Pierwszy inwestor Facebooka, Peter Thiel, posiada mniej niż 10 tys. akcji po ostatnim zrzucie akcji

Peter Thiel powiedział, że Bitcoin to złoto ery cybernetycznej.

W momencie debiutu giełdowego w 2012 roku Peter Thiel posiadał 44,7 miliona akcji Facebooka.Alexa Wonga/Getty Images

Futurysta-miliarder z Doliny Krzemowej, Peter Thiel, wypisał pierwszy czek na Facebooku (META) już w 2004 roku, kiedy firma była zaledwie trzyosobowym start-upem zajmującym się pokojami w akademikach, założonym przez Marka Zuckerberga. Niezwykły rozwój firmy w kolejnych latach uczynił Thiela wykładniczo bogatszym. Jednak w ostatnich latach inwestor po cichu zrywał kontakty z gigantem mediów społecznościowych ze względu na pogarszającą się jego reputację w społeczeństwie i pogarszające się perspektywy zysków.

Jako nowy Złożenie wniosku do SEC ujawniono, że w zeszłym tygodniu Thiel w drodze dwóch transakcji pozbył się 80% swoich i tak już niewielkich udziałów w Facebooku o wartości około 11 milionów dolarów. W wyniku wyprzedaży pozostało mu zaledwie 9948 akcji Facebooka, czyli 0,000004% spółki, wartych 2 miliony dolarów według ceny zamknięcia Facebooka w poniedziałek.

ZOBACZ TAKŻE: Mark Zuckerberg ma dość corocznych wyzwań osobistych

Thiel zainwestował 500 000 dolarów w Facebooka latem 2004 roku po spotkaniu w San Francisco z Zuckerbergiem i jego współzałożycielami, Chrisem Hughesem i Dustinem Moskovitzem. Kupił nawet Zuckerbergowi nowy samochód – SUV Infiniti, jak wspomina Hughes w: osobisty esej w zeszłym roku – aby zastąpić starego Jeepa, którym jeździł dyrektor generalny Facebooka.

Osiem lat później, kiedy w 2012 roku Facebook złożył wniosek o wejście na giełdę na giełdzie Nasdaq, Thiel był właścicielem 44,7 miliona akcji, czyli 2,5% udziałów w firmie. Gdyby przez te lata nie sprzedał żadnych akcji, udziały te byłyby dziś warte prawie 10 miliardów dolarów.

To było zgłoszone że Thiel, który głośno wspierał Donalda Trumpa podczas wyborów prezydenckich w 2016 r., był jednym z kluczowych doradców stojących za kontrowersyjną polityką Facebooka dotyczącą treści, zakazującą sprawdzania faktów w reklamach politycznych. Wydaje się jednak, że nawet obłudny myśliciel, taki jak Thiel, nie mógł usiedzieć w miejscu, gdy publiczne oburzenie zaczęło odbijać się na wynikach Facebooka.

W zeszłym miesiącu Facebook w swoich wynikach za czwarty kwartał podał, że wydatki w 2019 roku wzrosły o 51% w porównaniu z rokiem poprzednim, głównie ze względu na inwestycje poczynione w celu poprawy prywatności i bezpieczeństwa na platformie. W rozmowie telefonicznej z akcjonariuszami Zuckerberg ostrzegał że rok 2020 będzie rokiem intensywnym, gdyż firma przygotowuje się do wyborów prezydenckich w 2020 roku.