
Kot Marnel.Kurtuazja
„Jestem tak rozpieszczona jako osoba” – powiedziała pisarka Cat Marnell, nosząc pastelową fioletową perukę i błyszczącą sukienkę Topshop. Ale teraz moja kariera nabrała tempa i ludzie naprawdę mnie rozpieszczają. To zabawne, bo zostałem przeszkolony przez to wszystko CondéPaskudnicy, którzy byli tak zepsuci.Marnell ubrała się, aby uczcić swoje debiutanckie wspomnienia, Jak zamordować swoje życie na imprezie w Bushwick. Jest beztroska, rozmowna i szczera. Wydaje się spokojna, pewna siebie i, ośmielę się powiedzieć, szczęśliwa.
Na początku XXI wieku Marnell rozpoczęła karierę jako zastępca redaktora ds. urody w firmie Mający szczęście. Wówczas,piękność o szeroko otwartych oczach i twarzy lalki ciężko pracowała, jednocześnie próbując zamieść pod dywan swoje uzależnienia od narkotyków, pigułek i alkoholu. W końcu znalezienie równowagi stało się zbyt trudne i Marnell rzuciła pracę. Następnypo odwyku przysięgła, że będzie sobą, bez przeprosin, a jej przyszli pracodawcy będą musieli sobie z tym poradzić. Kiedy więc usłyszała o niezdrowej roli redaktorki ds. zdrowia w xoJane, gdzie miała pracować pod okiem feministycznej redaktorki Jane Pratt, wydało jej się to idealne rozwiązanie.
Czas raka
Niektóre historie Marnella z tamtego czasu zawierają nagłówki takie jak: TRIPPY TERROR WTOREK: Fantastyczne piękno na bazie konopi dla niewyraźnie za zgodą + bardzo naćpanych hipisowskich kultowych orgii seksualnych I ZMYJĘ TEN ANIOŁY PYŁ Z WŁOSÓW: „Cudowne” (aha) zabiegi, które pomogą ci zdać te testy na zawartość pęcherzyków włosowych, niegrzeczne Nancy!, Nie trzeba dodawać, że wywołane amfetaminą przygody Marnell na xoJane uczyniły ją najbardziej niesławną pisarką zajmującą się urodą w Internecie. (Później napisała a WICE kolumna o nazwie „ Logika amfetaminy ’ – choć to już po zakończeniu jej wspomnień).
Nic dziwnego, że Marnell znalazła się w mediach, ponieważ spędziła swoje młode lata, robiąc kpiny z magazynów i pisząc listy do Anny Wintour. Choć wychowywała się w uprzywilejowanym miejscu na obrzeżach Waszyngtonu, w jej relacjach z rodzicami panowała emocjonalna pustka. Miała problemy w szkole i w wieku 15 lat po raz pierwszy przepisano jej Adderall (nie mniej niż jej ojciec, psychiatra) – coś, co przerodziło się w uzależnienie trwające dziesięciolecia.Zapominasz, że włożenie pigułki do organizmu zmienia bieg Twojego życia: to naprawdę zmienia, powiedziała 34-letnia profesjonalistka, popijając mini butelkę szampana przez słomkę.

Scena na imprezie „Jak zamordować swoje życie”.Kurtuazja
Po latach kronikowania swoich eskapad z seksem, narkotykami, bulimią i wpadkami urodowymi Marnell otrzymała w 2013 roku kontrakt na książkę od wydawnictwa Simon & Schuster wraz z zaliczką w wysokości 500 000 dolarów. Marnell z trudem ukończyła książkę, a jej ukończenie zajęło jej prawie trzy lata; w tym czasie przedawkowała heroinę i przeszła dwa okresy odwyku. Wspomnienia Marnell skupiają się głównie na wstrząsającej stronie uzależnienia i samotności i jest to celowe: jeśli szukasz bardziej efektownej strony rzeczy, jest to coś, czego ona jeszcze nie przelała na papier. Nawet pod koniec książki nie ma jasnej decyzji, czy udało jej się pokonać nałóg, i ma to swoje uzasadnienie. Chociaż Marnell jest teraz w znacznie lepszym miejscu, w pewnym sensie nadal zmaga się z uzależnieniem.
Marnell opowiedziała nam o znajdowaniu przyjaciół, o przyszłości Evy Chen i o tym, jak wydała zaliczkę na książkę.
Czytając Twoje felietony, zawsze miałem takie wspaniałe wyobrażenie o Twoim życiu.
Cóż, tak nie jest. Książka się kończy. Moja książka jest niemal zbyt odpowiedzialna, ponieważ tak bardzo zależało mi na tym, aby szczerze podejść do uzależnień, że nie udało mi się zachować wystarczającej równowagi z gorącymi, efektownymi tematami. Stamtąd trochę zeszło na ziemię. Na długo przed pojawieniem się Instagrama można było pokazać się jako osoba, którą chcesz być, w nocnym klubie. Pamiętam, jak wychodziłam i gdyby facet chciał wrócić ze mną do domu, bardzo spanikowałabym, bo nie chciałam, żeby wrócił do domu i zobaczył moje prawdziwe życie. W toalecie byłyby cholerne wymiociny, których nie umyłem, a jedzenie zostawiałbym przy łóżku.
W książce nie miałam wystarczającej liczby łóżek opalających. Jest wiele rzeczy, których żałuję. Dużo czasu spędzałam na solarium. Zastanawiałem się, czy Donald Trump miałby kuloodporne solarium. Czy słyszałeś, że budowa Air Force One kosztowała trzy miliardy dolarów? Nie zrozumiałem tego. Właśnie wtedy pomyślałem o kuloodpornym łóżku do opalania. Starałam się być odpowiedzialna, ale może zrobiłam za dużo, bo wszyscy pytali, gdzie jest ten glam? Ale zakończyłem książkę, kiedy po raz pierwszy zyskałem sławę i rozgłos. Potem to się skończyło, napisałem felieton w VICE i wszystkim się to podobało, ale byłem ćpunem. Te lata są naprawdę wspaniałe, ale jeszcze ich nie spisałem. Po tym jak dostałem pieniądze na książkę, moje życie stało się naprawdę fajne.
Myślałem, że wydałeś już zaliczkę w wysokości 500 000 dolarów?
Tak, ale wydałem je na wspaniałe rzeczy. Nie chodziło tylko o narkotyki; dotyczyło to głównie mebli. Mam ten szalony marmurowy stół. Nie płaciłem podatków, teraz płacę. Spłacam rządowi. nie dałem rady. Uwielbiam, jak podeszły do mnie trzy dziewczyny i powiedziały: „Myślałam, że jestem jedynym bałaganem na Adderall”.
Jeśli każda dziewczyna i gej zainteresowany Adderallem przeczyta tę książkę, sprzedam 80 milionów egzemplarzy.
Co sądzisz o obecnym stanie mediów?
Wtedy nie prosiłeś o więcej pieniędzy, dlatego teraz mam więcej w swoim sukcesie. Nie musiałem znajdować się w takiej sytuacji, ale znam osoby pracujące w redakcjach internetowych, których jestem mentorem i mówię im: „przeciwstawiajcie się osobom proszącym o więcej treści w Internecie”. Powiedzcie „nie”. wtedy potrzebuję więcej pieniędzy. To trudne w Internecie. To bardzo frustrujące.
Pojechałam do Hamptons z moją byłą asystentką Julie [Schott], która pracuje w Elle.com, i ona stwierdziła, że do poniedziałku muszę napisać 10 postów. Pomyślałam sobie, że gdybym miała napisać jeden post do poniedziałku, wkurzyłabym się, bo weekendy to weekendy. Tak naprawdę odniosłem sukces dzięki temu, że odmówiłem zrobienia wszystkiego. Jane powiedziała: „Czuję ją”, ale wszyscy ludzie, którzy pracowali pod Jane i nad nią, byli wkurzeni. Nie pisałbym postów składających się z 300 słów ani krótkich postów, stawiałbym tylko na jakość, a długa forma pozwoli mi zapłacić czynsz.
Naprawdę radziłbym ludziom, aby o to walczyli w swojej karierze. Nie bój się utraty pracy, bo jeśli jesteś dobry, to nie ma to znaczenia. Nie zamierzasz. Młodzi ludzie to pieniądze, kochanie. To oni są teraz mądrzy. Nie jest już tak jak kiedyś, kiedy wszyscy byliśmy asystentami. Wszystko jest odwrócone. Niektórzy ludzie, dla których pracowałem, nie mają władzy i byli idolami, teraz są w pewnym sensie bezwartościowi. To szaleństwo. Po prostu myślę, że to wy jesteście najcenniejsi. Im jesteś młodszy, tym lepiej.
W całej książce masz bardzo niekonwencjonalne i niezdrowe relacje ze swoim najlepszym przyjacielem Marco. Wygląda na to, że na końcu książki nie zostały dokończone pewne sprawy.
Wyciąłem go, a kiedy pisałem książkę, ponownie nawiązałem z nim kontakt, aby zebrać informacje i zweryfikować pewne rzeczy, więc wysłałem mu rozdziały. Niestety popełniłem ogromny błąd i dostał mój adres. Wszyscy mówili mi, żebym się z nim nie kontaktowała, ale rozstałam się z chłopakiem, czułam się taka samotna i myślałam, że poradzę sobie, że znów będzie moim przyjacielem. Teraz on celuje we mnie. Mam w domu osobę, której zapłaciłem 100 dolarów za obecność, żeby mnie nie okradł.
Przykro mi, że Cię to spotkało.
Kiedy masz tak niską samoocenę… jeśli kiedykolwiek to widziałeś Kasyno , Ja jestem Ginger, czyli Sharon Stone, a on to Lester, czyli Steve Buscemi, ale jest też drapieżnikiem. Większość moich znajomych ma bogatą przeszłość kryminalną, ale jeśli kradną, to okradają ludzi, dla których handlują narkotykami. Kiedy celujesz w kobiety, gejów, chorych i starszych, jesteś popieprzony. Wszyscy moi przyjaciele myślą teraz: kim do cholery jest ten facet?
W swojej książce dużo mówisz o braku przyjaciół i byciu naprawdę odizolowanym. Czy czujesz, że w końcu masz prawdziwych przyjaciół?
Kiedyś nie miałem przyjaciół. Żadnych przyjaciół! Teraz mam za dużo przyjaciół. To szaleństwo, że mnie to spotkało. Stało się to naprawdę dopiero wtedy, gdy straciłem pracę w Mający szczęście i nie miałem nic więcej. Ponieważ byłbym na Mający szczęście Nigdy nie spotkałam facetów. Więc zakochałam się w gościu z Urban Express, który niekoniecznie był przystojny, ale był to jedyny heteroseksualny facet, jakiego widywałam przez miesiąc, a potem zrobiło mi się tak niedobrze, że po prostu wróciłam do domu. Byłem w bańce. Domyślnie miałem pracę, ale byłem chory i uzależniony. Moja prawdziwa bańka osobista: moje mieszkanie, moje życie – zawsze w niej byłam. Jedyni ludzie, których wpuścisz do swojej bańki, gdy jesteś uzależniony, będą niezdrowi.
Jacy są teraz twoi przyjaciele?
Moi przyjaciele zmienili moje życie. To klub OJ’a – to mój najlepszy przyjaciel. Wszyscy ci artyści i autorzy [graffiti], których spotykam na końcu książki, naprawdę zmienili moje życie. Są moją rodziną, bardzo mnie chronią i są niezwykle kreatywni. To dobrzy chłopcy i nigdy nie skrzywdziliby kobiety. Oni nie są wampirami. Faceci tacy jak Marco spędzali czas ze mną, gdy nikogo innego nie było w pobliżu, i musisz o tym pamiętać. Marco nigdy by się nie pojawił, bo się ich cholernie boi.
Czy nadal żywisz urazę do swoich rodziców?
Zmieniło się to naturalnie. Sprawa wygląda następująco: na głębszym poziomie, powiedzmy, że piję sam i oczywiście jestem w złym nastroju. Wszyscy mówią o moim tacie, ale jeśli uważnie przeczytasz książkę, sprawy tatusia są dla amatorów. To sprawy mamy. Miałem bardzo nieobecną emocjonalnie matkę. To było bardzo dziwne i zrozumiałem to dopiero później. Nie zdawałam sobie sprawy, jak brak chęci do zadbania o siebie i jak bardzo konieczność bycia rodzicem na siebie wpłynęła na mnie. Nikt nie kochał mnie bardziej niż mój tata. Nie miałam żadnych wspomnień związanych z moją mamą. Problemy z mamą, to jest prawdziwe gówno. Pewien psychiatra, który napisał recenzję na Amazonie, stwierdził, że nie nawiązała kontaktu z matką. Kobiety nigdy nie chcą być złe. Miała anoreksję, a anorektyczki są popierdolone. Pojebane. Nadal ją kocham. Jesteśmy dobrymi przyjaciółmi, ale ona nie była dobrą matką.
Czy możesz powiedzieć, że jesteś teraz czysty?
Nie, ale myślę, że radzę sobie dobrze, bo teraz mieszkam w ładnym otoczeniu, moje mieszkanie jest ładne. Kiedy skończyłem książkę, żyłem w chaosie i zaciemnieniu, na Avenue C, ale to była książka, którą sprzedałem.
Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego udało Ci się tak wiele osiągnąć? Mam wrażenie, że większość ludzi zostałaby zwolniona. Masz wiele szans.
Absolutnie. Dużo się u mnie dzieje, nie wiem skąd to się wzięło. Ludzie powiedzą: jestem szczupła, blondynka i biała i zdecydowanie mam tu przywileje. Powiem, że jestem utalentowana, pełna pasji, kreatywna, mam mnóstwo pomysłów, dobre poczucie humoru i kocham kobiety, dla których pracowałam: bardzo związałam się z ludźmi, z którymi pracowałem dla. Dostałem wiele szans, ale łatwiej byłoby mi powiedzieć o sobie złe rzeczy niż pozytywne. W tej książce są same złe rzeczy na mój temat, ale znam Jane, Jean i Charlotte i bardzo się do nich zbliżyłam. Uwielbiałem ich. Wszystkie te kobiety są dla mnie zastępczymi matkami.
Podoba mi się, że w książce nazywasz Evę Chen „Evą Chen”.
Będzie redaktorką naczelną Moda . Jeśli najpierw spojrzysz na Annę Wintour Moda z okładki, to krótki top, blond, nabijany ćwiekami na ulicy, bo Anna została sprowadzona, żeby wyprzeć Grace Marbellę, żeby z nią konkurować ONA . Eva jest zajebista i zamierza to przyjąć. Jest zestresowana, jej osobowość zmieniła się w ciągu ostatnich kilku lat. Ona jest podCondé oglądać. Co tydzień mówią jej, co ma robić. Na pewno ją pielęgnują. Mogę to zagwarantować.