17 lutego wybrałem się do restauracji Snooky’s w Park Slope na Brooklynie, aby dowiedzieć się, co się dzieje z Dave’em Eggersem. Prasa od tygodni śledziła Eggersa i jego wspomnienia „Rozdzierające serce dzieło oszałamiającego geniuszu”. Byłem zaintrygowany. Wiedziałem, że pan Eggers ma 29 lat, ma dobre kontakty i jest redaktorem dziwacznego magazynu literackiego o nazwie McSweeney’s. Ale kto zatrudnia tancerzy go-go, aby zabawiali tłum w Barnes & Noble, a następnie wynajmuje autobus i kierowcę, aby przewieźć 50 osób do baru w pobliżu lotniska w Newark, tak jak zrobił to pan Eggers dwa dni wcześniej?
Wiedziałem też, że pan Eggers stroni od powagi i po co lubi dawać światu fałsz. Mimo to zdecydował się napisać o tym, jak na ostatnim roku studiów stracił oboje rodziców z powodu raka, a następnie sprawował opiekę nad swoim 8-letnim bratem Tophem. Nie przeczytałem jeszcze książki do końca. Ale jeśli jego książka była tak dobra, jak twierdzili krytycy, po co tyle wodotrysków i gwizdków?
Do Snooky’s, naprzeciwko księgarni Community Bookstore, która była gospodarzem wydarzenia, dotarłem o 7:15, aby przeczytać o 7:30. Ludzie czekali od 18:00.
Na sali było około 150 osób, średnia wieku 25 lat. Przeszedłem obok faceta, który kiedyś pracował dla „The New Yorker”, a teraz pracował dla McSweeney’s, którego znałem lub wydawało mi się, że znam, dopóki się nie przywitałem i nie dał mi zimne ramię. W tym momencie pomyślałem, że stałem się persona non grata, kiedy ta gazeta opublikowała jedyną jak dotąd nieprzychylną recenzję książki pana Eggersa.
zodiak na 15 marca
O 7:45 Catherine Bohne, kierowniczka księgarni społecznościowej, przedstawiła pana Eggersa. Pojawił się w polu widzenia, zdjął kurtkę i zaczął przechadzać się za mikrofonem. To są moje papiery na dzisiejszy wieczór. Mam zamiar od nich czytać. Jego niebieskie oczy rozglądały się po pomieszczeniu. Cześć, jak się masz? Jak się wszyscy czujecie dziś wieczorem?
Po krótkiej wymianie zdań na temat nowego numeru McSweeney’s pan Eggers wyjaśnił, na czym polega wycieczka terenowa po czytaniu. Pierwsze 50 osób, które poproszą o bilet, zostanie zabrane autobusem do galerii sztuki w SoHo, w której prezentowane są obrazy wykonane przez słonie.
Pierwsze czytanie pochodziło z The Fuzz, publikacji napisanej przez brata Eggersa, Topha. Toph jest teraz w szkole średniej. To wpędziło go w poważne kłopoty, powiedział Eggers. Będę potrzebować ochotnika.
Pan Eggers i Sarah Vowell, przyjaciółka pana Eggersa, przeczytali dialog pomiędzy uczniem szkoły średniej a dyrektorem. Pan Eggers czyta: Będę zajmował się swoimi sprawami, ale od czasu do czasu ktoś zaczyna wstawać na moim grillu. Publiczność się roześmiała.
Wkrótce nadszedł czas, aby pan Eggers przeczytał swoją książkę. Przedstawił swojego przyjaciela Brenta Hoffa, który będzie akompaniował na gitarze. Następnie poprosił o podanie numerów stron.
Czterdzieści sześć.
Pan Hoff zaczął brzdąkać Boy Don’t Cry, a pan Eggers skierował się na stronę 43. To był początek rozdziału 2, w którym on i Toph jadą wzdłuż wybrzeża Kalifornii. Czy to właściwy klucz? Pan Eggers zwrócił się do pana Hoffa. To nie jest mój klucz. Nastąpiła pewna korekta. I 1, 2, gotowe… 1, 2, 3… Zaczął: Proszę, spójrz. Czy nas widzisz, czy widzisz nas w naszym małym czerwonym samochodzie?
Już niedługo kolejny numer strony, nowy wolontariusz. Kobieta i pan Eggers czytają scenę, w której on bierze udział w przesłuchaniu do roli w programie MTV The Real World. Pan Hoff grał Just Like Heaven.
zodiaku 20 marca
Po chwili energia w pomieszczeniu opadła. Robi się dość ponuro, stwierdził pan Eggers. Nie obchodzi cię, że nie przeczytam więcej tej książki, prawda?
Sięgnął po stos dużych białych scenorysów oprawionych w segregatory.
„Przeczytam historię z siódmej klasy”, powiedział pan Eggers. Nazywa się „Podróż Hassenframera”.
Przeczytał, że Hassenframer jest bardzo samotnym potworem. Mieszkał sam w domu z torbą bogactw. W końcu Hassenframer zostaje z przyjaciółmi i bez bogactw. Ludzie się uśmiechali.
W trakcie zadawania pytań kobieta zapytała: Czy chciałaś zyskać sławę, żeby móc czytać ludziom swoje historie z siódmej klasy?
Tak, oczywiście, jak każdy inny, dokładnie to zawsze chciałem robić.
Nadszedł czas podpisania. Wszedłem na podium, żeby lepiej się przyjrzeć.
Czy dobrze się bawiłeś? – zapytał młodą kobietę.
Podeszła do niego 22-letnia kobieta. Nigdy nie byłam na podpisywaniu książek – powiedziała. Ona i pan Eggers odbyli krótką rozmowę przyciszonym głosem.
Pan Eggers potrząsnął nogą. Obrócił dłoń wokół nadgarstka. Podszedłem do kobiety, gdy odeszła od stołu. Najwyraźniej książka pana Eggersa odmieniła jej życie.
Charliego i Eddiego
Po jej wyjściu podeszła do mnie pani Bohne z księgarni i powiedziała, że pan Eggers chce, żebym wyszła. Albo to, albo przestań pisać przy stole do podpisywania.
Gdy stół był już czysty, w duchu neutralnej dobrej woli zwróciłem się do autora. Hej-
„Nie podoba mi się wasza gazeta” – powiedział. Opisał szczegółowo. Kilka osób stało w zasięgu słuchu. Postanowiłem nie słuchać. Zeszłam na chodnik. Potem wróciłem na górę.
Pan Eggers stał z nieco krzywymi oczami wraz ze swoim redaktorem i pracownikami księgarni. Nagle cisza.
Czy przeszkadzam? powiedziałem.
Cóż, tylko rozmawialiśmy, powiedział redaktor Eggersa.
Pan Eggers powiedział: „Nikt, kogo znam, nie czyta waszej gazety”.
Pan Eggers poskarżył się, że autor recenzji jego książki dla „The Startracker” miał konflikt interesów. Wysłaliśmy Ci list. Nawet tego nie wydrukowałeś.
Powiedziałem mu, że tak było dzień wcześniej.
W ogóle, co tu robisz?
Dla własnego zdrowia psychicznego.
pod jakim znakiem zodiaku jest 13 czerwca
Cóż, mam nadzieję, że będziesz uczciwy, wymamrotał.
Następnego dnia pan Eggers napisał o mnie na stronie internetowej McSweeney’s. Jedna dziwna i niefortunna rzecz: podczas tego konkretnego czytania był obecny reporter z małego tygodnika w Nowym Jorku, czytany przez specjalistów od reklamy i nieruchomości, a także przez niektórych, którzy pracują w mediach…
Problem polegał na tym, że tej konkretnej nocy reporterka kręciła się tuż za stołem do podpisów i zajęta zapisywaniem w swoim notesie większości tego, co mogła wyczytać z rozmów między czytelnikiem a pisarzem…
Bardzo trudno wyrazić, jak niepokojące było to wszystko. Taki kontrast pomiędzy tymi życzliwymi i otwartymi ludźmi, mówiącymi o różnych rzeczach, o jakich mówili, a reporterem, który bez dobrych intencji żeruje na nich. To było bardzo przerażające. Wow, to było przerażające.
Wydawało mi się, że pan Eggers dużo domyślał się moich zamiarów. Niemniej jednak zachowałem się niegrzecznie. I żałuję tego.
Na Union Street 15 osób czekało, aż pan Eggers dołączy do nich na wycieczkę do galerii sztuki. W swoim wpisie internetowym pan Eggers wyjaśnił: Problem polegał na tym, że kiedy wszyscy opuściliśmy lekturę i czekaliśmy na zewnątrz na autobus, autobus ten nie przyjechał. Kiedykolwiek.
Wróciłem do domu taksówką.