
(Zdjęcie: Glasslands.)
W ubiegły weekend szanowny tłum zgromadził się w Glasslands Gallery przy Kent Ave w Williamsburgu, aby zobaczyć Cassie Ramone, Spacin’ i zespół neo-shoegaze Crocodiles. Niewiele wskazywało na to, że klub zostanie zamknięty za zaledwie dwa tygodnie, gdy ciała podskakiwały pod efektownymi nowymi dekoracjami niczym lampa w kształcie puszystej białej chmury. Miło jest wrócić do Glasslands na ostatni koncert, powiedział frontman Crocodiles, Brandon Welchez, po czym zagrał zwiewnym garażowym popem.
Otwarty w 2006 roku przez lokalnych artystów Brooke Baxter i Rolyn Hu, Glasslands to najstarszy klub w mikrosąsiedztwie, w którym kiedyś znajdowały się 285 Kent i Death By Audio, a także pobliska Monster Island, i będzie ostatnim dominem, które runie, gdy Vice zdobędzie nad budynkiem tej zimy. Wygląda jak ładniejsza wersja DBA lub 285 Kent: niecodzienne instalacje artystyczne, ręcznie robione schody, sufity magazynowe. Jednak w przeciwieństwie do emocjonujących finałowych występów na Death By Audio i 285 (oraz towarzyszącej im fali emo tweetów i aktualizacji na Facebooku) społeczność muzyczna północnego Brooklynu nie uroniła jak dotąd łez. Skąd ta nagła rezerwa?
Lew datuje się z zodiaku
Chcieliśmy stworzyć dla kogoś przeżycie, które pozwoliłoby mu wyjść i pobudzić się wizualnie i muzycznie, mówi współzałożycielka Glasslands, Brooke Baxter. Nienawidzę oglądania muzyki składającej się tylko z czarnej skrzynki i sceny. |
Najbardziej oczywistą odpowiedzią jest to, że na kontinuum od czystej pracy z miłości do Live Nation Glasslands był najbardziej rzeczowy w grupie, zwłaszcza po przejęciu obowiązków rezerwacji przez Popgun, agencję prowadzoną przez ambitny, pracowity duet Jake’a Rosenthala i Rami Haykal w 2010 r. (Kupili klub od pani M. Baxter i Hu w 2012 r.) Nigdy nie postrzegałem nas jako miejsca typu „zrób to sam” – mówi pan Rosenthal. Wyjaśnia, że choć czerpią pewne elementy z ruchu „zrób to sam” – instalacje lokalnych artystów, dosłownie sami wykonując konstrukcję – ich celem jest także zrównoważony rozwój, a to oznaczało gromadzenie funduszy, aby spełnić jak najwięcej rygorystycznych przepisów budowlanych Nowego Jorku. Prawdopodobnie pobierają lepsze pensje niż Edan Wilber z Death By Audio, którego oddanie artystom, których zamawiał, graniczyło z klasztornym. A ich koncesja na alkohol oznacza zakaz występów dla osób w każdym wieku.
Nie ma nic złego w tym, że ludzie po prostu prowadzą firmę, mówi były portier DBA, Jordan Ianucci. Wszystko w społeczności artystycznej w różnym stopniu kręci się wokół sztuki i pieniędzy, ale jest to spektrum. Ludziom mniej zależy na aspekcie zawodowym, ponieważ istnieje mnóstwo firm, więc po co inwestować w jedną emocjonalnie, a nie w drugą? Frontman Stalkers / maskotka garażowego rocka, Andy Animal, jest mniej dyplomatyczny. Kiedyś było fajnie – mówi. Kiedy ostatni raz tam grałem, sala prób, w której spędzałem czas, aby uciec od tego wszystkiego, zamieniła się w eleganckie biuro, w którym po występie kazano mi wypełnić W2. Płacenie podatków nie jest punkowe.
Przed całym tym bezwstydnym biurowcem i przestrzeganiem zasad Glasslands było miejscem o wiele bardziej tandetnym, choć nawet wtedy nieustannie starano się poprawiać doświadczenia dla klientów. Chciałem czegoś bardziej legalnego, żeby znaleźć trochę trwałości, mówi pani Baxter, która wcześniej prowadziła lokal za rogiem o nazwie Glass House, więc rozmawiałem z właścicielem i dał mi inną przestrzeń w tym samym budynku . Bez inwestorów i z niewielkim kapitałem, brali to z dnia na dzień. Wspomina, że podczas każdego występu zarabialiśmy trochę pieniędzy i wydawaliśmy je na lepsze monitory lub nową toaletę. Uruchomiliśmy to. Mieliśmy duże wsparcie ze strony społeczności, ludzi, którzy przychodzili i pomagali nam w budowie.
Jack Fowler nago
W kreatywnie udekorowanym lokalu prezentowana była nieco inna scena niż ta, którą można było zobaczyć w hałaśliwym cyklu Todda P. z około 2006 roku, choć częściowo się pokrywały. Do wczesnych wydarzeń zaliczały się imprezy malarskie, kolacje walentynkowe, których współgospodarzem był Kyp Malone z TV On the Radio oraz legendarne obecnie Soul Clap i Dance-Off Jonathana Toubina. Chcieliśmy stworzyć przeżycie, w którym ktoś wyjdzie i będzie pobudzony wizualnie i muzycznie, mówi pani Baxter. Nienawidzę oglądania muzyki składającej się tylko z czarnej skrzynki i sceny. Pewnej nocy gliniarze wtargnęli do klubu i zastali wszystkich przebranych za członków Rewolucji Francuskiej.
Wyspa miłości Adama i Katie
Kiedyś było fajnie, mówi frontman Stalkers, Andy Animal. Kiedy ostatni raz tam grałem, sala prób, w której spędzałem czas, aby uciec od tego wszystkiego, zamieniła się w eleganckie biuro, w którym po występie kazano mi wypełnić W2. Płacenie podatków nie jest punkowe. |
Pani. Baxter i Hu skłaniali się ku ogólnie atrakcyjnym niezależnym zespołom, takim jak MGMT, Chairlift i Yeasayer, z których wielu było ich przyjaciółmi. Wkrótce zobaczyli linie wzdłuż przecznicy. Przygotowując się do otwarcia w 2009 roku swojego pianina baru Manhattan Inn na Greenpoincie, przekazali większość codziennych obowiązków związanych z rezerwacją panom Haykalowi i Rosenthalowi, których pani Baxter opisuje jako swego rodzaju jednorożca, ponieważ byli młodzi i entuzjastyczni, ale też mieli swoje sprawy i byli odpowiedzialni. W 2012 roku Popgun kupił od nich lokal i zaczął rezerwować wydarzenia prawie siedem dni w tygodniu. Nazwiska pogrubione to między innymi Franz Ferdinand, Das Racist, Xiu Xiu, Big Freedia i najbardziej niesławna Lana Del Rey. Niedawno zorganizowali żartobliwy pogrzeb dla sąsiedztwa.
Nowi właściciele klubu twierdzą, że ich pracownicy, z których większość pozostała w klubie po sprzedaży, odegrali kluczową rolę w zachowaniu części pierwotnej atmosfery. To oni w największym stopniu decydują o tym, czym jest, mówi Rosenthal. Glasslands mogło tak wyglądać, ale gdyby ekipy nie obchodzili klienci i zespoły, Glasslands nie byłoby Glasslands. Należą do nich były portier Johnny Coolati, który gra w lokalnym metalowym zespole Call of the Wild i można go natychmiast rozpoznać po długich blond włosach i skórzanej kurtce, a także wieloletni menadżer baru Cameron Hull, wysoki i poważny facet grający w zespole Suckers.
Ostatnim wydarzeniem będzie sylwestrowa zabawa z udziałem czterech tajemniczych gości, podczas której chłopaki z Popgun są smutni, ale nie mogą się doczekać przyszłości. Mamy wiele rzeczy do zrobienia na przyszły rok, ale nie o wszystkich możemy porozmawiać, mówi Rosenthal. (Pani Baxter mówi, że otwierają nowe miejsce w Bushwick.) Będziemy ciężko pracować i pogodzimy się z tym… to naprawdę nie leży w naszej naturze, żeby wrzeszczeć z tego powodu nie możesz kontrolować. Być może długoletni klienci po prostu podążają ich śladem.
Pod koniec występu Crocodiles pan Welchez zadał pytanie: Czy kogokolwiek obchodzi, że płaczę? Czy to źle, że mężczyzna płacze? Jeśli się mylę, nie chcę mieć racji, powiedział to z uśmiechem na twarzy. Następnie zaprosił wszystkich na scenę do tańca.