Trzymanie i puszczanie: recenzja nowej ody do tańca irlandzkiego Jeana Butlera

Jean Butler: Co trzymamy niedawno miał swoją premierę w Ameryce Północnej, został przeprojektowany i wystawiony na nowo dla oszałamiającego Irish Arts Centre w Nowym Jorku po debiucie, który spotkał się z uznaniem krytyków w 2022 r. w ramach Dublin Theatre Festival.

Grupa tancerzy stoi z ciężarem na jednej nodze, lekko przechylając się na bok.

James Greenan, Maren Shanks, Kaitlyn Sardin, Jean Butler, Marion Cronin, Colin Dunne i Kristyn Fontenalla.Nira Ariela

Jean Butler, dla nieznajomych, to światowej sławy irlandzko-amerykański tancerz, choreograf i reżyser, który stworzył choreografię i zagrał w oryginalnych produkcjach Riverdance I Taniec na niebezpiecznym terenie przed przejściem do tańca współczesnego. W 2018 roku zaczęła Nasze kroki, nasza historia: archiwum dziedzictwa tańca irlandzkiego , we współpracy z Wydziałem Tańca Jerome'a ​​Robbinsa z Biblioteki Publicznej w Nowym Jorku, w celu udokumentowania kroków, metod nauczania i osobistych historii irlandzkich tancerzy.

W Co trzymamy w notatce programowej Butler wyjaśnia, w jaki sposób zbieranie ustnych historii tańca zainspirowało jej najnowszy spektakl: Z każdą rozmową moje pragnienie odkrycia wszystkich złożonych warstw znaczeń związanych z byciem irlandzkim tancerzem i podstawowymi prawdami, które łączą nas ze wszystkimi innymi tancerzami, stawało się coraz bardziej coraz silniejszy.

To właśnie podczas pandemii Butler uświadomiła sobie, że chce ponownie pracować z tradycyjnymi tancerzami. „Irlandzkie Times”. trafnie zwane godzinny rezultat, z obsadą międzypokoleniowych tancerzy, wizualne, dźwiękowe, niemal poetyckie archiwum performatywne irlandzkiego tańca stepowego.

ZOBACZ TAKŻE: Alonzo King, Jason Moran i Lisa Fischer o debiucie w Lincoln Center w Deep River

Wersja z 2024 r Co trzymamy zaczyna się w holu Irish Arts Centre. Przestronny nowy budynek Centrum nawiązuje do oryginalnej fasady Cybert Tire, warsztatu samochodowego założonego w 1916 roku. Ten szczegół jest ważny, ponieważ rok 1916 to także rok historycznego Powstania Wielkanocnego w Irlandii, a gdy czekamy, kobieta dzieli się tym faktem z przyjaciółką. Historia jest bardzo ważna dla sztuki irlandzkiej i irlandzkiej diaspory. Polityka jest ważna. Taniec irlandzki – niegdyś zakazany, choć nadal praktykowany w tajemnicy na mocy uciążliwego prawa karnego i ściśle powiązany z irlandzkim nacjonalizmem oraz Wielkim Odrodzeniem Gaelickim w XIX i XX wieku – jest rzeczywiście nierozerwalnie związany z historią i polityką.

Idąc na górę, ścisz głos, mówi nam woźny, więc tak też robimy. A potem czekamy na balkonie, szepcząc, zanim zostaniemy wprowadzeni do przestrzeni występu.

Pierwszą rzeczą, którą słyszymy w wąskim korytarzu teatru, jest szum deszczu. Ale potem robi się głośniej i widzimy mężczyznę (James Greenan, irlandzki mistrz świata i główny tancerz w Riverdance przez 12 lat) stukając w czarnych butach kołowrotkowych. Stoi przed dwoma lustrami, a my wokół niego. Jego praca nóg to muzyka. Słyszymy stukot konia, potem dodawane jest niskie uderzenie bębna, buh-dump, a potem słychać kilka strzałów typu rat-a-tat-tat, ale to wciąż tylko jego stopy. Ma na sobie strój do ćwiczeń – szarą koszulkę bez rękawów i czarne spodenki – co jest dobre, bo taki jest ćwiczyć . Zaczyna się pocić, gdy rutyna acapella staje się coraz szybsza, rytmy stają się jeszcze bardziej skomplikowane, a w pewnym momencie jego buty poruszają się tak szybko, że zacierają się jak skrzydła owada. W wirtuozerii widać wysiłek i chyba o to właśnie chodzi. Taniec irlandzki nie jest łatwy.

Dwóch tancerzy wykonuje jig w ciemności

Jamesa Greenana.Nira Ariela

Następnie Butler przebija się przez tłum i daje nam znak, żebyśmy podążali za nią dalej. Spotykamy Colina Dunne’a – niezwykłego irlandzkiego tancerza, który w wieku 22 lat zdobył dziewięć tytułów mistrza świata, jedenaście tytułów mistrza Wielkiej Brytanii, dziewięć tytułów mistrzowskich w całej Irlandii i osiem tytułów mistrzowskich w całej Anglii, a następnie zaczął współpracować z Butlerem w Riverdance I Taniec na niebezpiecznym terenie przed przejściem do występów i choreografii tańca współczesnego – w niebieskiej zapinanej na guziki koszuli i czarnych spodniach, stojąc na platformie. Dunne ma skomplikowany związek z tańcem irlandzkim, więc wydaje się właściwe, że po prostu kołysze się w przód i w tył, przechylając twardą piętę na palce. Niestabilny, ale bardzo kontrolowany. Elektroniczny pejzaż dźwiękowy powtarza: Stop. Zacznij… Zatrzymaj. Start.

A potem Butler zaprasza nas ponownie za nią – naszą podróżującą Mistrzynię Tańca.

Idziemy na tyły teatru, oddzielone od reszty przestrzeni i ustawione jak sala konferencyjna. Siedzimy wokół długiego drewnianego stołu, gdzie Butler dołącza do dwóch kobiet (Kaitlyn Sardin i Maren Shanks), które już stoją na blacie, pozując. Siedzenie tak blisko nich, na wysokości ich kolan, to intymne doświadczenie, które jest równie niewygodne, jak i urzekające. Trzy kobiety powoli i ostrożnie ustawiają swoje ciała w tradycyjnej pozycji wyjściowej – co Butler opisuje jako pionowość wyprostowanego kręgosłupa, z rękami ułożonymi wzdłuż ciała, stopami skierowanymi na zewnątrz, kolanami skrzyżowanymi, rękami związanymi w kajdankach i kciukami skierowanymi do przodu – następnie odwracają się i powtarzaj sekwencję, aż powtórzenie stanie się własnym tańcem.

Gdy kobiety się poruszają, słyszymy fragmenty Nasze kroki „Historie mówione pojawiają się w pejzażu dźwiękowym… historie o drewnianych podłogach, budynku, który powinien był zostać potępiony, ćwiczące 1-2-3. Kiedy obie kobiety wychodzą, Butler bosy powoli spaceruje po wybiegu zdekonstruowanymi krokami tanecznymi: podróżujący mistrz tańca z Irlandii z przełomu XVIII i XIX wieku demonstruje kroki na blacie stołu lub być może drzwi na zawiasach ułożone na podłodze. Jednak Mistrzami Tańca zawsze byli mężczyźni. Powtórzę: historia i polityka.

Kiedy wracamy do głównej przestrzeni, ulega ona przemianie. Czekają na nas krzesła, podobnie jak reszta tancerzy (w sumie ośmiu, w swobodnych pozach) i mężczyzna (Ryan C Seaton, nominowany do Bessie, mieszkający w Nowym Jorku kompozytor i multiinstrumentalista ) który stoi osobno za swoim laptopem.

Tancerze występują naprzód i rozpoczyna się uroczystość. Na początku jest spokojnie, ponieważ poruszają się razem zgodnie. Niektórzy noszą czarne buty, inni czarne skarpetki, jeszcze inni boso. Wszyscy krążą i przeplatają się ze sobą w zwolnionym tempie céilí. Następuje chwila ciszy – dwa rzędy trzech tancerzy trzymających się za ręce, tylko błysk jak fotografia – a potem znów się rozrywają, robiąc miejsce żwawej istocie (Shanks, 15-letni tancerz wyczynowy z Dublina), która pęka wpadała niczym wichura i skakała po pokoju, a jej długie, ciemne włosy rozwiewały się za nią. A potem Marion Cronin, mieszkająca w Dublinie współczesna tancerka i choreografka, przejmuje przestrzeń, a jej ruchy przenoszą nas gdzie indziej. Ona jest bardzo na miarę XXI wieku. Jej kręgosłup się wygina. Jej ramiona odchylają się do tyłu niczym skrzydła ptaka, a dłonie są skierowane jak strzały, z długimi palcami.

Dwóch tancerzy w białych bluzkach i czarnych spodniach stoi na białym stole

Jean Butler, Kaitlyn Sardin i Maren Shanks.Nira Ariela

Inna młoda tancerka (senna TikToka i Instagrama Kait Sardin – jedna z niewielu czarnoskórych kobiet w irlandzkiej społeczności tanecznej) wchodzi na małą platformę i w skarpetkach wykonuje odważny taniec stepowy. Nic nie słyszymy, ale to nie ma znaczenia. Teraz możemy z bliska przyjrzeć się trzepoczącym stopom, dopracowanym rytmom i luźnym kostkom.

Butler i Dunne tańczą w krótkim duecie, ich ciała złączone po kilkudziesięciu latach rozłąki, ale kiedy zaczynają się skrzypce, wytworny Tom Cashin (70 l.), były performer na Broadwayu i mistrz irlandzkiego tańca seniorów w Ameryce Północnej, wykonuje Kilkenny Races (choreografia w 1969 przez mieszkającego w Nowym Jorku nauczyciela tańca irlandzkiego Jamesa Erwina). To najbardziej tradycyjna rzecz w serialu, zachwycająca, znajoma i nostalgiczna.

Przez to wszystko tancerze występują zarówno dla siebie, jak i dla nas. To jest ich własny Feis. Wreszcie rozbrzmiewa muzyka i zdejmują buty. Aktorzy wracają razem na środek sali i podnoszą ręce, początkowo zaskakująco nieśmiało, a następnie w akcie głęboko zakorzenionego buntu machają nimi w imprezowy sposób i tańczą jak nikt – nawet my – nie jest dozorujący. Bo – jak pisze Butler – jest to w równym stopniu utwór o tym, czego się nie trzymamy, kiedy zrzucimy ciężar tego wszystkiego, historię i strach, i po prostu polecimy.

Jean Butler: Co trzymamy można oglądać do 3 marca w Irish Arts Centre w Nowym Jorku.