Adriano Goldschmied to 74-latek stojący za Twoimi ulubionymi dżinsami

Adriano Goldsmitha.Kaitlyn Flannagan dla Startrackera

Według Adriano Goldschmieda moda jest jak sushi; jesz, gdy jest świeże. Projektant, który stał na czele branży dżinsowej od lat 70. XX wieku – kiedy otworzył King’s Shop, dostawcę dżinsów we włoskim kurorcie narciarskim Cortina d’Ampezzo – wie co nieco o kultywowaniu innowacji, jeśli chodzi o do niebieskich dżinsów.

Prawdę mówiąc, istnieje całkiem duże prawdopodobieństwo, że założyłeś parę dżinsów, które natknęły się na biurko Goldschmieda; jest założycielem kilku dużych firm, w tym Diesel, AG, Replay, Gap 1969, A Golde i Goldsign.

Goldschmied to także jeden z facetów, których możesz winić za to, że Twoje dżinsy kosztują znacznie ponad 150 dolarów; należał do grona projektantów, którzy we wczesnych latach zapoczątkowali trend na dżinsy premium i był pierwszym zwolennikiem chudej sylwetki. Aby uzyskać bardziej techniczny charakter, przypisuje się mu również wprowadzenie japońskiej techniki stonewash do reszty świata, oprócz powszechnego zastosowanie super rozciągliwego dżinsu .

Nad czym dzisiaj pracuje? Szczerze mówiąc, dużo. Jest zajęty ponownym wypuszczeniem na rynek Edwin, japońskiej linii dżinsów, która ma ponad 70 lat i projektuje dla Dom , niedrogą wewnętrzną linię dla Amazon (AMZN) – spośród kilkunastu innych projektów wchodzących w zakres jego Grupa Geniusz parasol.

Tutaj Startracker rozmawia z Goldschmiedem o jego słynnym dżinsowym pseudonimie, dlaczego nigdy nie nosi własnych projektów i jak czerpie inspirację w Starbucks (SBUX) w Silver Lake.

Twój pseudonim to Ojciec Chrzestny Denima. Kto ci nadał to imię?
To nie była moja odpowiedzialność. Szczerze mówiąc, myślę, że to była Franca Sozzani, [nieżyjąca już] redaktorka Moda Włochy, dawno, dawno temu. Ale ludziom się to podoba i teraz ja to mam.

Ale czy ci się to podoba?
Przyzwyczaiłem się już do tego. Myślę, że w pewnym sensie to wyjaśnia mój stosunek do świata dżinsów. Ponieważ naprawdę zależy mi na mojej branży, naprawdę zależy mi na projektantach, naprawdę zależy mi na ludziach, którzy są wyjątkowi dla naszej firmy i za każdym razem, gdy ktoś do mnie przyjdzie, służę pomocą.

Oprócz tego, że jesteś ojcem chrzestnym tej branży, czym się właściwie zajmujesz?
Projektuję kolekcje, projektuję linie i projektuję zmiany, ale szczerze mówiąc, nie za bardzo to lubię. Dla mnie ważniejsze jest stworzenie zespołu i wytworzenie nowej energii. Lubię projektować, ale większą wartość ma tworzenie zespołu, wyznaczanie osób, które projektują, a następnie znalezienie sposobu na wyrażenie siebie. Robię to również z uczniami szkół, stażystami, a nawet młodymi projektantami. Wiesz, może mają dobry pomysł, ale nie wiedzą, jak to zrobić. To właśnie zrobiłem dla Renzo Rosso, który następnie przejął Maison Margiela, DSquared2, znalazł Diesel i tak dalej.

Ile marek założyłeś, odkąd zacząłeś swoją przygodę z dżinsami?
O mój Boże. To złe pytanie. Powiedziałbym, że 50. Co najmniej.

Czy dotyczy to także tych, przy których współpracowałeś?
Otóż ​​50 marek, w tym te, których byłem właścicielem lub założycielem, oraz te, z którymi współpracowałem. Nie ma dla mnie znaczenia, czy marka jest moją własnością, czy posiada ją ktoś inny.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z dżinsami?
Powiem Ci prawdę: wszedłem do tego biznesu przez przypadek. W moich wczesnych latach zupełnie nie szanowałam niczego w modzie, ponieważ uważałam ją za oszustwo. Miałem wtedy 20 lat i byłem bardzo zaangażowany w politykę. Ale wtedy interesowało mnie to, że dżins był flagą młodego pokolenia. Był to ruch społeczny, który przyniósł innowacje w czasie wielu konfliktów międzypokoleniowych. A kiedy już wszedłem, muszę powiedzieć, że to była miłość.

Jak często nosisz dżins?
Codziennie.

Czy nosisz własne marki?
Nigdy w życiu nie nosiłam dżinsów, które sama zaprojektowałam; Noszę tylko Levi’sy. Ale nigdy nie byłam w sklepie Levi’s, żeby kupić nową parę.

Mówisz, że chodzisz do sklepów vintage?
Tak, w Los Angeles jest mnóstwo pięknych sklepów ze sprzętem vintage. Mamy też pchli targ Rose Bowl, na którym setki ludzi sprzedaje dżinsy. To fantastyczna inspiracja dla świata dżinsów.

W Rose Bowl szukasz artykułów do kupienia? A może po prostu zbierać?
Nie jestem kolekcjonerem. Przede wszystkim potrzebujesz dużo miejsca. W latach 80. i 90. zbierałem dżinsy w magazynie o powierzchni 25 000 stóp kwadratowych. Samo dbanie o magazyn było pracą na pełen etat. Teraz, jeśli mam inspirację do stworzenia czegoś nowego, po prostu to kupuję.

Jaki był najbardziej szalony element, który kupiłeś do swojej kolekcji?
Pewnie coś z pokolenia hipisów. Hipisi byli ruchem, który przywiązywał dużą wagę do pracy ręcznej i haftów wykonywanych ręcznie. Szczerze mówiąc, na tym poziomie jest to arcydzieło. Czasami nad jedną parą dżinsów pracowali przez sześć miesięcy.

Jak teraz zachęcić swoje zespoły do ​​poszukiwania innowacji?
Mówię im, żeby poszli do Starbucks w Silver Lake, popatrzyli na ludzi, a potem zabrali się za projektowanie. Dlaczego? Zrozumieć, co dzieje się w świecie społecznym i aspiracjach ludzi. Jak się zachowują? Jak sytuacja gospodarcza wpływa na nasz świat? Oczywiście trzeba zmienić swój projekt pod kątem tego, co dzieje się na świecie.

Jak Wasze marki dostosowują się do tego, co dzieje się na świecie?
Niedawno rozpoczęliśmy współpracę z firmą o nazwie Warsztat Królewski . Mieliśmy wizję, że na świecie są miliony kawałków dżinsu, które są używane lub używane tylko w niewielkim stopniu i stają się skrawkami. Mamy tak duży rynek vintage w Los Angeles – i tak wiele pięknych rzeczy na rynku współczesnym – że nie masz już pasji, aby stworzyć coś nowego. Myślę, że o wiele ciekawiej jest wziąć te istniejące rzeczy i zmienić je za pomocą aplikacji lub czegokolwiek innego. Kiedy ten projekt był już jasny, stworzyłem zespół i stworzyliśmy firmę, która o to właśnie chodzi. Radzi sobie bardzo dobrze, bo na pewno jest to coś, czym interesuje się nowe pokolenie.

Masz na myśli dążenie do zrównoważonej mody?
Tak, młodsze pokolenie jest wrażliwe na rzeczy zrównoważone, coś, co nie ma żadnego wpływu na środowisko. Idzie we właściwym kierunku, tego czego dziś ludzie szukają. Nie sądzę, że to głupia rzecz, że zmieniasz dżinsy z niskim na wysokie lub z szerokim stanem na obcisłe, ale teraz jest to o wiele więcej, ponieważ jest to interpretacja tego, co lubią ludzie.

Jak przewidzieć, jaki będzie następny trend?
Moda jest w pewnym sensie całkowicie nieprzewidywalna. Kiedy na początku 2000 roku zacząłem szyć obcisłe dżinsy, pamiętam komentarze ludzi, którzy śmiali się ze mnie i mówili: Jak myślisz, w Ameryce mamy miliony najlepszych modelek? W tamtym czasie wszyscy myśleli, że obcisłe dżinsy są przeznaczone wyłącznie dla elitarnych konsumentów. To się całkowicie zmieniło, wiesz?

Zdecydowanie tak. Czy sądzisz, że będzie jeszcze jeden ważny trend, taki jak obcisłe dżinsy?
Muszę zauważyć, że dzisiejsze społeczeństwo ma znacznie więcej informacji i może wybrać to, co jest dla niego dobre. Dziesięć lat temu, kiedy modne były obcisłe dżinsy, wszyscy je nosili. Dziś jest trochę inaczej, ponieważ Twoje ciało i Twój gust wpływają na to, co kupujesz i nosisz. Jeśli lubisz rozkloszowane dżinsy dopasowujące się do ciała, to je kupujesz i nosisz. Pod pewnymi względami jest znacznie bardziej podzielony, co jest dobre, ponieważ oznacza, że ​​społeczeństwo staje się bardziej dojrzałe. Ktoś, kto próbuje określić, co kupić, a czego nie, bardziej słucha tego, co widać w lustrze, niż tego, która marka jest bardziej znana i popularna.

Jak ta wiedza i sceptycyzm zmieniają to, co robisz jako właściciel firmy?
Kiedy wprowadzamy produkty na rynek, musimy stworzyć historię. Bez tego ludzie już nie kupują. Bądź przejrzysty; musisz powiedzieć, co i jak robisz. Istnieje potrzeba zgłębienia tematu, bycia bardziej otwartym i szczerym. I czuję, że to bardzo dobra rzecz.