Recenzja „Good Grief”: Potykanie się przez miłość i stratę w debiutanckim filmie Daniela Levy’ego

Daniel Levy, Ruth Negga i Himesh Patel w „Dobry smutek”.Chrisa Bakera z Netflixa

Jest kilka rzeczy, których potrzebuje dobra komedia romantyczna: ambitna sceneria, porażająco piękna kuchnia i bohater, który znajduje prawdziwą miłość. Dan Levy inspiruje swój debiutancki film, Dobry smutek , z tymi elementami, ale unika typowej komedii romantycznej, otwierając film raczej śmiercią niż uroczym spotkaniem. Marc (Levy, który także napisał scenariusz i wyreżyserował) jest artystą mieszkającym w Londynie ze swoim przystojnym, bogatym mężem Oliverem (Luke Evans, doskonała obsada). Wydaje się, że para ma wszystko, łącznie ze wspomnianą kuchnią, ale w przeddzień corocznego przyjęcia bożonarodzeniowego Oliver ginie w wypadku samochodowym.


DOBRY Żal ★★1/2 (2,5/4 gwiazdki )
Reżyseria: Daniela Levy’ego
Napisane przez: Daniela Levy’ego
Występujący w rolach głównych: Daniel Levy, Ruth Negga i Himesh Patel
Czas trwania: 100 minut


Pogrążony w smutku Marc spędza następny rok, próbując zapomnieć o swoim bólu, z pomocą przyjaciół Sophie (Ruth Negga) i Thomasa (Himesh Patel). Pomimo najlepszych starań Marc nie wyobraża sobie życia poza Oliverem, słynnym autorem, którego książki Marc ilustrował. Pojawiają się przebłyski nadziei, jak Francuz (Arnaud Valois), który kupuje Marcowi drinka na przyjęciu, na którym Emma Corrin w niewytłumaczalny sposób występuje w roli performerki. Nie da się jednak uniknąć głębokiego poczucia straty, które staje się jeszcze bardziej skomplikowane, gdy na jaw zaczynają wychodzić niektóre sekrety Olivera.

U jej podstaw leży Dobry smutek to opowieść o miłości. Ale Levy stroni od tego rodzaju romantycznej miłości, którą portretował z takim emocjonalnym wdziękiem Zatoczka Schitta . Tutaj bardziej interesuje go, jak możemy kochać naszych przyjaciół i siebie, zwłaszcza gdy pojawia się cień żalu. Są to niedoskonałe postacie, które potykają się, jak przyznają Marc, Sophie i Thomas podczas dalszej części opowieści podczas podróży do Paryża. Zgadzają się, że nikt tego wszystkiego nie wymyślił – nawet jeśli masz marmurowe blaty w swojej londyńskiej kamienicy. Czasami jest ckliwie, ale tak było Zatoczka Schitta a delikatna słodycz filmu prawdopodobnie spodoba się wielu widzom.

Sukces Zatoczka Schitta – i ciągłe memefikacje serialu – skłoniły wielu fanów do założenia, że ​​Levy jest komikiem. I z pewnością był zabawny w roli Davida Rose'a. Ale jak sam przyznaje Levy, jest o wiele bardziej introspektywny, niż mógłby sugerować jego twórczy program. Pomimo swoich cech komedii romantycznej, Dobry smutek nie jest szczególnie zabawny. Ma namacalne poczucie beztroski, ale ukazuje także dramatyczną stronę Levy'ego, która może zaskoczyć widzów. Jasne, są elementy filmu, które wydają się nierealistyczne, ale motywy emocjonalne nadal rezonują w miarę dobrze. W swoim smutku Marc odnajduje miłość w sobie, a nie w romantycznym partnerze, co jest dobrą wiadomością.

Niektóre fragmenty filmu nie do końca trafiają, w tym Sophie Neggi, której oglądanie może być wyczerpujące. Evansa jest za mało, choć może o to właśnie chodzi. Geografia Paryża, jak przechadzają się bohaterowie, jest, delikatnie mówiąc, kreatywna. Kilku scenom brakuje głębi, do której wyraźnie dążą. Ale na pierwszy film Dobry smutek to imponujący, przemyślany początek. Film jest naprawdę szczery, co stanowi dla Levy’ego odważny kierunek, jeśli chodzi o erę dowcipnej ironii. Jest znajomy, ale ma swój własny styl i ostatecznie jest to wygodny i zapewniający dobre samopoczucie zegarek, który Netflix powinien był wypuścić przed wakacjami.


to regularne oceny kina nowego i godnego uwagi.