Julia Louis-Dreyfus i Lola Petticrew rozmawiają o obliczu śmierci (kto jest papugą) w „Wtorek”

Julia Louis-Dreyfus w Wtorek .Dzięki uprzejmości A24

Śmierć przybiera w twórczości Dainy O. Pusić nieoczekiwaną formę Wtorek , film o matce zmagającej się ze zbliżającą się śmiercią nieuleczalnie chorej córki. To dziwna, surrealistyczna historia z elementami fantastycznymi, ale jednocześnie głęboko osadzona i poruszająca w nieoczekiwany sposób. Sprytnym posunięciem Pusić obsadził Julię Louis-Dreyfus w roli Zory, samotnej amerykańskiej matki mieszkającej w Londynie i próbującej uniknąć nieuniknionej utraty swojej nastoletniej córki, którą we wtorek grała Lola Petticrew. To jak dotąd najbardziej dramatyczna rola Louis-Dreyfusa, w której wykorzystuje jej niezwykłe umiejętności aktorskie, gdy Śmierć (głos Arinzé Kene) pojawia się w ciele kolorowej ary. Jest kilka niezwykłych zwrotów narracyjnych i wizualnych, które, jak twierdzą obaj aktorzy, przyjęły je bez szwanku.

Jako aktor Twoim zadaniem jest dowiedzieć się, dlaczego jesteś na scenie i czego chcesz, mówi Louis-Dreyfus Śledzenie startów . A kiedy już odpowiesz na te dwa pytania, pojawi się wiele innych. Ale naprawdę musisz wiedzieć, dlaczego tam jesteś. Zatem [twoja postać] mogła zjeść coś niezwykłego lub mieć inny rozmiar, ale i tak musisz odpowiedzieć na te pytania.

jaki znak zodiaku to 20 marca

A kiedy jesteś z kimś w scenie, większość tego, co robisz, pochodzi od tej osoby, dodaje Petticrew. Jeśli są zakorzenieni w prawdzie, otwarci i dawcy, jak większość aktorów, których spotkałem, niewiele musisz zrobić poza odpowiedzią na to i byciem otwartym i żywym na to, co ci dają.

W 2021 roku oboje spędzili dwa miesiące na zdjęciach w środku pandemii, mierząc się zarówno z dosłowną izolacją, jak i intensywnym emocjonalnym charakterem samej historii. Jednak powstały film jest głęboko poruszający i niepowtarzalnie opowiedziany, ponieważ odzwierciedla sposoby, w jakie radzimy sobie ze stratą. Tutaj Louis-Dreyfus i Petticrew dyskutują o byciu częścią Wtorek i jak wpłynęło to na ich własne postrzeganie żałoby.

Lola Petticrew i Julia Louis-Dreyfus w Wtorek .Dzięki uprzejmości A24

Czy rozpoczynając pracę nad filmem, wiedziałeś, jaki będzie jego zakres?

Lola Petticrew: Myślę, że masz pomysł, ale kiedy naprawdę się w to zagłębisz – i to nawet nie w sensie fantazji, ale po prostu emocji – sprawa staje się o wiele większa. Wszystko jest tam, kiedy czytasz to po raz pierwszy. Absolutnie to widać. Ale spotykając Dainę i rozmawiając o tym, zdajesz sobie sprawę, jak wielkie to wszystko jest.

Julia Louis-Dreyfus: Musiałem porozmawiać z Dainą, aby w pełni zrozumieć jej intencje. A kiedy z nią porozmawiałem, wszystko do mnie dotarło. Byliśmy na Zoomie ponad godzinę. Po prostu omawiamy obecne życie emocjonalne, metaforę, sposób przedstawienia śmierci – wszystkie te rzeczy. Chciałem pełniejszego zrozumienia tego, co było na stronie. A także pewność co do efektów wizualnych i animacji. Bo jeśli te rzeczy nie zadziałają, będzie problem.

Lola Petticrew ze Śmiercią w postaci papugi ara (z podkładem głosowym Arinzé Kene) w Wtorek .Dzięki uprzejmości A24

Czy miałeś dobre wyczucie wizualne tego, jak Śmierć będzie wyglądać, gdy nadejdzie?

Płyta długogrająca: Tak. Mieliśmy książkę o papudze ara. Pokazali nam wiele obrazów, wiele scenorysów. Zrzucone razem filmy, abyśmy mogli zobaczyć ruch papugi. Ale i tak był to ogromny skok wiary w to, że to wszystko może się połączyć i zadziałać. Ryzykujesz, że jeśli nie zostanie to zrobione w sposób, w jaki zostało to zrobione, graniczy to z szaleństwem lub śmiesznością. Na szczęście nic nam nie jest.

Tom: Uniknęliśmy tej kuli! Ale powiem Ci, że Daina jest wyjątkowo zorganizowana. Oprócz tej wspaniałej wizji i magicznego świata w mózgu, który udało jej się przelać na papier, jako reżyserka jest także niesamowicie zorganizowana. Każda klatka tego filmu została opisana w scenorysie obejmującym cal jego życia, co uratowało życie.

Płyta długogrająca: Jej kontrola i precyzja zapewniają dużą swobodę, prawda? Robi się to w taki sposób, aby było tak kontrolowane i precyzyjne, że faktycznie pozwala ci jako aktorowi na ogromną swobodę.

Czy któreś z was kiedykolwiek pracowało nad czymś, co zawierało starannie opracowany scenorys?

Tom: To znaczy, pracowałem nad kilkoma filmami Marvela, które są w całości oparte na scenorysach. Ale musisz iść zorganizowany. Musisz wykonać swoją pracę. W żadnym sensie nie można tego zmyślać.

Lola Petticrew, reżyserka Daina O. Pusić i Arinzé Kene na planie Wtorek .Dzięki uprzejmości A24

Julia, czy wiesz, dlaczego Daina pomyślała o tobie?

Kem i bursztynowa wyspa miłości

Tom: Nie wiem. To znaczy, naprawdę się cieszę, że o mnie pomyślała, ale nigdy wcześniej nie zrobiłem w filmie czegoś tak dramatycznego. Dokonałem dramatycznej pracy, ale nie w takim stopniu. Więc nie jestem do końca pewien. Ale ona ma świetne poczucie humoru. I Lola też. Tak więc pojawił się ten komediowy Diagram Venna, który pokrywał się z naszą trójką.

To naprawdę ważne, abyś mógł mieć takie poczucie humoru podczas pracy nad projektem tak głębokim emocjonalnie.

Tom: Nie ma pytania. I szacunek też.

Płyta długogrająca: Mieliśmy niesamowite szczęście, że wszyscy w obsadzie, a zwłaszcza ekipa, dali nam dużo przestrzeni. W pewnym sensie byli świetnymi cheerleaderkami i naprawdę szanowali to, co próbowaliśmy osiągnąć. To poczucie szacunku wobec wielu rzeczy, które kręciliśmy, było naprawdę ważne.

Tom: Bardzo ważne.

Lola, nad czym pracowałaś, zanim dołączyłaś do tego filmu?

Płyta długogrająca: Był rok 2021, a więc w czasie pandemii. Właśnie skończyłem kręcić film pt Wilk to była świetna zabawa. Ale to już kolejny film, który powstał w czasie pandemii. Kiedy to robiliśmy, wszyscy nadal byli zamaskowani i wszyscy właśnie się szczepili. Mieliśmy mnóstwo zasad. Nie mogliśmy spotykać się po pracy. Kiedy zwykle coś robicie, możecie się spotkać.

Tom: To było bardzo izolujące. Każdego dnia, kiedy przychodziłeś na plan, byłeś testowany.

Płyta długogrająca: Myślę, że to, co jest wspaniałe w kręceniu filmów, to to, że angażujesz się w projekty i naprawdę czujesz się jak w rodzinie. Znasz załogę, kiedy odwiedzasz ją każdego dnia. Ale byli niektórzy członkowie załogi, których twarzy nigdy nie widziałem, ponieważ wszyscy byliśmy zamaskowani. Tak się cieszę, że mamy już to za sobą. Wszyscy naprawdę szanowali obciążenia, których musieliśmy się trzymać, aby ten film powstał w naprawdę trudnym czasie, na czas, w ramach budżetu i bez przestojów.

Czy to poczucie izolacji w jakiś sposób pomogło?

Tom: Z perspektywy czasu, z mojego punktu widzenia, tak. Sprawiło to, że było trudniej, ale przybliżyło pewne tematy w sposób, który być może był bardziej odczuwalny. Było to na początku pandemii. Nie do końca wiedzieliśmy z czym mamy do czynienia. To był straszniejszy czas. Szczerze mówiąc, w moim życiu były dwie osoby, które straciłem przez Covida. Dlatego wydawało mi się, że to niebezpieczny czas. A ten film ma w sobie poczucie zagrożenia. Zatem wszystko to było nieodłączną częścią etosu, który panował. To było przerażające. Jeśli wynik testu na Covid był pozytywny – nie był lekki.

Julia, czy przyjechałaś sama do Wielkiej Brytanii, żeby to nakręcić?

Tom: Byłam tam sama, ale mój mąż był ze mną – Bóg go kocha – już na samym początku, kiedy zaczynaliśmy próby, ponieważ było wcześnie i musieliśmy odbyć kwarantannę w pokoju hotelowym. To było 10 lub 12 dni w pokoju hotelowym, a Narodowa Służba Zdrowia codziennie pukała do drzwi, aby upewnić się, że nie wyjdziesz. To był banan z kukułką.

Jak wyglądał proces prób?

Płyta długogrająca: Były bardzo szczegółowe. Ponownie przemawia to do Dainy jako reżyserki i twórczyni. Spędziliśmy dużo czasu w pokoju, na nogach i robiąc różne rzeczy, ale także rozmawiając i upewniając się, że znamy szczegółowe historie i rozumiemy naszych bohaterów oraz wydarzenia, które przydarzyły im się w ich życiu. Myślę, że to pozwoliło nam, kiedy wchodziliśmy do pokoi, móc rozmawiać z naprawdę autentycznych [miejsc] i podejmować decyzje niespodziewanie, zgodnie z prawdą i autentycznością. I żeby w takich chwilach było zabawnie.

Allen and Company Sun Valley 2023

Tom: Ale czy pamiętacie też, że musieliśmy nosić maseczki? Na próbach musieliśmy nosić przyłbice. A dla takiego filmu? To wszystko było bardzo dziwne. Zostało zmienione.

Czy kiedy zacząłeś kręcić zdjęcia, czułeś, że całkowicie rozumiesz te dwie osoby?

Płyta długogrająca: Tak, myślę, że to było naprawdę ważne. Mamy do czynienia z dość ogromnymi emocjami i sytuacjami. Film ma także element fantastycznej fantazji. Myślę więc, że jedyny sposób, w jaki to działa, to oparcie wszystkiego na całkowitej i całkowitej prawdzie.

Zodiak 23 czerwca

Czy skala emocjonalna filmu odcisnęła na Tobie piętno po zakończeniu produkcji?

Płyta długogrająca: Czasami twoje ciało, jako aktora, może wiedzieć w twoim racjonalnym mózgu, że coś się z tobą nie dzieje, ale czasami twoje ciało nie może tego zmienić. W moim przypadku było to oddychanie, wchodzenie w ten schemat oddychania i intensywna hiperwentylacja. Moje ciało przez większość czasu czuło się, jakby znajdowało się w trybie walki lub ucieczki. Nie można było stwierdzić, czy rzeczywiście nie jestem w niebezpieczeństwie. Dlatego myślę, że musisz znaleźć własny sposób na otrząsnięcie się z tego, kiedy wrócisz do domu, aby móc przygotować sobie obiad i dobrać skarpetki.

Julia, jakie to uczucie zrobić coś tak dramatycznego?

Tom: Bardzo mi się to podobało. To było niesamowite. To była po prostu wspaniała rola, w którą mogłem się wciągnąć i myślę, że to ważna historia do opowiedzenia, więc jestem z tego dumny.

Czy to zmieniło to, co chcesz dalej robić jako aktor?

Tom: Cóż, zdecydowanie jestem otwarty. Lubię próbować rzeczy, których wcześniej nie robiłem. Właśnie skończyłem kręcić duży film Marvela [ Pioruny ] i robię różne rzeczy, których nigdy wcześniej nie robiłem. I [ Wtorek ] to mnóstwo rzeczy, których nigdy wcześniej nie robiłem. Dlatego jestem otwarty na wszystko. To znaczy, to część bycia aktorem, jeśli masz szczęście.

Czy bycie częścią tego dało ci nowe spojrzenie na żałobę?

Tom: Nie dla mnie. Czuję, że podszedłem do tego z pewnym zrozumieniem żałoby. Miałem tego sporo w życiu. Myślę więc, że ja to wykorzystałem i bardzo mi się podobało i byłem zaszczycony możliwością odkrywania tego w tym pięknym projekcie. Ale potem nie miałem już nowego punktu widzenia. Zrobiłeś to?

Płyta długogrająca: Tak, myślę, że może w tym sensie, że wtorek to ktoś, kto być może przedłużał własne poczucie żalu, aby zaspokoić lub pomóc dźwigać ciężar swojej matki. I myślę, że może czasami w życiu cierpię z powodu robienia tego samego i próbowania przywiązania zbyt wielu osób do innych ludzi, nie pozwalając sobie na to, by to zrobić. [Teraz chcę] pozwolić, aby sprawy przybrały bardziej naturalny bieg. Pozwólmy rzeczom się dziać. Zdecydowanie zabrałem to ze sobą. I trochę bardziej medytacyjny sposób bycia i radzenia sobie z takimi sprawami, jak robi to wtorek.

Tom: Dodałbym też, że jedyną rzeczą, którą powiem, że moim zdaniem ten film ma to, że z pewnością jestem bardziej otwarty, jest prowadzenie rozmów na te tematy i zmniejszanie ich tabu. Jestem tego bardzo świadomy od czasu kręcenia filmu. Wstyd może być zbyt mocnym słowem, ale istnieje poczucie, że musisz się z nim uporać. To smutek, ich już nie ma, jest smutno. Teraz musimy iść dalej. A nie jest to szczególnie produktywny obiektyw, przez który rozważa się stratę. To była interesująca rzecz do zastosowania.

Niezależnie od tego, jakie masz doświadczenia ze stratą, jest to film bardzo oczyszczający.

Płyta długogrająca: To, co kocham w kinie, to bycie w teatrze i wspólne przeżywanie tego. Dla tego konkretnego filmu jest to tak ważne. Jeśli ludzie chodzą do teatru i oglądają go z grupą nieznajomych i wszyscy doświadczają czegoś tak uniwersalnego, ale jednocześnie mogącego być tak osobistego dla każdego człowieka, jest to potężne. To jest coś wspaniałego, szczególnie w tym filmie, ale także w okresie kinowym.