„Kolosalny” jest potwornie głupi

Jason Sudeikis jako Oscar i Anne Hathaway jako Gloria.NEON

Cytując nieżyjącą już, wspaniałą Dorothy Parker: Co to za świeże piekło? mówię o Kolosalny, szalony, kretyński bałagan, który wylądował z hukiem na zeszłorocznym Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto, a teraz, siedem miesięcy później, wchodzi do sprzedaży komercyjnej z drapiącym się po głowie Duh. O co chodzi? Trudno powiedzieć. Anne Hathaway gra dziwną, pijaną Gotkę o imieniu Gloria, która ma obsesję na punkcie najświeższych wieści o ogromnym kolorze-potwornej jaszczurce wyglądającej jak Godzilla i terroryzującej miasto Seul w Korei Południowej. Organizacja Narodów Zjednoczonych ogłasza światowy kryzys, ale to Gloria ignoruje ostrzeżenia o zagładzie świata i wskakuje do samolotu, aby tam polecieć, mając nadzieję, że będzie żyła i kochała wiecznie w tandetnym filmie klasy B. Dołącz do niej, ryzykując utratę zdrowia psychicznego, zanim projektor przestanie działać.


KOLOSALNY

( 0/4 gwiazdek )

Scenariusz i reżyseria: Nacho Vigalondo

Występujący w rolach głównych: Anne Hathaway, Jasona Sudeikisa i Austina Stowella

znak zodiaku 24 kwietnia

Czas trwania: 110 minut


Po pierwsze, trzeba cierpieć przez długi, niedorzeczny scenariusz autorstwa hiszpańskiego scenarzysty i reżysera Nacho Vigalondo, którego nazwisko brzmi jak meksykańska przystawka. Kiedy zafascynowany piwem chłopak Glorii, Tim (rola tak pusta, że ​​mógłby ją zagrać każdy, zamiast tego trafia do nieszczęsnego Dana Stevensa z Opactwo Downton) wyrzuca ją z ich mieszkania w Nowym Jorku, bo ma dość ciągłego widywania się z nią bez kaca, ona wraca do rodzinnego miasta i spotyka się z kumplem ze starej szkoły, imieniem Oscar, który jest właścicielem baru (Jason Sudeikis, w najgorszej roli jego niezwykle — i niepotrzebnie — przeludniona kariera). Godzilla dominuje na ekranie telewizora, Gloria współczuje potworowi, topiąc się w wódce, a Oscar dzieli swój czas pomiędzy biciem klientów i identyfikowaniem się z nowym przyjacielem Godzilli – robotem.

Razem myślą, że są prawdziwymi odpowiednikami stereotypów z horrorów. Podpala swój bar. Ona niszczy swój dom. Uderza ją w twarz i zostawia z brzydkim, podbitym okiem. To jest historia miłosna? Kiedy Godzilla i jego nowy pomocnik, robot, zyskują dużą międzynarodową rzeszę fanów, Gloria i Oscar myślą, że stali się ludzkimi odpowiednikami horroru. Wreszcie obłąkana Gloria udaje się na lotnisko, wsiada do samolotu i ucieka do Korei, aby odnaleźć potwora. Kiedy ją ostatnio widzimy, włóczy się ulicami Seulu z podbitym okiem, wygląda na zrujnowaną i obserwuje jaszczurkę na telefonie komórkowym. Trafia do baru, kontynuując swoją spiralę w miejscu, w którym ją przerwała.

Chciałbym ci powiedzieć, jakie to wściekłe, nielogiczne, naciągane i głupie Kolosalny jest, ale w końcu brakuje mi słów. Anne Hathaway wygląda jak osadzona w azylu w starej, wyrzuconej peruce Anny Wintour. Jason Sudeikis nie wykazuje ani jednej joty swojego zwykłego komiksowego wyczucia czasu. Dziwaczna reżyseria Nacho Vigalondo, do którego najwyraźniej zadzwoniono z rogu Rite-Aid, skutkuje filmem innym dla samej inności, ale niestety zapomniał (lub nie ma pojęcia), jak to zrobić żeby było ciekawie. Kolosalny jest prawie tak samo nie do oglądania, jak niezrozumiały, a to kolosalne niedopowiedzenie.