Każdy film to ryzyko, ale biorąc pod uwagę wbijanie noży w plecy i oszustwa, które toczą się za kulisami, żonglowanie księgami w hollywoodzkich działach księgowych, niemal pewną świadomość, że wszystko przekroczy budżet i będzie kosztować dwa razy więcej niż powinno , strach przed nakręceniem czegokolwiek, co będzie choćby odrobinę inne i niepewność, co sprawi, że ryzyko się opłaci pod względem komercyjnym, to cud, że w ogóle powstają dobre filmy. Bardziej niepokojące jest to, że dobry film powstaje i przez lata leży na półce, przyciągając jedynie roztocza widzów. Jolene to bardzo dobry film, który gościł na festiwalach filmowych w 2008 roku i zniknął. Nareszcie się otwierają i wystarczy zapytać na głos, co się stało?
Znak słońca 3 maja
Z wyczuciem wyreżyserowany przez Dana Irelanda, współzałożyciela Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Seattle, który tworzy ciekawe, niekonwencjonalne i chwalone przez krytyków filmy (The Whole Wide World z Renée Zellweger, Pani Palfrey w Claremont z Joan Plowright), które prawie zawsze trafiają do dystrybucji problemy, Jolene został starannie zaadaptowany przez Dennisa Yaresa na podstawie opowiadania E.L. Doktorow. Można mieć nadzieję, że może to zmienić ciągłą passę pana Irelanda, ale sposób, w jaki zostało to zignorowane zarówno przez największe firmy, jak i małe wytwórnie filmowe specjalizujące się w niskobudżetowych niezależnych produkcjach, martwi mnie, że wiele osób, które Pragniesz fascynujących odskoczni od normalnego, hollywoodzkiego cyklu płukania, możesz nigdy nie mieć okazji tego zobaczyć. Byłoby to szkoda z wielu powodów, ale przede wszystkim dlatego Jolene wprowadza w roli tytułowej urzekającą i całkowicie oryginalną nowicjuszkę o imieniu Jessica Chastain. Ten film może poszczycić się znakomitą obsadą, a pani Chastain nie tylko ma swój własny zakątek w każdej scenie, ale jest jedyną rzeczą, którą chcesz oglądać. To olśniewający debiut.
Jolene kronika 10 lat trudnego życia piegowatej rudowłosej wychowanej w rodzinach zastępczych w Południowej Karolinie. Jedyne, co ma, to niesamowity talent artystyczny, do którego nikt nie zachęca, więc w desperacji, by rozpocząć własne życie, poślubia chłopca o imieniu Mickey (Zeb Newman), niezdarnego słabeusza bez ambicji, który jeździ ciężarówką z silnikiem Diesla. Mickey wprowadza się do domu swojego wujka Phila (Dermot Mulroney) i gburowatej ciotki Kay (Theresa Russell). W mgnieniu oka napalony wujek Phil pokazuje Jolene wszystkie sztuczki w łóżku, które jej niedojrzały mąż widział tylko na ilustracjach Kama Sutry. Ale kiedy ciocia Kay wraca wcześniej do domu z banku, w którym pracuje, i zastaje ich w bieliźnie, gotowych do akcji dla dorosłych, Kay wpada w szał, Mickey robi coś pochopnego, a Jolene tego samego dnia zostaje niszczycielką domu i wdową, oznaczona etykietką młodocianego przestępcę nieposiadającego żyjących krewnych i wysłanego do zakładu psychiatrycznego. Dziki wujek Phil (kolejna doskonała kreacja pana Mulroneya w małej roli) siwieje i kończy w więzieniu za ustawowy gwałt. Pierwszy rozdział w jej nowym życiu kończy się jak Elsie Dinsmore.
Wciąż szukając kogoś, kto by ją pokochał i zaopiekował się nią, Jolene natychmiast staje się hitem w koszu na wariatów, przyciągając uwagę lesbijskiej opiekunki (Frances Fisher), która dostarcza jej kredki i wprowadza ją w nowe seksualne przygody, które – cóż, niech po prostu powiedz, że szybko się dostosowuje. Filozofia Jolene: Kiedy już zaczniesz działać, nie ma znaczenia, kto to jest i co ma – wystarczy, że zamkniesz oczy. Po części Raggedy Ann, po części Marilyn Monroe, Jolene nie można się oprzeć. Każdy, kogo spotka, obiecuje jej dom i bezwarunkową miłość. W jakiś sposób zawsze wydaje się, że kończy się to wraz z przybyciem policji. Uciekając ponownie po tym, jak postać Fishera pomogła jej w ucieczce, wyrusza w trasę autobusem Greyhound, aby zobaczyć kraj, od czasu do czasu sprzedając swoje ukryte przyjemności, aby pokryć wydatki. Pracując jako kelnerka na rolkach w knajpie z burgerami na pustyni w Arizonie, poznaje i poślubia tatuażystkę i tajnego handlarza narkotyków o imieniu Coco (Rupert Friend, który grał księcia Alberta w Młodej Wiktorii) i kończy z wielkim czerwonym walentynkowym sercem na jej pośladku. Sprawy układają się pomyślnie, dopóki jego druga żona (Denise Richards) nie pojawia się z dzieckiem o imieniu Coco Jr. Co ma zrobić biedna, porzucona ofiara bigamii? Jolene rozrzuca swój zapas heroiny na stole w kuchni, dzwoni pod numer 911, żeby natychmiast przyjechać i udaje się do Vegas. Pracując jako tancerka na rurze, poznaje i poślubia Sala (Chazz Palminteri), bogatego biznesmena, co w Vegas oznacza gangstera. Sal jest miły i pełen uwielbienia, dając jej wszystko, czego kiedykolwiek pragnęła, w tym własną galerię sztuki i smak prawdziwego bezpieczeństwa, jak jedzenie przez cały dzień waty cukrowej. Niestety, cukier kończy się gradem kul, a Jolene ponownie ucieka. Mijają lata, a ona trafia jako recepcjonistka w Oklahomie, gdzie hipnotyzuje Brada Bentona (Michael Vartan), bogatego, przystojnego ekscentryka, którego rodzina jest właścicielem połowy Tulsy. Prawy okazuje się być narodzonym na nowo chrześcijaninem, maniakiem kontroli i ukrytym sadystą, który bije ją i porywa jej nowe dziecko. W wieku 25 lat, wbrew wszystkiemu, stała się artystką niezwykle utalentowaną, ale talent to wszystko, co jej pozostało.
Jak mówi hitowa piosenka Peggy Lee „Is That All There Is”: zaczynasz nucić. Jeśli ona tak właśnie czuje, dlaczego po prostu tego wszystkiego nie zakończy? Ale nie znasz Jolene. Film buduje swoją trajektorię cegła po cegle, gdy dziewczyna wpada w czar grupy fałszywych ratowników, którzy nagradzają ją jedynie tymczasowym schronieniem przed smutkiem. Za każdym razem, gdy oddaje swoje serce, ktoś je łamie. (To naprawdę jest rola, do której Marilyn Monroe urodziła się). Idea niebezpieczeństw, które kryją się za każdymi drzwiami i czyhają, by rzucić się na niewinnych ludzi, napędzała literaturę od Voltaire'a po Nabokova. Jolene to Kandyd z odwróconą płcią, Lolita z centrum moralnym. Tym, co wyróżnia Jolene i ratuje ją przed byciem kolejną nieszczęsną ofiarą, jest jej niezachwiany optymizm, malujący każdy związek tak, jak go przeżywa. Kiedy właściwe drzwi się nie otwierają, wchodzi do niewłaściwych. Tak dobrze dostosowuje się do swojego losu, że gdy wszystko inne zawiedzie, potrafi zmieniać biegi szybciej niż Maserati. Film cierpi na zbyt wiele nagłych wahań nastroju; nie wie, czy chce być komedią, czy melodramatem. Dzięki zwrotom akcji w stylu noir, nieodpowiedzialnemu seksowi na pograniczu miękkiego porno i brutalnemu emocjonalnemu traktowaniu naiwnej bohaterki, łatwowiernej i ufnej jak kociak, niektórzy cynicy będą dokonywać oczywistych porównań do Fanny Hill. Jednak Jolene traktuje nieszczęścia z krzywym uśmiechem, a piękno i wrażliwość pani Chastain w centrum uwagi sprawia, że marzenia i rzeczywistość jej bohaterki są żywo wyryte. Odchodzisz uszczęśliwiony. Film musiał pokonać tyle samo przeszkód, co droga, słodka Jolene, ale czasami najbardziej wciągające filmy to te, na które warto poczekać.
JOLENA
Czas trwania 115 minut
Wyreżyserowane przez Dana Irelanda
Scenariusz: Dennis Yares, na podstawie opowiadania E.L. Doktorow
W rolach głównych Jessica Chastain, Dermot Mulroney, Chazz Palminteri, Rupert Friend, Michael Vartan
3/4