
Od lewej: Reilly, Foster, Waltz i Winslet.
Romana Polańskiego Rzeź , energiczna, 79-minutowa adaptacja niezwykle udanej sztuki Bóg rzezi Yasminy Rezy to przypadek dobrego filmu złego reżysera. Ten jednoczęściowy, czteropostaciowy spektakl teatralny, który przez długi czas trzymał widzów w napięciu w Londynie, Paryżu i na Broadwayu, to zawrotna wojna na słowa i nowoczesne maniery pomiędzy kwartetem wysoce wyrafinowanych, niewypowiedzianie dwulicowych nowojorczyków, którzy atakują i parują na pierwszej linii krajowego pola bitwy, aby zobaczyć, kto może przelać więcej krwi najostrzejszymi zębami i najbardziej nieszczerym uśmiechem. To drobny, ale niezwykle zabawny kąsek, który wywołuje śmiech i myślenie o tym, że zgniłe jabłka nigdy nie spadają daleko od jabłoni, i potrzebuje reżysera, który wie, jak zwinnie i bez klaustrofobii przeprowadzić cztery osoby przez jeden salon na Brooklynie. Pan Polański to mistrz rzemiosła o świdrujących oczach, ale komedia nie jest jego mocną stroną.Kręcony w jednym pomieszczeniu w czasie rzeczywistym, mając do dyspozycji reżysera cztery spektakle wręcz sensacyjne, ulegasz urokowi aktorów, jak zahipnotyzowany, z trudem łapiąc oddech, marząc, żeby ktoś wybił ścianę, a przynajmniej otwórz okno. Polański to mroczny, ponury reżyser, który lepiej pracuje w ciemności. Wszystko w Rzeź jest wilgotny i niewygodny, a kąśliwy dowcip, który sprawiał, że publiczność krzyczała na scenie, w bliskim sąsiedztwie ograniczonego i nieszczęsnego pola widzenia kamer pana Polańskiego stał się bezlitośnie cyniczny. Rzadko się zdarza, żeby sfilmowana sztuka sceniczna wyglądała bardziej inscenizowana.
28 stycznia znak zodiaku
Jedynym ustępstwem Polańskiego na rzecz rozpoczęcia akcji jest pokazanie długiego ujęcia rzeczywistego zdarzenia, które będzie inspiracją dla wszystkiego, co nastąpi dalej. Na placu zabaw na Brooklynie 11-letni Zachary Cohen uderza kijem innego chłopca, Ethana Longstreeta, łamiąc mu dwa zęby. W następstwie tego dwie grupy zamożnych rodziców z klasy średniej, dumnych ze swoich umiejętności rodzicielskich i poczucia przesadnej inteligencji, logiki i zasad fair play, postanawiają rozwiązać sprawę dyplomatycznie, niczym cywilizowani ludzie wyznający wartości moralne, za których się uważają. . Penelope i Michael Longstreet (Jodie Foster i John C. Reilly), rodzice rannego chłopca, zapraszają Nancy i Alana Cowana (Kate Winslet i Christoph Waltz), których bachor dzierżył kij, do ich ekskluzywnego, pomysłowo umeblowanego mieszkania, aby omówić różne sprawy racjonalnie. Nie grożą żadne procesy sądowe, nie są zamierzone żadne oskarżenia, ale istnieje trauma psychologiczna do analizy. Należy także rozważyć projekt ustawy o ortodoncie. Kto za to zapłaci? Penny (świetnie grana przez panią Foster o zaciśniętych ustach i szczypiorku) to lewicowa liberalna pisarka i obrończyni praw człowieka, która stara się ukryć swoje poczucie moralnej wyższości i upokorzenia, udając uprzejmą gospodynię, serwującą wino i dom -robiła szewca prosto z pieca, ale nie może ukryć swojej natychmiastowej irytacji wobec zadowolonego z siebie, wyniosłego Alana (kolejna pozytywnie wybitna przemiana wielkiego pana Waltza), niegrzecznego, wpływowego prawnika który przerywa każdy wątek rozmowy, rozmawiając bez przerwy przez telefon komórkowy. Napięcie rośnie, podczas gdy Michael, skromny sprzedawca artykułów kuchennych, i Nancy, brokerka inwestycyjna (płomienna neurotyka grana przez przezabawną panią Winslet), starają się zapanować nad szkodami. W końcu drażliwe pytania dotyczące ubezpieczenia dentystycznego i odpowiedzialności, wzmocnione całkowicie nadmiernym piciem, prowadzą do szokującego i hałaśliwego ataku wymiotów pani Winslet (czy za takie rzeczy dają Oscary?), który rujnuje dywan i część życia pani Foster bezcenne książki o sztuce stolików kawowych. Mężczyźni znieważają swoje żony. Kobiety są gotowe skierować sprawę do sądów rozwodowych. Zanim na rynek trafi nagrodzona 18-letnia whisky single malt, cała czwórka dorosłych rozważa morderstwo swoich dzieci – i siebie nawzajem. W ciągu jednego wstrząsającego wieczoru dorośli zniżają się do poziomu swoich dzieci i dopuszczają się tego samego agresywnego zachowania na dwie pięści, które zapoczątkowało kłopoty.
Zawrotna komedia domowa z pogranicza farsy to dziwny dobór materiału dla pana Polańskiego. Nie ma powodu, dla którego czwórka walecznych rodziców miałaby wracać do pokoju, aby wywołać więcej chaosu. To, co na scenie miało swoje korzenie w polemice rozumu, na ekranie wydaje się wymyślone. Dominuje poważny brak tempa, ale scenariusz (zaadaptowany przez panią Rezę na podstawie jej przebojowej sztuki, przy wsparciu reżysera) w zadziwiający sposób pozwala aktorom odkrywać i budować własne postacie od środka. Wady w Rzeź w żaden sposób nie umniejszają czterech kolorowych, porywających, głównych występów. Uwielbiam patrzeć, jak rywalizują ze sobą, trudne wybory, jakich dokonują, aby przełamać swoje linie w dostawach, które przyprawiły mnie o adrenalinę, hipnotyzujący sposób, w jaki ich miny mówią tak wiele o tym, co myślą. Zjadliwy, zabawny i cyniczny w stosunku do współczesnego społeczeństwa i obłudnego sposobu, w jaki obecnie żyjemy, Rzeź może nie jest to film marzeń, jakiego się spodziewałem, ale ma wymarzoną obsadę o czystej, nienagannej perfekcji zespołu.
RZEŹ
Czas trwania 79 minut
Napisane przez Yasminę Rezę i Romana Polańskiego
recenzje okrążeń
Reżyseria: Roman Polański
W rolach głównych występują Jodie Foster, Kate Winslet i Christoph Waltz
3/4