
Dawesa.
jaki jest znak zodiaku na 23 marca
Młode zespoły rockowe nie mają łatwo. Poprzedza ich tak długa i pełna historii historia, że łatwo mogą poczuć się, jakby stali w czyimś cieniu. Nie pomaga to, że hip-hop i avant-pop przytłaczają zarówno listy przebojów, jak i rozmowy, sprawiając, że większość muzyki gitarowej brzmi jak echo przeszłości.
Młody amerykański zespół rockowy znany jako Dawesa postanowili coś z tym zrobić na swoim nowym albumie, Wszyscy umrzemy . Wcześniej ceniona przez krytyków czwórka podążała drogą wyraźnie naznaczoną folk-rockiem, podążając za takimi drogowskazami tego stylu jak Jackson Browne, CSN czy The Byrds. W ten sposób stali się filarami tak zwanego brzmienia neo-Laurel Canyon, wraz z takimi zespołami jak Jonathan Wilson, Jenny Lewis i Rilo Kiley. Ta trasa nie tylko służyła ich muzie, ale także uczyniła Dawes bezpiecznym wyborem dla fanów poszukujących nowego, inteligentnego zespołu grającego w znajomym języku.
Jednak na swoim nowym albumie Dawes zrobił ostry zwrot, bez sygnalizowania tego. Zamienili brzęczące gitary na bagniste klawisze i porzucili tradycyjny folk-rock na rzecz ponadczasowego pop-soulu – a wszystko to z porywającym skutkiem. Potrzebowaliśmy nowego słownictwa, mówi lider zespołu Taylor Goldsmith. Gdybyśmy nadal nagrywali tę samą płytę, ludzie w końcu powiedzieliby: „Tak, to ten zespół, który robi coś takiego i już słyszałem, jak to robią”. Więc nie jestem już zainteresowany.
[youtube https://www.youtube.com/watch?v=Nku2DZV7eYE&w=560&h=315]
Ewolucja zespołu odzwierciedla historię dwóch innych współczesnych zespołów rockowych: Wilco i My Morning Jacket. Obaj zaczynali od kluczowych elementów folku i country rocka, a także psychodelii. Później wyodrębnili te gatunki dźwiękami i nastrojami zapożyczonymi z awangardy.
Na początku czuli się bardziej komfortowo, celebrując, co to znaczy być grupą folk-rockową, bez rzucania wyzwań sobie i swoim słuchaczom, mówi Goldsmith. Jednak z biegiem czasu to wyzwanie stało się niezbędne, aby chcieli pozostać zespołem. U nas to bardzo dotyczy. Jesteśmy czwórką młodych kolesi śpiewających rock’n’rollowe piosenki z gitarami w czasach, gdy istnieją także Daft Punk i Kanye West. Musimy to odzwierciedlić.
Jednocześnie poprzednie albumy Dawesa udowodniły, że potrafią sprostać dziedzictwu folk-rocka pewniej i twórczo niż ktokolwiek inny na obecnej scenie. Zaczęli doskonalić swoje podejście dziesięć lat temu. Goldsmith zaczynał w zespole o mylącej nazwie Simon Dawes ze swoim przyjacielem Blakiem Millsem, gdy byli jeszcze w szkole średniej w Malibu w Kalifornii. Czwórka wzięła swoją nazwę od drugiego imienia Goldsmitha (Dawes) i nazwiska rodowego Millsa (Simon). Byliśmy gniewnymi 16-latkami, którzy chcieli, żeby ich zrozumiano – i wybraliśmy imię, którego nikt nie rozumiał – powiedział Goldsmith.
jaki znak zodiaku ma 17 maja
Ich debiut, Mięsożerca , ukazał się w 2006 roku i przykuł uwagę. Ale Mills nie był zainteresowany trasami koncertowymi, wolał kontynuować karierę jako gitarzysta sesyjny i producent. Po jego odejściu Goldsmith poprowadził nową grupę, przemianowaną pod starym nazwiskiem. Przyprowadził swojego brata Griffina do owczarni i wypuścili Wzgórza Północne , ich debiut jako Dawes latem 2009 roku. Wyrafinowane zwrotki Goldsmitha, płynne melodie i żałobna barwa od razu się wyróżniały. Wokalnie ma rytm Jacksona Browne’a. Podziela także upodobanie tej gwiazdy do tekstów o filozoficznym charakterze. Jego muzyka przyszła do mnie w czasie, gdy byłem naprawdę podatny na wpływy, mówi Goldsmith. Odkryłem, że tacy goście jak Jackson Browne, Warren Zevon i Bob Dylan posunęli się tak daleko i tak głęboko, a mimo to mieli trzy i pół minuty piosenek.
W 2001 roku Goldsmith naśladował trochę podejście Crosby'ego, Stillsa i Nasha, tworząc krótką, folkowo-rockową supergrupę Middle Brother z innymi neo-folk-rockowcami Johnem J. McCauleyem z Jeleń Kleszcz i Matt Vasquez z Duch Delty . Ta trójka nie była gwiazdą, ale ich album przyciągnął Dawesa więcej uwagi, zapewniając jednocześnie godne odzwierciedlenie klasycznego brzmienia Laurel Canyon. W tym samym roku Dawes wrócił z Nic nie jest źle , a następnie Historie się nie kończą , w 2013 roku i Wszystkie Twoje ulubione zespoły dwa lata później. Wszystkie te wydawnictwa ukazały umiejętności literackie Goldsmitha, a także jego talent do płynnych melodii.
Jak na ironię, pierwszy album Dawesa, który zerwał z brzmieniem Laurel Canyon, był ich pierwszym albumem nagranym w Los Angeles od lat. (Ostatnio pracowali w Nashville i Asheville). Do tego projektu zatrudnili starego przyjaciela Millsa jako producenta. W ciągu ostatnich kilku lat zrealizował swoje marzenie o zostaniu zarówno poszukiwanym gitarzystą studyjnym (dla wszystkich, od The Dixie Chicks po Norah Jones), jak i gorącym producentem (dla Conora Obersta, Alabama Shakes i nie tylko). W ubiegłym roku Mills otrzymał nominację do nagrody Grammy dla Producenta Roku za współpracę z The Shakes.
[youtube https://www.youtube.com/watch?v=D3_PMOwK3Zo&w=560&h=315]
Mills zachęcał do dalszych eksperymentów studyjnych i większej manipulacji dźwiękiem. Po raz pierwszy gitary i perkusja zeszły na dalszy plan w stosunku do basu i klawiszy, wspomagane pracą nowego członka Lee Pardiniego na tych ostatnich instrumentach. Nowe utwory również czerpią z innego gatunku – ciepłej popowej duszy Michaela Mcdonalda z lat 70. (w czasach, gdy współpracował z Doobie Brothers) i Steely’ego Dana (w ich wczesnych piosenkach opartych na R&B).
Elementem spajającym twórczość zespołu są teksty. W tytułowych utworach z trzech ostatnich albumów Goldsmith pisze o mitologii zespołów, czy to z punktu widzenia muzyka, czy słuchacza. W nowym utworze We’re All Gonna Die wyraża zazdrość o fana, którego szpieguje na jednym z koncertów zespołu, który wnosi do piosenek więcej pasji, niż jest to w stanie w tej chwili.
Były momenty, gdy byłem na scenie, ale nie brałem udziału w piosence – mówi Goldsmith. Jestem gdzie indziej. Potem widzę kogoś na widowni i widzę, że ta piosenka znaczy dla niego więcej, niż jestem w stanie uzyskać – i to ja ją napisałem! To przykre, ale nie wyobrażam sobie, żeby jakikolwiek artysta czasami nie czuł się w ten sposób.
strój baletowy dla dorosłych
Goldsmith powiedział, że czuł się skrępowany, pisząc piosenki o byciu w zespole, chociaż tak ważni artyści, jak Pete Townshend i Ian Hunter, zrobili na tym karierę. Czasami czuję się, jakbym robił filmy o filmach, powiedział Goldsmith. Ale jeśli to jest mój obiektyw i mój sposób mówienia o ludzkich doświadczeniach, nie przeszkadza mi to.
Bycie pisarzem jest dziwne – dodaje. Powinieneś być swego rodzaju ekspertem w dziedzinie tego, czym jest życie, natury naszych relacji i tajemnic kryjących się za naszymi doświadczeniami. Ale rzeczywistość jest taka, że spędzasz znacznie więcej czasu za gitarą lub przy komputerze niż normalna osoba, która faktycznie angażuje się we wszystkie ludzkie doświadczenia, o których piszesz.
To klasyczny dylemat – równie irytujący, jak próba nadania młodemu zespołowi rockowemu współczesnego brzmienia. Jednak przynajmniej na razie Dawes wydaje się być po właściwej stronie walki. Z biegiem czasu nasze podejście w mniejszym stopniu skupiało się na pytaniu „co zespół rockowy zrobiłby w tej sytuacji”, a raczej na pytaniu: „Czego zespół rockowy by nie zrobił?”. Zamiast tego zróbmy to.