Pomysł na nową książkę Zwodniczo pyszne: proste sekrety, dzięki którym Twoje dzieci będą jeść dobre jedzenie Jessiki Seinfeld (żony komika Jerry'ego) jest taka, że dzieci to zarozumiałe zjadacze, które pozostawione same sobie jedzą wyłącznie białe lub smażone jedzenie. Próba karmienia ich na siłę prowadzi do niekończącej się frustracji. Zatem mądry rodzic oszukuje je, ucierając warzywa na puree i ukrywając je w smacznych, nie wymagających posiłków: lasagne, naleśniki, klops lub rosół.
Opisuję tę książkę jako zarozumiałą, ponieważ jest dziełem fikcji. Tak naprawdę nikt nie będzie postępował zgodnie z rygorystycznym mieszaniem, zamrażaniem i planowaniem zalecanym przez panią Seinfeld. Jej program jednocześnie mnie odpycha i pociąga. Bez przeprosin, Zwodniczo pyszne w pełni oddaje się tej wstecznej wersji życia domowego z lat 50., w której kobieta kontroluje wszystko i wykonuje całą pracę szczęśliwie z tylnego siedzenia i tak przebiegle, że mąż niemal myśli, że to on ma wszystkie pomysły i mapę i prowadzi samochód.
Z drugiej strony, kto nie ma fantazji o byciu tego rodzaju żoną – to znaczy, kiedy krzyczy się na zdumionego małżonka: Dlaczego czuję, że powinienem ci podziękować właśnie teraz? Robię to codziennie, a ty mi nie dziękujesz! Co więcej, ja, podobnie jak wszystkie uprzywilejowane matki z wyższej klasy średniej na Zachodzie, mam maniaka kontroli i wiem na pewno, że poniosłam porażkę, jeśli mój dwuletni Woolfie nie je warzyw ani produktów pełnoziarnistych w każdym z ośmiu małych posiłki, które powinien spożywać codziennie. Jestem idealnym kociakiem, jeśli chodzi o obietnice zawarte w tej książce. Decyduję się dać Zwodniczo pyszne strzał.
Dzień 1
Pani Seinfeld o procesie robienia puree: W każdą niedzielę wieczorem, gdy dzieci pójdą spać, spotykam się z mężem w kuchni. Nadrabiamy zaległości, a ja robię purée przez całą noc… a kiedy skończę, czuję się niesamowicie cnotliwie.
Mój mąż wyjechał w podróż służbową. Po piekielnej pielgrzymce na zielony targ Grand Army Plaza w Brooklynie, mocowaniu się z nieporęcznymi kalafiorami i jarmużami do mojej torby NRDC, ostatnią rzeczą, którą chcę zrobić, to zmiksować je na purée! Mimo to gotuję na parze ogromną porcję bogatej w żelazo boćwiny, a następnie wrzucam ją do Cuisinart, aby ukryć się w jej absurdalnym przepisie na makaron z serem. Pani Seinfeld kładzie na ladzie pudełko zakupionego w sklepie kraftu, aby oszukać swoje dzieci. Woolfie wychował się bez tego gówna, które kiedykolwiek wchodziło do domu, więc jest cudownie niewzruszony jego różowo-zielonym obiadem w stylu Tony'ego Duquette'a (czerwony boćwina zabarwiła makaron pełnoziarnisty). Bierze kilka łyków.
Dzień 2
Podczas kolacji Woolfie pozytywnie reaguje na dip z purée z awokado, łatwy, ale ja jestem wyczerpana na myśl o przygotowaniu większej ilości puree, nie wspominając o przerażeniu, że do jego zamrożenia używamy nieprzyjaznych dla środowiska torebek Ziploc, czyli metody pani Seinfeld. Zauważyłem w Moda historia obejmująca jedno z przyjęć dla dzieci autorki zdjęcie Juliana Seinfelda, jej średniego syna, trzymającego gigantycznego buraka z jej ogrodu, uprawianego organicznie przez jej ogrodnika. Jednak jej książka nie mówi nic o jedzeniu organicznych lub lokalnych warzyw. Czy to nie jest dla mas, pani S.?
Dzień 3
Tak! Jest poniedziałek. Do ciebie, droga niani. Proszę ją, żeby na lunch zrobiła klops pani Woolfie Seinfeld z mielonym indykiem i puree z marchwi. Wygląda na lekko zirytowaną. Zastępujemy mieloną wołowinę i resztki boćwiny. Woolfie nie dotknie bochenka z zielonymi plamkami.
Muszę pracować do późna, a mój mąż, który w przeciwieństwie do pana Seinfelda faktycznie gotuje, zgadza się dzisiaj zrobić puree z buraków na naleśniki. Jesteśmy zaskoczeni, że w przepisie jest mieszanka na naleśniki, tym bardziej, że pani Seinfeld najwyraźniej sama robi ketchup. Mimo wszystko różowe naleśniki na obiad to hit.
Dzień 4
Mój mąż robi na lunch pełnoziarnistą pizzę pita, a przepis sugeruje ukrycie cienkiej warstwy puree z warzyw pod kupowanym w sklepie sosem pomidorowym i niskotłuszczową mozzarellą. Podaje, że choć szpinak nie pozostaje niewidoczny, jak głosi przepis, Woolfie zjada prawie całą pitę. Później oznajmia, że nienawidzi pani Seinfeld, rozbudzając mnie do zapału niemalże miesiąca miodowego.
Wbrew radom autora spotykamy się w restauracji na kolacji, zabierając ze sobą malucha.
Dzień 5
Na kolację stwierdzam, że nie będzie oszustwem, jeśli skorzystam z przepisu z niedawno wydanej wersji fantastycznej Deborah Madison Kuchnia wegetariańska dla każdego , ponieważ jest to przepis, który wymaga puree z jarmużu, jęczmienia i Gruyere dojrzewającego w jaskini z łatwą zasmażką na płycie kuchennej i mlekiem lub bulionem. Gotowanie jęczmienia na parze zajmuje 30 minut, ale wydaje się, że przypomina prawdziwe jedzenie, a nie Zwodniczo pyszne przepisy kulinarne (mam na myśli zawijanie puree z indyka i niskotłuszczowego sera w pełnoziarniste tortille na Cygara Tortilla? Chyba żartuje). Ale Woolfie odmawia fantazyjnej zapiekanki.
Jednak eksperyment nie był całkowitą porażką: mam zamrażarkę pełną puree z buraków i trochę resztek różowych naleśników. Nie mogę się doczekać, aż zaproszę na nie niektóre ze skrępowanych mam z So-Slow (jak nazywam South Park Slope). One też są zdrowe! Będę się napawać, gdy dzieci je pożerają.