Hipster Rent Boys z Nowego Jorku

W niedawny środowy wieczór Robert był z klientem w Greenwich Village. To nowicjusz zadzwonił do niego kilka dni wcześniej, aby umówić się na spotkanie w barze przy 9th Street, aby mogli porozmawiać twarzą w twarz przed sfinalizowaniem zaproponowanej wcześniej umowy.

Kiedy Robert przybył, mężczyzna po sześćdziesiątce, według Roberta przystojny i sprawny jak na swój wiek, popijał martini; Robert zamówił kieliszek pinot noir. Po wypiciu drinków wrócił do mieszkania faceta, uprawiał z nim seks i stał się bogatszy o 360 dolarów.

„Lubię, gdy klienci proszą mnie najpierw o spotkanie” – powiedział Robert następnego wieczoru, gdy wstąpił na kawę do kawiarni na Bedford Avenue w drodze na wernisaże w Lower East Side. (Zgodził się porozmawiać z Śledzenie startów pod warunkiem, że użyjemy pseudonimu.) Miał na sobie obcisłe dżinsy Uniqlo wpuszczone w wojskowe buty i klasyczną bluzę w kratę zapinaną na piersi wąskimi szelkami Marca Jacobsa. Daje mi to szansę na bycie czarującym – kontynuował. Wzbudzaj w nich pragnienia. Spraw, żeby mnie chcieli.

Robert brzmiał jak profesjonalista, który zdradził ci trochę strategii. Mimo to nie wygląda na kogoś, kogo nazywają profesjonalistą Prawo i porządek . Przynajmniej gdybyś zobaczył go na ulicy, prawdopodobnie pomyślałbyś, że wygląda jak każdy inny modny 23-latek, który przeprowadził się do Williamsburga, bo było chłodniej niż na jakimkolwiek przedmieściu, na którym się urodził. Ale on jest – używając starego brytyjskiego wyrażenia, które jest obecnie preferowaną terminologią w przypadku niektórych mężczyzn wykonujących tę pracę – chłopakiem do wynajęcia, sprzedającym swoje towarzystwo, seksualne lub inne, za wysoką stawkę godzinową. Od około pół roku pracuje jako eskorta na mniej więcej pełny etat i zarabia aż 3000 dolarów tygodniowo. Wcześniej pracował w sklepie Apple Store za około 15 dolarów za godzinę.

Nigdy nie myślałem, że to zrobię, powiedział, ale po prostu okazało się, że to naprawdę świetna zabawa!

To oczywiście jedna z najstarszych historii w tym mieście. Dla wielu z nas, mieszkających w Nowym Jorku po Ashley Dupre, słowo „eskorta” przywołuje obrazy dekadenckich schadzek pomiędzy pięknymi kobietami a wpływowymi politykami lub innymi członkami wyższych sfer.

Znacznie cichszy i stanowiący znacznie mniejszy sektor gospodarki prostytucyjnej są mężczyźni, którzy pełnią tę samą rolę: pobierają wysokie stawki (choć zwykle nie tak wysokie jak pani Dupre) za spotykanie się z bogatymi klientami, bez konieczności pracy na ulicy.

W świadomości wielu mieszkańców Nowego Jorku anonimowy (lub w tym przypadku pseudonimowy) seks homoseksualny w Nowym Jorku nie wyrosła z korzeni z lat 70. Włączone przez Craigslist i tylne strony Głos wsi , być może nie musi już to oznaczać ponurych, naćpanych dzieciaków przechadzających się po zachodnich krańcach dzielnicy mięsnej. Jednak istnieje wyraźna aura dodatkowej obskurności, która niepokoi czytelników na tyle, że czynią wielkie wiadomości z rzekomych, napędzanych metamfetaminą spotkań pomiędzy zhańbionym mega-kaznodzieją z Kolorado, wielebnym Tedem Haggardem i jego masażystą sygnalizującym nieprawidłowości, lub Boyem Georgem zakuwającym kajdanki męskiego naciągacza ścianie jego mieszkania we wschodnim Londynie.

Znak zodiaku 28 marca

Oczywiście chłopcy do wynajęcia czasami znajdują się po bardziej słonecznej stronie popkultury, jak wtedy, gdy grali ich River Phoenix i Keanu Reeves w Moje własne prywatne Idaho , klasyczny film drogi Gusa Van Santa z 1991 roku, opowiadający o przyjaźni dwóch naciągaczy. Mike Jones podpisał kontrakt na książkę i pojawił się w Deborah Solomon Magazyn New York Timesa felieton po ujawnieniu jego trzyletniej relacji zawodowej z księdzem Haggardem. A kto mógłby zapomnieć Jasona Prestona z Manhattanu, byłego eskorty, który przez dwa lata spotykał się z Markiem Jacobsem? Na przemian na swojej stronie MySpace, jak ściska ramiona z Courtney Love i pozuje tęsknie w koszulce Smiths bez rękawów, odsłaniającej liczne tatuaże w kształcie gwiazd na ramionach, można powiedzieć, że 28-letni pan Preston był doskonałym przykładem tego, czym jest rent boy może osiedlić się w Nowym Jorku: jest stałym elementem społecznej i artystycznej sceny w centrum miasta.

Ale na razie Robert nie aspiruje do sekcji zdjęć z imprez Papier magazyn; Bycie chłopcem do wynajęcia w tym lodowatym klimacie gospodarczym oznacza po prostu, że stać go na drogie życie w metropolii, z którym boryka się wielu innych ludzi wykonujących zdrowsze zawody.

Hipsterski chłopak do wynajęcia to ktoś, kto jest mądry i ma wiele innych rzeczy na głowie, ma mnóstwo ambicji, ale po przybyciu tutaj zdaje sobie sprawę, że prowadzenie całego nowojorskiego stylu życia będzie niezwykle kosztowne, powiedział Sean Van Sant, dyrektor generalny USA RentBoy.com, witryny internetowej z siedzibą na Manhattanie, która łączy mężczyzn do towarzystwa na całym świecie z osobami poszukującymi ich usług. Pan Van Sant jest wyraźnie dobrze zaznajomiony z tą bardziej subtelną marką chłopców do wynajęcia: chociaż pobieżne spojrzenie na RentBoy.com ujawni, że nie brakuje muskularnych Playgirl typów modelek (z których co najmniej jedna piąta, jak powiedział pan Van Sant, to w rzeczywistości osoby heteroseksualne, za wynagrodzeniem geje), jego zawodowe nazwisko przypomina mistrza Idaho w którym ponury syn burmistrza, grany przez pana Reevesa, przedziera się przez społeczny świat hipsterskich naciągaczy, zanim dokona transformacji w stylu księcia Hala.

Jest stosunkowo nowy w Nowym Jorku i ma zamiłowanie do ubrań; chce lepszego mieszkania, może nawet samochodu, kontynuował pan Van Sant. Zdaje sobie sprawę, że zajmie trochę czasu, zanim osiągnie sukces w jakiejkolwiek karierze, w której chce się rozwijać, zwłaszcza jeśli jest to aktorstwo, moda lub sztuka. I odkrywa, że ​​może uzupełnić swój styl życia opierając się wyłącznie na swoim wyglądzie.

Dotyczyło to Shy’ego (takiego przezwiska czasami używa zawodowo), 28-letniego artysty z kudłatymi włosami, mieszkającego w Williamsburgu. Shy przeprowadził się do miasta z północnej części stanu Nowy Jork około cztery lata temu, aby ukończyć studia B.F.A. w Szkole Sztuk Wizualnych. Po roku uczęszczania na zajęcia w pełnym wymiarze godzin i zmagania się z pokryciem czynszu, rachunków i materiałów artystycznych w wysokości 1100 dolarów za pieniądze, które zarabiał na różnych niezależnych występach – scenografii, fotografii itp. – nadszedł czas na Plan B.

Kiedy rzeczywistość finansowa stała się bardzo trudna, nie było o czym myśleć, powiedział Shy, który odebrał telefon, jakby był przyzwyczajony do odbierania telefonów od przypadkowych mężczyzn, gdy pewnego wieczoru reporter zadzwonił do niego niespodziewanie. To było jak: Po prostu to zrób !

Strony:123