Recenzja „Griseldy”: Sofía Vergara to bezwzględna kokainowa matka chrzestna w fascynującym serialu

Sofia Vergara w Gryzelda .NETFLIX

syn Steve’a Jobsa

Jeśli jest coś, co Netflix uwielbia, to jest to udramatyzowana wersja prawdziwej historii. Najnowsza limitowana seria sieci streamingowej, Gryzelda , wyprodukowany przez ten sam zespół, który reżyserował Narcos , to jedna z lepszych opowieści z życia wziętych. Sofía Vergara, zasłonięta nieco rozpraszającymi protezami, gra Griseldę Blanco, notorycznego barona narkotykowego znanego jako Matka Chrzestna. Sześć odcinków, wszystkie wyreżyserowane przez Andrésa Baiza, ukazuje jej dojście do władzy w latach 70. i 80. w Miami, gdzie zbudowała jeden z najpotężniejszych karteli kokainowych wszechczasów. Czy to wszystko prawda? Raczej.

Kiedy spotykamy Griseldę, jest ona krwawiąca i zdesperowana, zdana na łaskę mężczyzn zajmujących się handlem kokainą w Medellín w Kolumbii. Ale od razu staje się jasne, że nasz antybohater nie jest kimś, kto pozostanie na dole przez długi czas. Serial rozpoczyna się cytatem Pabla Escobara, innego znanego barona narkotykowego: Jedynym mężczyzną, którego się bałem, była kobieta o imieniu Griselda Blanco. Griselda, przedstawiana jako była prostytutka, choć nie ma pewności, czy kiedykolwiek nią była, wraz z trzema synami ucieka z Kolumbii do Miami. Przyjeżdża z koksem koki, ukrytym w walizce najmłodszego syna, chcąc ją rozładować i przeznaczyć pieniądze na znalezienie mieszkania.

Vergara przedstawia Griseldę z empatią, chociaż uważa, aby nie stać się jej ofiarą we wczesnych odcinkach. Wielu mężczyzn uzbrojonych w broń grozi Griseldzie, gdy zaczyna wspinać się po drabinie narkotykowej w Miami, a Vergara upewnia się, że ta bohaterka radzi sobie z bezbronną dzikością, która przyciąga wzrok. Jasne, przewozi kokainę z Kolumbii do Stanów Zjednoczonych, ale i tak chcesz jej kibicować – nawet gdy jej metody stają się coraz bardziej brutalne i bezwzględne. Jednak urok Vergary jest trudny do stłumienia i pomimo największych wysiłków zespołu makijażystów, w niczym nie przypomina ona rzeczywistych wizerunków Blanco. Mimo to jest to godny podziwu, pewny występ, skierowany bezpośrednio do wyborców nagrody Emmy.

relacje Geri Halliwell

Gabriel Sloyer i Juliana Aidén Martinez w Gryzelda .ELIZABETH MORRIS/NETFLIX

Pozostała część obsady jest w dużej mierze nieznana anglojęzycznej publiczności (większość serialu jest w języku hiszpańskim), ale pomimo niezaprzeczalnej charyzmy Vergary wytrzymuje ona same. Jedną z najlepszych jest Juliana Aidén Martinez, która gra analityka wywiadu policyjnego w Miami, June Hawkins – kolejną postać z prawdziwego życia. Hawkins przyłapał się na poczynaniach Blanco w latach 70. i zamierzał ją powstrzymać. Sprytnie scenarzyści uczynili June lustrem dla Gryzeldy. Obie są samotnymi matkami, które ledwo wiążą koniec z końcem, ale ich ścieżki dramatycznie się rozchodzą. To interesujące zestawienie, zwłaszcza że współtwórcy Eric Newman, Doug Miro, Ingrid Escajeda i Carlo Bernard powiedzieli, że intencją Gryzelda jest humanizowanie kogoś, kto może nie wydawać się tak wiarygodny.

Newmana niedawno powiedział BBC że każdy człowiek ma wyjaśnienie, nie wymówkę, ale wyjaśnienie, które było motywacją Gryzelda . To dobrze, choć serial nie zawsze trzyma się historii. Szczegóły i wydarzenia zostały zmienione i dodane, co jest powszechną praktyką w dramatach, a wiele scen powoduje, że od razu uruchamiasz Google. Nie wszystko się wydarzyło, chociaż to nie ma większego znaczenia. Serial oddaje klimat epoki dzięki umiejętnej produkcji i projektom kostiumów, które przywołują surową wersję Miami i dodają opowiadanej historii poczucia autentyczności. Gryzelda może być mocno udramatyzowany, ale przywołuje wyobrażoną rzeczywistość, która wydaje się wystarczająco prawdziwa i całkowicie zabawna.