Feel Pieces: Hannah Baer o „Muzeum samobójstw dziewcząt trans” i memach

muzeum samobójstw transpłciowych dziewcząt przez Hannah BaerHesja Press

Widziałem Hannah Baer książka, muzeum samobójstw transpłciowych dziewcząt , po raz pierwszy w styczniu ubiegłego roku w księgarni w Los Angeles, spacerując bez celu wokół żywopłotów i słuchając miłosnych piosenek. Powiedziałem sobie: jeszcze nie. Zamiast tego pomyślałam, że pierwszy miesiąc izolacji będzie świetnym czasem na zbadanie mojej płci, przeczytaj Foucaulta, Ciało utrzymuje wynik , I muzeum samobójstw transpłciowych dziewcząt . Moja największa jak dotąd przeprowadzka z Panny.

Książka Hannah Baer otworzyła mi oczy. Książka Baera to labirynt myślenia poprzez bycie pułapką, biel, memy, klasę, ketaminę i przejście. Jest napisana w szaleństwie czułych, przypominających pamiętnik wpisów, które omawiają złożoność i paradoksy transkobiecości.

W miarę zmiany izolacji nadal myślałam o płci w przestrzeni publicznej i prywatnej. W ciągu roku wielokrotnie wracałem do jej książki, zadając wiele tych samych pytań. Co to znaczy być pułapką w miejscach publicznych? W co chciałam się ubrać wychodząc z mieszkania? Dlaczego czułam, że ludzie cały czas się na mnie gapią, a jedyne, o czym mogę myśleć, to moja płeć?

29 sierpnia znak astrologii

Książka Baer niezwykle zręcznie porusza wiele kwestii związanych z płcią z niuansami, delikatnością i szumnym pędem do przodu przez kulturę internetową. Jest to jedna z wielu innych niedawnych wspomnień na temat tożsamości trans, z Rok bez imienia Do Czas jest rzeczą, przez którą porusza się ciało Do Boję się mężczyzn . Chciałem porozmawiać z Baer o tej książce, o jej wpływach i o tym, jak być może wiele się w jej życiu zmieniło od czasu jej napisania. Pierwotnie Hesse Press zwróciło się do Baera z prośbą o stworzenie książki zawierającej memy, ale uważał, że memy powinny pojawiać się na Instagramie i w folderach zrzutów ekranu, więc zamiast tego zasugerował, co się stało muzeum samobójstw transpłciowych dziewcząt . Z tego powodu w książce znajdują się memy z podpisami, w których przedstawiono proces myślowy, jaki za nimi stoi. Niedawno rozmawialiśmy o fragmentach myślenia i odczuwania, ketaminie, czym jest „muzeum samobójstw” i memach.

Startracker: Czy możesz porozmawiać o zastrzeżeniu na początku książki?
Hannah Baer:
Mam na myśli to, że zastrzeżenie jest zabawne, prawda, ponieważ na pozór wydaje się służyć czytelnikowi jako ostrzeżenie, ale w rzeczywistości, kiedy my, jako kreatywni ludzie, zazwyczaj zamieszczamy takie rzeczy, jak zastrzeżenia, ostrzeżenia wyzwalające lub oświadczenia dotyczące pozycjonowania, jest to dokładnie to, co mówisz, sygnalizujemy w jakiś sposób i myślę, że mówię to całkiem dosłownie, ale używam też tego sformułowania, aby powiedzieć, że jeśli nie chcesz spotkać się z pracą białej osoby z przywilejami klasowymi, to mogę przestać to czytać. Co w pewnym sensie chroni samego siebie. To mój sposób na powiedzenie: „Nie odwołuj mnie” czy coś w tym stylu. Myślę, że częścią tego było to poczucie samoobrony, związane z tym, jak bezbronne są fragmenty książki, a jednocześnie stanowiące opis osoby cierpiącej z powodu wielu przywilejów. Co zasadniczo różni się od cierpienia kogoś, kto nie ma zbyt wielu przywilejów… To było na serio. Myślę, że miło jest dawać ludziom wskazówki… Nadal chciałbym, aby ludzie mający przywileje klasowe, socjalizowani i szkoleni w wygłaszaniu wielkich proklamacji na temat różnych rzeczy zdali sobie sprawę, że to kwestia uspołecznienia, to jest pozycjonowanie. I myślę, że ta zmiana była dla mnie dobrą wymówką, aby przejść całą drogę przez tunel moich uczuć na ten temat, jako ktoś, kto socjalizował się z człowiekiem mającym swoje zdanie.

jaki znak zodiaku to 7 marca

Hannah tworzy memy w @malefragility na Instagramie@malefragility na Instagramie / Hannah Baer

To naprawdę delikatne uczucie, jak to, co mówisz w książce poświęconej myślom i uczuciom, książka wydaje się być kawałkiem uczuć.
Żyję w ciągłym pędzie, próbując uniknąć bycia po prostu gorącą maszyną, ponieważ uważam, że to tylko strata energii.

Czy możesz opowiedzieć o swoim związku z ketaminą? Albo kiedy pisałeś książkę?
Zdecydowanie przez część czasu, gdy pisałem, myślę, że mój związek był lub zostałby zaklasyfikowany przez specjalistę zdrowia psychicznego jako zależny. Myślę, że mój stosunek do tego bardzo się zmienił, ponieważ poprawiło się moje zdrowie psychiczne, przeszłam FFS (operację feminizacji twarzy), powiększyłam sobie piersi i zaczęłam chodzić po świecie w sposób, który z mojego własnego doświadczenia nie wydaje się już dziwaczny , ale bardziej w doświadczeniu ludzi, którzy mnie widzą. Myślę, że ketamina to świetny narkotyk… To jeszcze nie indica/sativa. Nie osiągnął jeszcze takiego poziomu nasycenia kulturowego… To nawiązuje do czegoś, co napisałem w książce o k. To był narkotyk, który był trochę niezbadany. Myślę, że gdybym miał naprawdę transformujące doświadczenia związane z paleniem trawki, nie byłoby tak fajnie, gdybym pomyślał: „Hej, wszyscy, oto moje wspomnienia o paleniu trawki…”

Czy możesz mi opowiedzieć o „muzeum samobójców” i jak je teraz postrzegasz?
Rozmawiałam ze znajomą o chodzeniu do muzeów i właściwie odniosłam wrażenie, że nienawidzę chodzić do muzeów i nie tęsknię za tym i dlatego ta metafora… Bo muzea to odwrotne stwierdzenie. Bezosobowy. Hannah Arendt twierdzi, że architektura to forma pracy twórczej, która najbardziej przypomina rzecz, a najmniej muzyka. Jest jednak sposób, w jaki tworzenie muzeum jako sposobu porządkowania wiedzy jest najmniej osobiste.

Częścią tego, co muzeum było metaforą tego, o czym pisało do mnie wiele osób, wiele osób trans, zwłaszcza transpłciowe kobiety, było to uczucie, kiedy przechodzisz, i masz po prostu obsesję na punkcie bycia trans i niemożność przestania o tym myśleć lub mówić, i niemożność nawiązania kontaktu z ludźmi, którzy nie mogą utrzymać cię w tym doświadczeniu, i to, że jest to skonstruowana choroba psychiczna, która wynika z transfobii, a nie z szaleństwa osób trans .

ciężarówka

Czuję, że w tej części mojego życia mam bardziej zrównoważoną relację z ciągłym myśleniem o byciu trans, co wciąż stanowi dużą część mojego życia, ale nie czuję się przez to torturowana. Nie sądzę, że jest to uniwersalne. Spotykam i znam ludzi, którzy są 10, 12, 15 lat dłużej w okresie przejściowym, a mimo to nadal bardzo skupiają się na tym, jak bolesne jest bycie trans i jak czują się ofiarami swoich doświadczeń.

Hannah tworzy memy w @malefragility na Instagramie@malefragility na Instagramie / Hannah Baer

majątek netto Gary'ego Barlowa

Jedną z rzeczy, która była dla mnie fajna, jako osoby, która również uczy się na terapeutę, jest to, że w pewnym sensie nabywam umiejętności w zakresie rodzajów sytuacji, w jakich mogę się znaleźć i rodzajów rozmów, które mogę prowadzić z ludźmi na ten temat, podczas gdy kiedy byłem w muzeum, a właściwie, naprawdę, cały czas odczuwając mnóstwo bólu związanego z kwestiami płci, naprawdę łatwo było mi się zdenerwować lub nie dokończyć rozmowy, gdy ktoś powiedział coś w pewnym sensie transfobicznego… Po prostu całkowicie się zamknęłam lub zdenerwowałam. I fajnie było patrzeć, jak mogę prowadzić terapię z transfobicznym rodzicem, który jest zaniepokojony przemianą swojego dziecka. I to nie tak, że mnie to nie denerwuje… ale czuję własną odporność… Zaakceptowanie siebie jako bałaganu i zaakceptowanie tego, że mogę nigdy nie poczuć się lepiej… że mogę być po prostu niechlujną suką przez długi czas, właściwie pomogło mi to być Właściwie mogę ustawić alarm, obudzić się wcześnie, zrobić pranie i wykonać wszystkie te podstawowe czynności związane ze zdrowiem psychicznym.

Jakie były wpływy tej książki lub rzeczy, o których myślisz, że książka porusza?
W dużej mierze były to po prostu rozmowy Bawiłem się z przyjaciółmi i to była część tego, co chciałem dać ludziom, lub coś, co czułem w mojej wewnętrznej walce: czy wolno pisać książkę o twórczej literaturze faktu, co za okropne sformułowanie, czy autoteoria, także zła frazę – albo zawstydza mnie opisywanie mojej pracy w ten sposób – to mam na myśli, kiedy mówię źle… Poczułem się taki samotny i chciałem zrobić coś, co oddałoby siłę niektórych rozmów, które prowadziłem z niektórymi moimi przyjaciółmi, tak, aby ktoś inny, również naprawdę samotny, mógł pomieścić część tej energii… To znaczy, że czytam teraz więcej niż wtedy. Częściowo dlatego, że prowadzę życie, w którym ludzie odnoszą się do mnie jako do osoby piszącej publicznie. Cyrus i inny przyjaciel i ja założyliśmy naciskać w tym roku, więc w powściągliwy sposób myślałem bardziej o sobie jako o kimś, kto znajduje się w świecie związanym z literaturą… Mam wrażenie, że ludzie nie powinni pracować nad czymś, jeśli faktycznie tego dnia nie zmieni to czyjegoś życia. I może to jest prawdziwa odpowiedź na pytanie, z czym książka nawiązała dialog, czyli z tym uczuciem. Można napisać książkę, ale musi ona być na tyle pilna, aby nie było w niej miejsca na oddalenie. To musi być jak spędzanie czasu z kimś, musi być w stanie przenieść kogoś z miejsca na miejsce. I miejmy nadzieję, że prasa, którą założyliśmy, „Potop”, będzie się rozprzestrzeniać dzięki takiemu pisaniu. Przyjaciel powiedział mi coś, co stwierdziłem, że jedną z zalet dawania światu pracy jest to, że przywołuje ona ludzi do siebie. Myślę, że to jedna z moich nadziei związanych z Potopem.

Hannah tworzy memy w @malefragility na Instagramie@malefragility na Instagramie / Hannah Baer

Jak zająłeś się tworzeniem memów?
Byłam naprawdę przygnębiona i uzależniona od Instagrama. Naprawdę uzależniłem się od powiadomień, więc zacząłem publikować codziennie. Ale zanim opublikowałem własne memy, po prostu cały czas na nie patrzyłem, bo miałem depresję… Myślę, że był to szczytowy moment w 2016 roku. Myślę, że wiele kont, które są dużymi kontami, takimi jak znacznie większe ode mnie, zaczynało od wtedy był ten moment, w którym niektórzy ludzie próbowali zarabiać na swoich kontach z memami, a niektórzy próbowali rozwiązać swoją chorobę psychiczną… i zabawnie było widzieć ten moment, wszyscy prowadziliśmy ze sobą czaty grupowe. Najwyraźniej mam dużą nerwicę związaną z tworzeniem. Kiedy zaczynałem tworzyć memy, czułem się z tego powodu naprawdę neurotycznie, jakby zajmowało to za dużo miejsca, może ze względu na emocje kryjące się za zastrzeżeniem na początku książki. Myślę, że uzyskanie potwierdzenia, że ​​to działa, pomogło mi myśleć, że wszystko jest w porządku. Możesz występować publicznie. Nie krzywdzisz nikogo, per se. Myślę, że tworzenie memów, w świecie, w którym osiągnąłem pełnoletność, ludzie chcieli być sławnymi pisarzami lub sławnymi artystami… i było dla mnie bardzo jasne, że tworzenie memów to nie to, wiedziałem, że nie ryzykuję, że stanę się gównianą sztuką w centrum miasta osobę i to dawało poczucie bezpieczeństwa w taki sposób, w jaki malowanie czy nawet pisanie książki nie były… możesz być na cienkim lodzie, jeśli napiszesz tę książkę i ludziom się ona spodoba, bo wtedy będziesz musiał negocjować z głupimi ludźmi z branży kulturalnej. Ze względu na moją szczególną nerwicę związaną z przestrzeniami produkcji kulturalnej było to dla mnie odpowiednie rozwiązanie.