Sam Worthington jako Jake Sully w filmie „Avatar: Droga wody”.Pracownie XX wieku
Nienawiść jest modna Awatara , epos science-fiction Jamesa Camerona z 2009 roku, który zarobił na całym świecie ponad 3 miliardy dolarów. W ciągu ostatnich 13 lat kilka razy wchodziłem do klubu hejterów i z niego wychodziłem, ale niedawno obejrzałem go ponownie i teraz jestem przekonany, że jeśli Awatara zamiast stać się najbardziej dochodowym filmem wszechczasów, osiągnął gorsze wyniki komercyjne, byłby broniony jako źle rozumiane arcydzieło autora gonzo. Dlaczego nie zrobili pięciu z nich? zapytalibyśmy, ale dlatego, że oni Czy robiąc pięć z nich, jesteśmy z tego powodu wkurzeni. To jest energia, którą wniosłem na pokaz długo obiecanej kontynuacji, Awatar: Droga Wody . Byłem gotowy powiedzieć „pieprzyć hejterów” i objąć oburącz tego 192-minutowego kolosa. Nie mogłem tego sprawić. Dozorujący Awatar: Droga Wody to jak objadanie się całym sezonem w telewizji nie dlatego, że nie chcesz przestać, ale dlatego, że wiesz, że jeśli przestaniesz, już nigdy do tego nie wrócisz.
| AVATAR: DROGA WODY ★★ (2/4 gwiazdki ) |
Droga wody Akcja rozgrywa się ponad dziesięć lat po zakończeniu pierwszego filmu, kiedy żołnierz Jake Sully (Sam Worthington) uciekł ze swojego korporacyjnego kolonializmu i dołączył do szeregów rdzennych Na'vi, aby chronić bujny księżyc Pandora przed splądrowaniem przez ludzi. Teraz na stałe przeszczepiony do wysokiego, niebieskiego ciała, które przypomina formę Na’vi, on i jego żona Neytiri (Zoe Saldaña) wychowują czworo dzieci i żyją w pokoju i harmonii ze swoim klanem i lasem. W końcu jednak siły Ziemi powracają, zdeterminowane, by podbić Pandorę w zastępstwie ich własnego, zepsutego świata. Próbując chronić swoją wioskę przed zemstą Ziemi, Jake i jego rodzina uciekają z domu i szukają schronienia na odległym łańcuchu wysp, gdzie zmuszeni są nauczyć się nowego stylu życia na oceanie. Podczas gdy starają się dopasować do obcej, a czasem wrogiej kultury, wojna stopniowo, ale nieuchronnie dociera do ich brzegów.
Powyższy logline prawdopodobnie sprawia Droga wody brzmi bardzo pochodnie od oryginału i do pewnego stopnia rzeczywiście tak jest. Jake staje się rybą wyjętą z wody, zostaje adoptowany do nowej społeczności, po czym tak jak wcześniej walczy w jej obronie. Tym razem jednak dzieli światło reflektorów z czwórką swoich dzieci i mnóstwem innych postaci, tworząc ten film Awatara raczej utwór zespołowy. (Lub, mówiąc językiem Camerona, Awatar$ .) Zasadniczo jest to dobry pomysł, ponieważ Jake Sully nie jest na początku szczególnie fascynującą postacią, ale uwaga filmu jest podzielona na tak wiele stron, że żadna z postaci nie wydaje się całość, nawet po pełnych trzech godzinach.
Rodzina Sully’ego składa się z postaci z kreskówek i to nie dlatego, że są renderowane przez komputery. Prawdę mówiąc, większość familijnych filmów animowanych, które widziałem w tym roku (np Zmienia się na czerwony LubGDT Pinokio ) zawierało bardziej złożonych bohaterów niż bohaterowie Droga wody . Technologia nie jest problemem. Problem w tym, że podczas przypływu każdy wątek ma głębokość około cala, a one po prostu napływają, jedna po drugiej. Każdy odcinek ma początek, środek i koniec i tylko w ten sposób rozwija historię, dzięki czemu drugi akt filmu jest wyczerpującym maratonem przewidywalnych winiet. Ulga przychodzi w końcu, gdy rozpoczyna się spektakularna ostateczna bitwa, ale nawet to nie jest mile widziane, ponieważ ujawnia własną, przedłużającą się strukturę składającą się z trzech aktów, każdy z wyraźnym punktem kulminacyjnym. W rezultacie powstał trzygodzinny film, który wydaje się trwać pięć godzin.
Britain Dalton jako Lo’ak z jednym z wielorybów z filmu „Avatar: Droga wody”.Pracownie XX wieku
W tychtrzech godzin, Cameron i spółka właściwie nie wnoszą zbyt wiele do polityki i filozofii pierwszej części Awatara . Podobnie jak jego poprzednik, Droga wody głosi przeciwko zachłannej i bezlitosnej eksploatacji świata przyrody, błagając publiczność, aby ponownie rozważyła swoje poczucie prawa do niego. Przesłanie to nie staje się mniej istotne, ale jego przekaz jest jeszcze bardziej skąpy i kukurydziany niż w pierwszym filmie, co nadaje całej sprawie klimat filmu dla dzieci. Nadal jest krytyczny wobec kolonializmu i kompleksu wojskowo-przemysłowego, ale konkretny cel Droga wody alegorycznym obiektywem jest przemysł wielorybniczy. James Cameron jest nagrany, gdy to mówi mógł odejść z reżyserii gdyby nie sądził, że może wspierać działania proekologiczne poprzez Awatara serial, ale ciężko mi wymyślić przesłanie, które byłoby mniej kontrowersyjne i mniej praktyczne dla przeciętnego kinomana w 2022 roku niż ratowanie wielorybów. Kontynuacja najbardziej dochodowego filmu wszechczasów to ogromna platforma, ale pomimo tej bezprecedensowej ambony tyranów, Droga wody faktycznie wydaje się mniej odważny niż pierwszy Awatara .
Poprawę można niewątpliwie zmierzyć w niesamowitych efektach wizualnych. Większość postaci w Droga wody są ożywiane poprzez cyfrowe przechwytywanie występów, co pozwala na takie triki, jak 73-letnia Sigourney Weaver grająca nastolatka Na’vi. Na'vi i ich świat są bardziej realistyczni niż kiedykolwiek wcześniej, co jest efektem dekady postępu i ogromnej ilości pracy. (Nigdy nie pozwól nikomu lekceważyć pracy związanej z efektami wizualnymi, jakby ktoś po prostu nacisnął przycisk z napisem Renderuj film. To bardziej przypomina ubieranie sceny dźwiękowej lub operowanie marionetką, a jednocześnie wymyślanie grawitacji.) Jednak nawet jakość efektów czasami działa na niekorzyść. film, ponieważ wiele kin wyświetla go z szybkością 48 klatek na sekundę (a nie jak zwykle 24), co robi wrażenie, ale od razu przywodzi na myśl filmiki z gier wideo lub telewizor w gabinecie dentystycznym z włączoną funkcją wygładzania ruchu. Świetny efekt wizualny powinien zniknąć, ale z mojej strony duża liczba klatek na sekundę w połączeniu z faktem, że większość scen nie zawiera rzeczywistych zdjęć, bardzo utrudniała wyłączenie części mojego mózgu, która czekała na zakończenie przerywnika filmowego, abym mógł zacznij grać. Kiedy pojawiają się ludzkie postacie, jest to tak samo odstraszające, jak pełnoekranowe wideo we współczesnej grze na PlayStation.
James Cameron pozostaje znakomitym reżyserem akcji, ale nie oferuje tu zbyt wiele nowego. Pamiętacie, jak fajnie było w środku Awatara kiedy Neytiri wystrzelił strzałę w przednią szybę helikoptera i wbił pilota w klatkę piersiową? Cóż, w tym filmie robi to trzy razy dokładnie w ten sam sposób. (Ponadto przez cały film nie robi nic innego poza krzykiem i płaczem, co wyrządza Zoe Saldaña poważną krzywdę.) Nikt nie filmuje morza z większą miłością niż Cameron, a jest kilka pięknych ujęć zarówno nad, jak i pod linią wody, ale w porównaniu z praktycznie osiągnięta, a jednocześnie całkowicie niepraktyczna chwała Otchłań Jak mogę być pod takim wrażeniem tego doskonałego cyfrowego oceanu? Ten sam facet, który stworzył wyjątkową dynamikę pomiędzy Sarah i Johnem Connorem a T-800, sprawia, że rodzina niebieskich kosmitów wydaje się nijaka. Edie Falco występuje w tym filmie i nie ma nic do roboty. Jestem zagubiony.
Szczerze mówiąc, jestem zszokowany, że tak ciężko to przeżywam Droga wody . Moje zdanie na temat pierwszego Awatara wahał się tam i z powrotem przez dekadę i możliwe, że wrócę do nowego. Ostatnią rzeczą, jaką bym przewidział, powiem po obejrzeniu Awatar 2 brzmi: Może u siebie zagra lepiej, ale tutaj rozważam tę myśl. I w obliczu nieuchronności trzech kolejnych Awatara filmów, przyłapuję się na tym, że zastanawiam się nad alternatywnym wszechświatem, w którym zbombardował pierwszy film, a ja i moi przyjaciele wznosiliśmy toast za jego pamięć i spekulowaliśmy na temat sequeli, które byłyby zbyt dobre dla tego świata i nigdy nie powstały.
to regularne oceny kina nowego i godnego uwagi.