściowy Starcrossed).

Służy niektórym superbohaterom, którzy znają postacie DC lub Liga Sprawiedliwości filmy mogą rozpoznać. Green Lantern i Hawkgirl, których łączy romans, przed uderzeniem w bar wdają się w wojnę na śnieżki, a Flash łączy siły z nieoczekiwanym sojusznikiem, złoczyńcą Ultra-Humanite, aby szerzyć dobrą zabawę. Ale odcinek ten świeci najjaśniej, gdy chwyta świąteczne serca J’onna J’onzza, znanego także jako Martian Manhunter.

Na początku odcinka, po tym jak J’onn telepatycznie współpracuje z Ligą Sprawiedliwości, aby ocalić gatunek przed wyginięciem, zespół rozdziela się na święta. J’onn mówi gangowi, że ta pora roku nie ma dla niego specjalnego znaczenia, podczas gdy Superman od razu planuje zaprosić przyjaciela do domu rodziców na Boże Narodzenie.

liga sprawiedliwości komfort i radość

J’onn J’onzz wita Jonathana i Marthę Kent, gdy zapraszają go do swojego domu na Boże Narodzenie.Wszechświat DC

W odcinku nigdy tego nie wyjaśniono, ale potrzebujemy historii J’onna, aby w pełni docenić jego brak entuzjazmu wobec Bożego Narodzenia. Nie chodzi tylko o to, że jest wysokim, zielonym mężczyzną i nie chodzi tylko o to, że jego telepatyczny umysł jest zasadniczo inaczej zbudowany. Chodzi o to, że historia J’onna jest bardziej tragiczna niż historia jakiegokolwiek innego członka Ligi Sprawiedliwości. Jest ostatnim Marsjaninem, który pozostał przy życiu po ludobójstwie, w wyniku którego zginęła jego żona i dwójka dzieci, jak ustalono w premierowym serialu Sekretne pochodzenie. I choć jest uchodźcą, który doświadczył wielkiego bólu, musi stale modyfikować swój wygląd, aby nie przestraszyć ludzi.

Dlatego J’onn ledwo wie, co zrobić z życzliwością Kentów, którzy zapraszają go do swojego domu. Jest sztywny i niezdarny, nie wie, jak powinien nazywać swojego współpracownika, gdy jest on po służbie. Próbuje pogłaskać kota Supergirl, Streaky’ego, ale zostaje odrzucony. Ale J’onn nie jest Scrooge’em. Łaskawie przyjmuje podarowany sweter, który jest dla niego co najmniej o dwa rozmiary za duży, zmieniając kształt, aby dopasować go do dzianin i robótek. Lubi towarzystwo, ale wyraźnie czuje się pusty wewnętrznie, więc staje się dosłownie pusty, zmniejszając gęstość swojego ciała na tyle, aby przesunąć swoje cząsteczki przez ściany i uciec do miasta w Wigilię Bożego Narodzenia.

Zodiak 19 lipca

Reakcją J’onna na liczne traumy zawsze było poświęcenie się dla większego dobra kosztem własnego dobrostanu psychicznego. Po pierwsze, utrata rodziny doprowadziła go do życia bojownika o wolność na Marsie. Następnie został schwytany, gdy próbował ostrzec Ziemię przed tymi samymi najeźdźcami, którzy wymordowali jego rasę. Później, jako telepata Ligi Sprawiedliwości, jego praca wymagała od niego otwarcia umysłu na sześciu członków drużyny, co stawiało go na pierwszej linii potencjalnych ataków mentalnych. Wszyscy jego rówieśnicy są bohaterami, którzy radzą sobie z własnymi traumami, ale... ich blues nie jest taki jak jego blues, ale jak mogliby być?

Marsjanin J’onn J’onzz – w przebraniu Johna Jonesa – przechadza się ulicami Smallville w Wigilię Bożego Narodzenia i obserwuje uroczystości świąteczne, z którymi nie ma żadnego związku.Wszechświat DC

Niewiele mamy dowodów na to, że J’onn kiedykolwiek opowiada o swoich zmaganiach, nie mówiąc już o tym, że chodzi na terapię. Jak mógłby być ogółem jego problemów nie przemierza jego myśli, przechadzając się po zaśnieżonych ulicach Smallville, zmieniając kształt w swojego niczym nie wyróżniającego się ludzkiego awatara, Johna Jonesa, i zaglądając przez okna, by popatrzeć na wesołe zgromadzenia i posłuchać myśli dzieci, które wciąż wierzą w Świętego Mikołaja. W chwili beztroski chwyta Oreo, aby wiara małej dziewczynki w Świętego Mikołaja trwała trochę dłużej, ale nie pozostawia to jego serca pełnego. Kontynuuje więc, nieuchwytny duch, i pada mocniej.

Przez cały czas dostrzegamy przebłyski świątecznych szaleństw Flasha, który tropi zabawkę dla niektórych dzieci, oraz Green Lanterna i Hawkgirl, którzy swój flirt kończą bójką w barze. Zarówno Dini, jak i Lukic – weterani opowiadania animowanych historii o superbohaterach opartych na postaciach – dokładnie wiedzieli, co robią, przerywając narrację w ten sposób. Odcinek czerpie z formatu Holiday Knights Nowe przygody Batmana i tak jak w tym odcinku, jedna historia służy jako mocna kotwica tematyczna przeciwko porywającemu humorowi. Clark próbuje wykorzystać swój wzrok rentgenowski na papierze do pakowania pokrytym ołowiem. John i Shayera dostają swój post-bojowy canoodle. Wally czyni więcej niż jeden dobry uczynek, kręcąc po drodze dynizmami. (W pewnym sensie podobało mi się, kiedy wydawał odgłosy kupy.) Bruce i Diana też zdecydowanie bawi się swoim lassem w sposób, który byłby nieodpowiedni w przypadku telewizji dla dzieci, chociaż prawie nie wspomina się o nich w odcinku.

22 listopada znak astrologii

Ale historia J’onna jest tą, która epizod ten napełnia łaską – w bardzo dosłownym sensie, gdy trafia do kościoła. Słyszy recital kolędy „It Came Upon a Midnight Clear” napisanej przez Edmunda Searsa, a jego stoicka twarz pęka jak zamarznięte jezioro w marcu. W końcu znalazł coś, z czym mógł się połączyć, ujście dla intensywności swojej melancholii.

komfort i radość kończąca Ligę Sprawiedliwości

Koniec Pocieszenia i Radości.Wszechświat DC

Odcinek kończy się o świcie w Boże Narodzenie, kiedy dom Kentów skąpany jest w porannym świetle, a J’onn głaszcze Streaky’ego i śpiewa marsjańską pieśń. Żaden z Kentów nie zna tych słów, ale spektakl uznają za skarb. Powiedział też, że nie przyniósł prezentu – mówi Clark.

Ryby, osobowość męska

J'onn jest Marsjaninem, ale jego cierpienie jest uniwersalne. Comfort and Joy docenia nie tylko dreszczyk emocji towarzyszący rozrywaniu prezentów, ale także ból wynikający z braku nikogo, z kim można by się nimi dzielić. Rozumie poznawczy uraz kręgosłupa, który możemy odczuwać, gdy jesteśmy otoczeni szczęściem, ale wciąż rozpaczliwie potrzebujemy uzdrowienia, zanim będzie mogło do nas dotrzeć. Jak najlepsi Liga Sprawiedliwości epizodów, ośmiela się mieć nadzieję, że uzdrowienie jest możliwe.


Wersja tego utworu została opublikowana pod adresem Łzy dla Toonsa Johna Mahera biuletyn. Comfort and Joy jest dostępny do transmisji strumieniowej

Keeping Watch to regularne promowanie programów telewizyjnych i filmów, na które warto poświęcić czas.